Czasem to właśnie drobne dodatki najbardziej zmieniają charakter wnętrza. Ostatnio szukałam czegoś niewielkiego do sypialni – nie kolejnej ozdoby, ale mebla, który będzie jednocześnie ładny i praktyczny. Kiedy trafiłam na ten drewniany taboret, od razu zwróciłam na niego uwagę. Ma prostą formę, naturalny kolor i wygląda jak element aranżacji inspirowanej modnymi wnętrzami, choć kosztuje naprawdę niewiele.

Taka cena naprawdę zaskakuje. W Action trudno przejść obok niego obojętnie

Największym zaskoczeniem okazała się dla mnie cena. Taboret Senna dostępny w Action kosztuje zaledwie 33,95 zł, a na pierwszy rzut oka wygląda jak dodatek z dużo droższych kolekcji. To właśnie jego minimalistyczna forma sprawia, że od razu skojarzył mi się z estetyką, którą często można zobaczyć w sklepach takich jak Zara Home. Proste linie, ciepły odcień drewna i brak zbędnych ozdobników sprawiają, że bez problemu odnajdzie się zarówno w skandynawskich, japandi, jak i bardziej klasycznych wnętrzach.

Zobacz także:

fot: action.com

Producent podkreśla, że został wykonany z drewna z certyfikatem FSC, pochodzącego z odpowiedzialnych źródeł. Ma niewielkie wymiary – 31 × 19 × 25 cm – dlatego bez problemu zmieści się nawet w małej sypialni czy salonie. Lubię takie dodatki, które nie dominują całego pomieszczenia, ale potrafią subtelnie ocieplić jego charakter. W tym przypadku naturalne drewno robi naprawdę dobrą robotę.

A na balkon wybiorę takie krzesełka: Sztaplowane krzesełka to strzał w 10 na mój mini balkonik. Wzięłam 4, bo w Obi mega obniżka

Niby taboret, a świetnie sprawdza się we wnętrzach. Zwłaszcza boho i minimalistycznych 

Najbardziej lubię produkty, które można wykorzystać na więcej niż jeden sposób. Ten taboret szybko przestał być dla mnie zwykłym siedziskiem. W sypialni świetnie sprawdza się jako stolik nocny – można postawić na nim lampkę, książkę czy szklankę z wodą. W salonie staje się miejscem na roślinę doniczkową albo świeczki i ulubione dekoracje. W przedpokoju przydaje się z kolei podczas zakładania butów albo jako niewielki pomocnik na torebkę.

Takie wielofunkcyjne meble są szczególnie praktyczne w mniejszych mieszkaniach, gdzie każdy centymetr ma znaczenie. W razie potrzeby można je łatwo przenieść do innego pomieszczenia i wykorzystać dokładnie tam, gdzie akurat są potrzebne. Właśnie za tę uniwersalność najbardziej polubiłam ten model z Action. Nie zajmuje dużo miejsca, a możliwości jego wykorzystania jest naprawdę sporo.

Czasem wystarczy jeden detal. Drewno zawsze dodaje wnętrzu przytulności

Od pewnego czasu coraz częściej wybieram dodatki z naturalnych materiałów. Nawet jeśli całe wnętrze jest urządzone dość nowocześnie, drewno sprawia, że staje się ono bardziej przytulne i mniej surowe. Ten niewielki taboret świetnie wpisuje się w ten trend, bo nie wygląda przesadnie dekoracyjnie, a jednocześnie przyciąga wzrok swoją prostotą.

Warto też pamiętać, że drewniane meble najlepiej prezentują się wtedy, gdy regularnie się o nie dba. Wystarczy przecierać je miękką ściereczką i unikać długiego kontaktu z wilgocią, aby przez długi czas zachowały swój naturalny wygląd. Lubię również zestawiać drewno z lnem, bawełną i ceramiką – takie połączenie sprawia, że wnętrze wygląda bardziej harmonijnie, ale nie sprawia wrażenia przesadnie wystylizowanego. To właśnie dlatego ten niepozorny taboret tak bardzo wpadł mi w oko. Za niewielkie pieniądze można w prosty sposób odświeżyć aranżację i dodać jej ciepła, bez wymiany mebli czy kosztownego remontu.