Niewielkie mieszkania często wymagają kreatywnych rozwiązań. Dotyczy to szczególnie balkonów, na których każdy centymetr ma znaczenie. Marzyłam o miejscu, gdzie mogłabym spokojnie wypić poranną kawę i choć na chwilę poczuć się jak na wakacjach. Przez długi czas wydawało mi się to niemożliwe. Potem trafiłam na pewien niepozorny element wyposażenia, który zainspirował mnie do całkowitej zmiany aranżacji.

Kwietnik z Obi jako stolik okazał się moim najlepszym balkonowym odkryciem. Niewielkie wymiary sprawiły, że idealnie wpisał się w ciasną przestrzeń

Marzenie o przytulnym kąciku do picia kawy nie dawało mi spokoju od wielu miesięcy. Mój balkon jest naprawdę niewielki i do tej pory mieściły się na nim jedynie trzy donice z kwiatami oraz solarna girlanda zawieszona na balustradzie. Każda próba znalezienia odpowiedniego stolika kończyła się rozczarowaniem. Modele dostępne w sklepach były albo zbyt szerokie, albo sprawiały wrażenie ciężkich i masywnych, przez co optycznie zabierały jeszcze więcej miejsca.

Zobacz także:

Podczas wizyty w Obi moją uwagę przyciągnął jednak kwietnik Frida Mosaic M. Teoretycznie miał służyć do eksponowania roślin, ale ja od razu zobaczyłam w nim coś zupełnie innego. W wyobraźni stanął na moim balkonie jako niewielki stolik na filiżankę kawy, książkę i talerzyk ze śniadaniem. Gdy sprawdziłam jego wymiary, czyli 25 cm szerokości, 25 cm głębokości i 32 cm wysokości, wiedziałam już, że zmieści się tam bez najmniejszego problemu.

Konstrukcja została wykonana z metalu, co od razu uznałam za ogromną zaletę. Taki materiał dobrze radzi sobie na balkonie, jest trwały, łatwy do utrzymania w czystości i nie wymaga szczególnej pielęgnacji. Całość waży około 2,4 kg, więc bez trudu mogę go przestawiać zależnie od potrzeb. Największym zaskoczeniem okazała się jednak cena. 99,99 zł za tak dekoracyjny element wydało mi się naprawdę rozsądną kwotą. Nie zastanawiałam się długo i wróciłam do domu właśnie z nim.

fot. obi.pl

Ten kwietnik zachwyca detalami. Mozaikowy blat wygląda jak pamiątka przywieziona z południa Europy

Jedno spojrzenie na ten model wystarczyło, żebym przestała myśleć o nim wyłącznie jako o miejscu na doniczkę. Największe wrażenie zrobił na mnie oczywiście blat pokryty kolorową mozaiką. Znajdują się na nim odcienie błękitu, granatu, czerwieni, pomarańczu, kremowej bieli i beżu, które tworzą dekoracyjny wzór przypominający ręcznie zdobione płytki spotykane w Hiszpanii, Portugalii czy Maroku. Ten motyw od razu przywołał mi skojarzenia z małymi kawiarenkami ukrytymi w wąskich uliczkach nadmorskich miasteczek. Właśnie dlatego tak bardzo mi się spodobał.

Nie jest przesadnie nowoczesny ani całkowicie klasyczny. Ma w sobie trochę romantyzmu, trochę śródziemnomorskiego klimatu i odrobinę stylu vintage. Sama konstrukcja również zasługuje na uwagę. Zamiast prostych, surowych linii zastosowano tutaj dekoracyjne wywijasy pod blatem, które dodają całości lekkości i elegancji. Dzięki nim mebel wygląda subtelnie, choć jednocześnie przyciąga wzrok. Czarne, smukłe nogi tworzą ciekawy kontrast z kolorową mozaiką i sprawiają, że całość prezentuje się bardzo harmonijnie.

Szczególnie podoba mi się to, że mimo dekoracyjnego charakteru nie wygląda ciężko. Wręcz przeciwnie. Taka forma sprawia, że nawet na małym balkonie nie przytłacza przestrzeni. Mam wrażenie, że ten niewielki stolik wniósł do mojego otoczenia znacznie więcej charakteru niż niejeden duży mebel.

Lidl też ma mozaikowe cacuszko. Mikro balkon to idealne miejsce dla niego. Zobacz: Mozaikowy stolik z Lidla zmienił mój mikro balkon w kawiarnię pod chmurką. Opinie nie kłamały. To istna petarda

Niewielki stolik pomógł mi stworzyć wymarzony balkon. Nawet kilka metrów kwadratowych może zamienić się w przytulny zakątek

Przyjemność urządzania małych przestrzeni polega na tym, że czasem wystarczy jeden dobrze dobrany element, by wszystko zaczęło wyglądać zupełnie inaczej. Do mojego nowego nabytku dokupiłam zwykłe składane metalowe krzesełko. Nie szukałam niczego wyszukanego. Chciałam przede wszystkim, żeby było lekkie i nie zajmowało zbyt wiele miejsca. Na siedzisku położyłam miękką poduchę, która od razu dodała całości przytulności. Tak powstał mój mały balkonowy kącik, w którym dziś piję poranną kawę, czytam kilka stron książki albo jem szybkie śniadanie przed pracą.

Ten kwietnik świetnie odnajdzie się również w wielu innych aranżacjach. Dzięki ozdobnym liniom stelaża doskonale pasuje do romantycznego stylu inspirowanego francuskimi balkonami. Kolorowa mozaika pięknie współgra z aranżacjami śródziemnomorskimi, w których królują rośliny, naturalne tkaniny i jasne dodatki. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać go także w bardziej eklektycznej przestrzeni, gdzie będzie pełnił funkcję dekoracyjnego akcentu. W otoczeniu lawendy, pelargonii czy oliwki w donicy wygląda wręcz zjawiskowo.

Czasem łapię się na tym, że siedzę tam dłużej, niż planowałam, bo całość ma wyjątkowo przyjemny klimat. Właśnie dlatego uważam, że ten niepozorny kwietnik z Obi był jednym z najlepszych zakupów do mojego mieszkania w ostatnim czasie. Nie miał być stolikiem, a dziś trudno mi wyobrazić sobie bez niego balkonowe poranki.