Idealny trawnik przez lata wydawał mi się obowiązkowym elementem każdego ogrodu. Szybko jednak przekonałam się, że jego utrzymanie wymaga naprawdę sporo pracy. Regularne koszenie, podlewanie, nawożenie, dosiewanie trawy po zimie i walka z przesuszonymi fragmentami sprawiały, że zamiast odpoczywać, większość wolnego czasu spędzałam na pielęgnacji murawy.
W końcu zaczęłam zastanawiać się, czy istnieje rozwiązanie, które pozwoliłoby ograniczyć ilość pracy, a jednocześnie sprawiłoby, że ogród nadal będzie wyglądał estetycznie. Tak trafiłam na tę roślinę. Początkowo podchodziłam do niej z dużą rezerwą, ale dziś nie wyobrażam sobie powrotu do klasycznego trawnika.
Zobacz także:
Przez lata walczyłam o idealny trawnik. W końcu doszłam do wniosku, że musi istnieć prostszy sposób
Jeszcze kilka sezonów temu wydawało mi się, że piękny ogród oznacza idealnie przystrzyżony trawnik. Problem w tym, że jego utrzymanie pochłaniało mnóstwo czasu. Gdy tylko pojawiały się opady deszczu, trawa rosła błyskawicznie i już po kilku dniach znów trzeba było wyciągać kosiarkę. W czasie upałów sytuacja wyglądała odwrotnie. Murawa żółkła, przesuszała się i wymagała intensywnego podlewania.
Do tego dochodziło nawożenie, dosiewanie ubytków oraz usuwanie chwastów. Z roku na rok coraz częściej łapałam się na tym, że więcej czasu poświęcam pielęgnacji trawnika niż odpoczynkowi w ogrodzie.
Zaczęłam więc szukać alternatywy. Zależało mi na roślinie, która będzie niska, stworzy gęsty zielony kobierzec i nie będzie wymagała ciągłego koszenia. Po przeczytaniu wielu opinii zdecydowałam się posadzić macierzankę. To była jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęłam w swoim ogrodzie.
Macierzanka stworzyła piękny kwiatowy dywan w ogrodzie. Dzięki niej praktycznie zapomniałam o kosiarce
Od posadzenia macierzanki minęły już dwa lata i dziś wiem, że był to strzał w dziesiątkę. Roślina bardzo szybko zaczęła się rozrastać, tworząc zwarty, gęsty kobierzec. Dzięki temu skutecznie ogranicza rozwój chwastów, a ogród wygląda estetycznie przez większą część sezonu.
Największą zaletą okazało się jednak to, że macierzanka jest rośliną niską. Nie rośnie tak intensywnie jak tradycyjna trawa, dlatego nie wymaga regularnego koszenia. To właśnie z tego powodu moja kosiarka wylądowała na OLX.
fot. romiri/Adobe Stock
Macierzanka zachwyca również swoim wyglądem. Tworzy miękki, zielony dywan, a w okresie kwitnienia obsypuje się drobnymi kwiatami w odcieniach różu lub fioletu. Dodatkowym atutem jest jej charakterystyczny, przyjemny aromat, który można wyczuć zwłaszcza podczas ciepłych dni.
Roślina najlepiej rośnie na stanowiskach słonecznych i dobrze radzi sobie na przepuszczalnych glebach. Po odpowiednim ukorzenieniu jest także bardziej odporna na krótkotrwałe okresy suszy niż wiele tradycyjnych traw. To sprawia, że świetnie wpisuje się w ogrody, w których właściciele chcą ograniczyć ilość pracy związanej z pielęgnacją.
Oczywiście macierzanka nie będzie idealnym rozwiązaniem dla każdego. Jeśli ogród jest intensywnie użytkowany, a po trawniku codziennie biegają dzieci czy duże psy, klasyczna murawa może okazać się bardziej odporna. Natomiast w miejscach dekoracyjnych macierzanka prezentuje się naprawdę efektownie.
Macierzanka nie jest jedyną alternatywą. Te rośliny również mogą zastąpić tradycyjny trawnik
Osoby, które chcą ograniczyć koszenie, mają dziś do wyboru coraz więcej ciekawych rozwiązań. Dużą popularnością cieszą się m.in. rośliny okrywowe, które tworzą gęste zielone kobierce i wymagają znacznie mniej pielęgnacji niż klasyczna trawa.
Jedną z nich jest koniczyna biała, która dobrze znosi suszę, długo pozostaje zielona i dodatkowo wiąże azot w glebie. W wielu ogrodach świetnie sprawdza się także mikrokoniczyna, tworząca niski i równy dywan.
To również może cię zainteresować: Sąsiadka powiedziała: "Zrób to, zanim będzie za późno". Hortensja odżyła w oka mgnieniu
Ciekawą propozycją jest również dąbrówka rozłogowa, która dobrze rośnie także w półcieniu i szybko pokrywa większe powierzchnie. W miejscach słonecznych niektórzy sadzą również rozchodniki, tworzące efektowne kobierce odporne na wysokie temperatury. Coraz częściej spotyka się także łąki kwietne, które zamiast idealnie przystrzyżonej murawy oferują naturalny wygląd i przyciągają motyle oraz pszczoły.

Obserwuj nas na Google







