Większość osób przynajmniej raz w życiu znalazła gdzieś drobne pieniądze albo pozostawiony przedmiot. Czasem są to monety przy kasie, innym razem banknot leżący na chodniku czy w sklepie. Wiele osób przy niewielkich kwotach nawet się nie zastanawia i po prostu wkłada gotówkę do kieszeni. Sytuacja zaczyna wyglądać inaczej, kiedy chodzi o większą sumę albo wartościowe rzeczy. Właśnie dlatego coraz więcej mówi się teraz o nowych przepisach dotyczących rzeczy znalezionych.

Pieniądze znalezione na chodniku nie zawsze można po prostu zatrzymać. Przepisy zmieniły się po nowelizacji podpisanej przez prezydenta

Dla wielu osób znalezienie gotówki na ulicy wydaje się czymś zupełnie przypadkowym i nieszkodliwym. Najczęściej, gdy chodzi o kilka złotych albo drobne monety, mało kto zastanawia się nad konsekwencjami. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy ktoś znajduje większą sumę pieniędzy. Właśnie w takich sytuacjach zaczynają obowiązywać konkretne przepisy dotyczące rzeczy znalezionych. Okazuje się, że 19 maja 2026 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o rzeczach znalezionych oraz Kodeksu cywilnego. Dokument został podpisany przez prezydenta Karola Nawrockiego już 12 lutego 2026 roku. Zmiany mają pomóc właścicielom odzyskiwać zgubione rzeczy i ograniczyć przypadki przywłaszczania znalezionych przedmiotów oraz pieniędzy.

Zobacz także:

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha tłumaczył, że nowe przepisy mają zwiększyć szansę na odzyskanie zgubionych rzeczy przez właścicieli.

Każdy z nas zgubił kiedyś telefon, klucze, słuchawki czy plecak. Chcemy poprzez te zmiany zwiększyć szansę na ich odzyskanie przez właścicieli. - podkreślał.

Nowelizacja obejmuje nie tylko elektronikę czy dokumenty, ale również gotówkę znalezioną w przestrzeni publicznej. Coraz więcej osób jest zaskoczonych, że nawet zwykłe podniesienie pieniędzy z chodnika może wiązać się z konkretnymi obowiązkami. W praktyce wszystko zależy od wysokości znalezionej kwoty oraz okoliczności całej sytuacji. Właśnie dlatego nowe przepisy wywołały tak duże zainteresowanie i dyskusję wśród internautów.

fot. AdobeStock/RomanR

Gotówka znaleziona przypadkiem może wymagać zgłoszenia odpowiednim służbom. Pieniądze powyżej określonego limitu podlegają konkretnym zasadom

Nowelizacja przepisów dokładniej określa, co należy zrobić po znalezieniu większej sumy pieniędzy. W przypadku drobnych kwot sytuacja zwykle nie budzi większych kontrowersji, jednak przy wyższych sumach sprawa wygląda zupełnie inaczej. Jeśli znalezione pieniądze mogą mieć realną wartość dla właściciela i istnieje możliwość ustalenia, do kogo należały, znalazca powinien zgłosić sprawę odpowiednim instytucjom. W praktyce może chodzić o policję albo właściwe biuro rzeczy znalezionych. Szczególnie ważne jest to w miejscach publicznych takich jak galerie handlowe, parkingi, urzędy czy komunikacja miejska. Coraz częściej takie miejsca są monitorowane, dlatego łatwo ustalić przebieg zdarzeń.

To również może ci się spodobać: Nie tylko dla zatrudnionych. Emerytom należy się nawet 700 zł dofinansowania w 2026 r.

Nowe przepisy mają przede wszystkim uporządkować kwestie związane z odpowiedzialnością znalazcy. Wiele osób wcześniej zakładało, że znalezione pieniądze można po prostu zatrzymać, jeśli nikt się po nie nie zgłosił. Teraz sytuacja została wyraźniej doprecyzowana. Znaczenie ma również wysokość znalezionej kwoty. Chodzi o minimum 240,30 zł, ale im większa suma, tym większe ryzyko problemów prawnych w przypadku zatrzymania pieniędzy dla siebie. Szczególnie ważne staje się więc odpowiednie zgłoszenie znaleziska i udokumentowanie całej sytuacji. W praktyce ma to chronić zarówno właściciela zguby, jak i osobę, która znalazła gotówkę. Coraz więcej prawników podkreśla też, że przepisy dotyczą nie tylko pieniędzy, ale również telefonów, portfeli czy innych wartościowych przedmiotów pozostawionych bez opieki.

Przepisy przewidują konkretne kary za przywłaszczenie znalezionej gotówki. Pieniądze mogą stać się powodem odpowiedzialności karnej

Osoby, które zdecydują się zatrzymać znalezioną większą sumę pieniędzy dla siebie, muszą liczyć się z konsekwencjami. W polskim prawie przywłaszczenie rzeczy znalezionej traktowane jest jako tzw. czyn przepołowiony. Oznacza to, że w zależności od wartości znalezionej gotówki sprawa może zostać uznana za wykroczenie albo już za przestępstwo. Granica ma tutaj ogromne znaczenie. Kwota od 240,30 zł do 800 zł mieści się w kategorii wykroczenia określonego w art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń. W takiej sytuacji sprawcy grozi kara aresztu od 5 do 30 dni, ograniczenie wolności do miesiąca albo grzywna wynosząca od 20 zł nawet do 5000 zł.

Znacznie poważniej wygląda sytuacja przy wyższych kwotach. Jeśli wartość znalezionych pieniędzy przekracza 800 zł, sprawa może zostać zakwalifikowana już jako przestępstwo z art. 284 § 3 Kodeksu karnego. Za przywłaszczenie rzeczy znalezionej grozi wtedy grzywna, kara ograniczenia wolności albo nawet kara pozbawienia wolności do roku.