Kupno mieszkania w starszym bloku często wydaje się świetnym sposobem na własne cztery kąty. Dopiero podczas remontu wielu właścicieli odkrywa jednak problem, o którym wcześniej nie mieli pojęcia. Pod starą podłogą może kryć się charakterystyczna czarna warstwa lepiku, nazywana subitem. To materiał stosowany powszechnie w budownictwie aż do 1996 roku, który dziś budzi poważne obawy ekspertów ze względu na zawartość rakotwórczych wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA), w tym benzo[a]pirenu. Co więcej, jego usunięcie nie jest ani łatwe, ani tanie. W przypadku mieszkania o powierzchni około 50 mkw. koszt prac może sięgnąć nawet 5 tys. zł, a jeśli konieczna okaże się naprawa podłoża, rachunek będzie jeszcze wyższy.

Subit pod podłogą może skrywać poważny problem. Wielu właścicieli dowiaduje się o niej dopiero podczas remontu

Subit to lepik bitumiczny, którym przez dziesięciolecia przyklejano parkiety, klepki oraz wykładziny. Najczęściej można go znaleźć w mieszkaniach wybudowanych między 1945 a 1988 rokiem, a więc często tam, gdzie mieszkają seniorzy, choć jego stosowanie zakończyło się formalnie dopiero w 1996 roku. Dla wielu osób jego istnienie pozostaje całkowitą niespodzianką. Dopiero zerwanie starej podłogi odsłania charakterystyczną czarną, twardą lub lekko lepką warstwę, która przez lata pozostawała niewidoczna. Problem nie dotyczy pojedynczych lokali. Według danych Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku w Polsce znajduje się około 2,8 mln mieszkań w budynkach z lat 1945–1970 oraz ponad 2,1 mln mieszkań w budynkach powstałych w latach 1979–1988. Oczywiście nie oznacza to, że każdy z tych lokali zawiera subit, ale pokazuje skalę zasobów mieszkaniowych, w których podczas remontu można natrafić na stare lepiki.

Zobacz także:

Materiał zawiera rakotwórcze związki chemiczne. Szczególnie niebezpieczna sytuacja pojawia się wtedy, gdy subit jest szlifowany, frezowany lub kruszony. W takich warunkach powstaje pył zawierający szkodliwe substancje, który może zostać wdychany zarówno przez domowników, jak i osoby wykonujące remont. Rzeczoznawcy podkreślają również, że materiał przez cały czas emituje szkodliwe związki, dlatego nie powinien pozostawać pod nową podłogą podczas gruntownej modernizacji mieszkania. To właśnie dlatego specjaliści od lat odradzają samodzielne usuwanie starego lepiku. W internecie można znaleźć wiele porad zachęcających do szlifowania czy skuwania podłoża na własną rękę, jednak w przypadku subitu takie działania mogą narazić mieszkańców na kontakt z niebezpiecznym pyłem. W praktyce oznacza to, że pozorna oszczędność może przynieść więcej szkody niż pożytku.

fot. Adobe Stock | fotowawa

Samodzielny remont może okazać się złym pomysłem. Przy subicie liczy się odpowiednia technologia i zabezpieczenia

Usuwanie subitu znacząco różni się od zwykłego zrywania podłogi. Po zdjęciu parkietu lub klepek specjalistyczna ekipa wykorzystuje frezarki mechanicznie usuwające warstwę lepiku. Jednocześnie stosowane są przemysłowe odkurzacze, które ograniczają rozprzestrzenianie się pyłu. Pracownicy używają masek ochronnych, kombinezonów oraz innych środków zabezpieczających przed kontaktem z niebezpiecznymi substancjami.

Jeżeli interesują cię ciekawe gadżety do domu, to też warto przeczytać: Chłodząca bawełna perkalowa to hit na lato. W Action znalazłam komplet, za sztukę wychodzi 10 zł

Równie ważna jest późniejsza utylizacja odpadów. Subit nie może zostać potraktowany jak zwykły gruz budowlany. Zebrany materiał trafia do szczelnych worków i musi zostać przekazany do odpowiedniej utylizacji. Zamawiając kontener na odpady po remoncie, należy poinformować firmę, że będą do niego trafiały materiały zawierające subit. To jeden z elementów, który również wpływa na końcowy koszt całego przedsięwzięcia.

Nie zawsze prace kończą się na samym usunięciu lepiku. W wielu mieszkaniach warstwa przez kilkadziesiąt lat mocno związała się z betonowym podłożem. Po jej usunięciu może okazać się, że posadzka wymaga wyrównania lub wykonania nowej wylewki przed położeniem paneli, parkietu czy płytek. To oznacza kolejne wydatki, których wiele osób nie uwzględnia w kosztorysie remontu. Właśnie dlatego fachowcy zalecają, aby przed rozpoczęciem większego remontu dokładnie sprawdzić, z jakiego okresu pochodzi budynek i jakie materiały mogły zostać wykorzystane podczas jego budowy. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której niespodziewane odkrycie pod podłogą całkowicie zmienia harmonogram prac i znacząco zwiększa ich koszt.

Kilka tysięcy złotych to dopiero początek wydatków. Ostateczna kwota zależy od metrażu i stanu podłoża

Koszt usunięcia subitu najczęściej wynosi od 50 do 100 zł za metr kwadratowy. Biegli sądowi wskazują, że średnia stawka oscyluje wokół 65 zł za mkw., choć wiele zależy od miasta, zakresu prac i stanu technicznego podłoża. Przy większych powierzchniach można czasem liczyć na niższe stawki, jednak nie zmienia to faktu, że końcowy rachunek może być bardzo wysoki. W praktyce właściciel mieszkania o powierzchni około 50 mkw. powinien przygotować się na wydatek sięgający nawet 5 tys. zł wyłącznie za usunięcie starego lepiku. Jeśli po zakończeniu prac konieczne będzie wykonanie nowej wylewki lub dodatkowych napraw podłoża, całkowity koszt remontu może wzrosnąć o kolejne tysiące złotych.

Choć taka kwota może wydawać się bardzo wysoka, w przypadku materiału zawierającego rakotwórcze związki nie warto szukać pozornych oszczędności. Profesjonalne usunięcie subitu pozwala ograniczyć ryzyko kontaktu z niebezpiecznym pyłem i przygotować mieszkanie do dalszych prac wykończeniowych zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa. Jeśli więc planuję remont mieszkania w starszym bloku, warto jeszcze przed rozpoczęciem prac sprawdzić, co znajduje się pod obecną podłogą. Odkrycie czarnej warstwy lepiku może oznaczać nie tylko zmianę planów remontowych, ale również konieczność uwzględnienia w budżecie kilku dodatkowych tysięcy złotych. Im wcześniej uda się rozpoznać problem, tym łatwiej przygotować się na koszty i uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek w trakcie remontu.