Wybierając proszek do prania, często kierujemy się przyzwyczajeniem. Produkt jednej marki stoi w łazience od lat, więc przy kolejnych zakupach bez większego zastanowienia wrzucamy do koszyka następne opakowanie. Duże znaczenie ma też rozpoznawalność producenta i przekonanie, że popularny produkt powinien dobrze radzić sobie z zabrudzeniami. Test przeprowadzony przez niemiecki magazyn konsumencki ÖKO-TEST pokazuje jednak, że końcowa ocena detergentu może zależeć od znacznie większej liczby czynników.

Test proszków do prania objął 28 produktów. Eksperci sprawdzili je w 30°C

Niemiecki ÖKO-TEST od lat zajmuje się niezależnym testowaniem produktów codziennego użytku. Do tego badania podszedł więc kompleksowo. Do testu wybrano 28 uniwersalnych proszków przeznaczonych do prania białych i jasnych tkanin, w tym produkty z oznaczeniami ekologicznymi. Jednym z najważniejszych etapów była oczywiście próba praktyczna. Detergenty musiały zmierzyć się z 14 rodzajami trudnych plam, a pranie odbywało się w temperaturze 30°C. Na tkaninach znalazły się między innymi czerwone wino, makijaż, sos pomidorowy, czekolada, błoto czy olej silnikowy. Łącznie laboratorium przeprowadziło ponad 300 cykli prania.

Zobacz także:

Eksperci nie poprzestali jednak na sprawdzeniu, czy zabrudzenia zniknęły. Obserwowali również między innymi zmiany koloru tkanin i osadzanie się zabrudzeń na szwach. Osobną częścią badania była analiza składu. Pod lupę trafiły m.in. optyczne wybielacze, fosfoniany, niektóre środki powierzchniowo czynne czy syntetyczne polimery. To bardzo ważne w kontekście końcowego zestawienia, ponieważ dobra skuteczność prania nie gwarantowała automatycznie wysokiej oceny całego produktu.

Znane proszki do białego prania poza czołówką. Skuteczność nie była głównym problemem

Wyniki mogą być szczególnie zaskakujące dla osób, które od lat wybierają najbardziej rozpoznawalne detergenty. Persil, Ariel, Lenor i Spee znalazły się wśród produktów, które otrzymały jedynie ocenę „wystarczającą”. Nie oznacza to jednak, że popularne proszki zupełnie nie radziły sobie z praniem. Wręcz przeciwnie – ÖKO-TEST podaje, że większość konwencjonalnych produktów uzyskała bardzo dobre wyniki w części dotyczącej samej skuteczności prania.

fot. 8th/Adobe Stock

Na ich końcowych notach zaważyły przede wszystkim zastrzeżenia dotyczące składu. ÖKO-TEST krytykował w badanych detergentach m.in. substancje, które mogą być problematyczne dla środowiska. W efekcie żaden z konwencjonalnych proszków uwzględnionych w teście nie uzyskał końcowej oceny wyższej niż „zadowalająca”. To ważne rozróżnienie, bo ranking nie odpowiada wyłącznie na pytanie, który proszek najlepiej usuwa plamy.

To też może cię zainteresować: Moja mama ma sposób na 50% tańsze zakupy w Sinsay. Robi 1 banalną rzecz tuż po przebudzeniu

Najlepszy proszek do białego prania według ÖKO-TEST. Tylko jeden dostał najwyższą notę

Spośród 28 sprawdzonych produktów tylko jeden zakończył test z oceną „bardzo dobrą”. Zwycięzcą został proszek Everdrop. Eksperci docenili połączenie skutecznego prania ze składem pozbawionym problematycznych substancji, które obniżały noty części konkurencyjnych produktów. Tym samym stosunkowo mniej oczywista marka pozostawiła w tyle wielu gigantów rynku.

fot. everdrop.pl

Everdrop nie był jednak jedynym dobrze ocenionym produktem. Wśród proszków z wynikiem „dobrym” znalazły się m.in. Ecofreude z Rossmanna, Sodasan, Frosch Citrus oraz Ecover Universal. Test pokazał więc, że skuteczne pranie można połączyć z ograniczeniem składników budzących zastrzeżenia ekspertów.

Warto też pamiętać, że uniwersalne proszki tego typu najlepiej sprawdzają się przy białych i jasnych rzeczach. Zawarte w nich składniki wspomagające utrzymanie bieli mogą nie być dobrym wyborem dla kolorowych ubrań, które z czasem mogłyby stracić intensywność barw. Do takich rzeczy lepiej wybierać detergenty przeznaczone właśnie do kolorów.