Lubię, kiedy ogród pozostaje kolorowy możliwie długo, dlatego coraz częściej wybieram rośliny o różnych terminach kwitnienia. Dzięki temu rabaty nie pustoszeją od razu po zakończeniu pierwszej części sezonu. Szczególnie cenne są dla mnie gatunki, które dobrze wyglądają pod koniec lata i jesienią. Jednym z moich ulubionych odkryć jest aster chiński, nazywany również gwiazdoszem chińskim. Jego efektowne kwiaty sprawiają, że nawet późnym latem ogród wygląda tak, jakby sezon dopiero się rozkręcał.
W sierpniu wiele kwiatów ma najlepsze dni za sobą. U mnie ogród nadal tonie w kolorach
Sierpień jest w ogrodzie dość specyficznym miesiącem. Z jednej strony nadal mamy lato i mnóstwo zieleni, z drugiej na rabatach zaczynają być widoczne pierwsze oznaki zbliżającej się jesieni. Część roślin kwitnących od czerwca czy początku lipca powoli traci swój dekoracyjny wygląd, a jeśli ogród został obsadzony głównie gatunkami kwitnącymi wcześniej, nagle może zrobić się w nim znacznie mniej kolorowo.
Zobacz także:
Przez długi czas nie brałam tego pod uwagę. Kupowałam rośliny, które zachwycały mnie wiosną i na początku lata, a później w sierpniu brakowało mi na rabatach mocniejszych akcentów. Z czasem zaczęłam więc świadomie szukać kwiatów, które przejmą pałeczkę w drugiej połowie sezonu.
Tak trafiłam na astry chińskie. To jednoroczne rośliny, które są wręcz stworzone do późnoletnich kompozycji. W zależności od odmiany mogą kwitnąć od lata aż do jesieni, a przy sprzyjającej pogodzie utrzymują dekoracyjny wygląd nawet do października. Właśnie dlatego warto znaleźć dla nich miejsce obok gatunków kończących kwitnienie wcześniej.
Najbardziej podoba mi się jednak ich różnorodność. Astry chińskie występują w wielu odcieniach – od bieli i subtelnych pasteli, przez róż i intensywną czerwień, aż po fiolet oraz niebieskofioletowe tony. Posadzone w większej grupie potrafią stworzyć na rabacie prawdziwą eksplozję kolorów.
Aster chiński zachwyca aż do jesieni. W sierpniu można pomyśleć o jego wysiewie na kolejny sezon
Aster chiński pochodzi z Azji Wschodniej, a jego współczesne odmiany ogrodowe występują w ogromnej liczbie kolorów i form. Kwiatostany mogą być pojedyncze, półpełne albo bardzo gęste i pełne. Niektóre przypominają kolorowe pompony, inne kojarzą się nieco z chryzantemami.
Różnice dotyczą również wysokości. Dostępne są niewysokie odmiany nadające się na obwódki i do pojemników, a także wyższe, które świetnie prezentują się w dalszej części rabaty i nadają się na kwiat cięty. Dzięki temu z samych astrów można stworzyć ciekawą, wielopoziomową kompozycję.
fot. Nick Taurus/Adobe Stock
W sierpniu można zebrać dojrzałe nasiona z przekwitających kwiatostanów i następnie wysiać je do pojemników na rozsadę. Gdy sadzonki podrosną i minie ryzyko przymrozków, przesadzam je do gruntu. W ten sposób mogę samodzielnie przygotować rośliny na kolejny sezon i ponownie wypełnić rabaty kolorami.
Aby później dobrze rosły, astry najlepiej sadzić w słonecznym miejscu. Potrzebują przepuszczalnej, żyznej gleby oraz regularnego podlewania, szczególnie podczas dłuższych okresów bez deszczu.
Zrobiłam mały research. Nasiona astrów chińskich znalazłam już od 1,40 zł
Astry chińskie mają jeszcze jedną zaletę. Są bardzo tanie. Sprawdziłam ceny nasion i najtańsze opakowania nasion można znaleźć już w okolicach 1,40 zł, choć oczywiście cena zależy od producenta, odmiany oraz liczby nasion w paczce.
To niewielka kwota w porównaniu z kupowaniem kilku czy kilkunastu gotowych sadzonek. Z jednej paczki można uzyskać wiele roślin, a później zestawić ze sobą różne kolory i wysokości. Szczególnie efektownie wyglądają astry posadzone większymi grupami, ponieważ wtedy tworzą na rabacie wyraziste kolorowe plamy.
Ta roślina również może cię zainteresować: Miałam dość kapryśnych hortensji. Te niewielkie krzewy kwitną równie pięknie, a wymagają znacznie mniej pracy
Ja chętnie łączę kilka odcieni zamiast ograniczać się do jednego. Różowe i purpurowe kwiaty można przełamać bielą, a fioletowe odmiany dobrze komponują się z zielenią późnoletnich rabat.

Obserwuj nas na Google







