Odkąd dzieciaki wyrosły z huśtawek, a od tego czasu minęło już ładnych parę (delikatnie mówiąc) lat, marzyłam o huśtawce dla siebie. W końcu w ogrodzie stoi stelaż drewniany, tylko brakuje mu odpowiedniego siedziska. W czym problem, zapytasz? Ano w tym, że nie planowałam na huśtawkę w ogrodzie wydawać kroci, ale nawet same siedziska potrafią kosztować tyle, że odechciewa się wyjmować portfel z torebki. Dlatego, gdy trafiłam na ofertę OBI, bardzo się ucieszyłam. Produkt i jego cena spodobały mi się tak bardzo, że postanowiłam dłużej nie zwlekać z zakupem.
Fotel wiszący z OBI jest mega wygodny i prosty w użytkowaniu. Dla mnie w sam raz nie tylko do ogrodu
Fotel wiszący Lytton jest obecnie dostępny w OBI za rewelacyjne 79,99 zł. To produkt, który nadaje się do użytkowania w domu i na świeżym powietrzu. Wpisuje się w niemijający trend na hamakowe siedziska i fotele.
Zobacz także:
Wykonany został z bawełnianej, wzorzystej tkaniny, a podwieszony jest na drewnianym kiju, który sprawia, że wystarczy tylko jeden hak, aby z fotela można było zacząć korzystać. Materiał jest mocny i elastyczny, przepuszcza powietrze, więc nawet w upalne dni bujanie się w tym fotelu jest przyjemne.
Siedzisko wraz z oparciem wykonano z 1 kawałka materiału o szerokości 90 cm i długości ok. 100 cm. To wystarczająca powierzchnia i przestrzeń, aby w fotelu mogła relaksować się każda przeciętna osoba.
Dzięki wygodnej pętli do zawieszania, fotel można bez problemu zawiesić zarówno w uchwycie sufitowym lub na stabilnej gałęzi drzewa, czy tak jak ja – na stelażu huśtawki po dzieciach. Ja używam sporej szekli albo karabińczyka, który pozwala szybko zawiesić fotel lub zwinąć go i zabrać do domu. Sąsiadka z kolei wiesza go na balkonie.
fot. screen obi.pl
Tańsza i droższa wersja fotela wiszącego – czym się różnią? Czy warto dołożyć te 30 złotych?
Za 79,99 zł można kupić sam fotel, bez poduszek na siedzisko i oparcie. Można za to wybierać miedzy 3 rodzajami materiału – chodzi o printy. Pierwszy to wzór w liście monstery i połączenie zieleni z bielą, drugi – materiał w stylu etno lub boho w kolorystyce czarno-białej i szarości, a trzecia opcja to czerń z różowymi flamingami i niebieskimi liśćmi. Te fotele udźwigną do 110 kg.
Za 119 zł jest natomiast do kupienia fotel z pozoru różniący się tylko dodatkiem poduszek, które wyściełają siedzisko i oparcie, nadając fotelowi bardziej konkretne kształty. To, czego nie widać, a co może mieć znaczenie to udźwig – w tej wersji fotel pozwala na relaks osobie ważącej do 150 kg. Tutaj do wyboru są 2 opcje kolorystyczne: print w kwiaty w kolorach zielony z dodatkiem różu i bieli, oraz czarno-biały print w stylu etno/boho.
O ile wygląd materiału to rzecz drugorzędna, to udźwig jest ważną sprawą, dlatego o zakupie tańszego lub droższego fotela powinna zdecydować przede wszystkim masa ciała użytkownika. Ja kupiłam tańszą wersję i dla wygody korzystam w niej z poduszek, które mam od dawna w domu. Ale jeśli chcesz mieć komplet – wiszący fotel i takie same poduszki, warto wyjąć z portfela dodatkowe 30 zł. Za tę cenę nie kupisz 2 poduszek pasujących idealnie do materiału fotela.
Relaksującą aranżację ogrodu dopełnisz tym: Jestem zakochana w kryształowym solarku z Biedronki. Rozświetla ogród ciepłym światłem i oszczędza krocie
Ten fotel wiszący mnie przekonał. Co jeszcze warto o nim wiedzieć?
Uwielbiam w nim to, że latem mogę z niego korzystać w ogrodzie, a zimą wieszam go w swojej sypialni. A ponieważ bardzo go lubię, zdarza mi się zabrać go ze sobą na wyjazdy weekendowe. Wtedy wystarcza mi solidna gałąź, kawałek linki i karabińczyk, abym mogła relaksować się na łonie natury w całkiem nowym miejscu.
Fotel jest leciutki, waży (w wersji bez poduszek) niecałe 2 kg, więc jego transport w torbie i w bagażniku samochodu, czy przeniesienie z auta do miejsca, gdzie ma zawisnąć, to naprawdę żaden kłopot. W porównaniu z klasyczną huśtawką ogrodową to wielka zaleta.
Montaż zajmuje chwilę, pielęgnacja jest bardzo prosta, zwłaszcza, jeśli zadbasz o to, żeby fotel chować pod dach, gdy nie zamierzasz z niego korzystać. A jeśli nawet fotel zmoknie na deszczu, szybko wysycha w słońcu, więc jego użytkowanie jest naprawdę bezproblemowe.
Obserwuj nas na Google







