Lato rozkręciło się w pełni, a ja coraz częściej łapię się na przeglądaniu wakacyjnych inspiracji. Nie zawsze marzą mi się dalekie kierunki, bo czasami najpiękniejsze miejsca znajdują się dużo bliżej, niż mogłoby się wydawać. Od kilku miesięcy zapisuję sobie lokalizacje, które zachwycają widokami, ale nie wymagają wydawania fortuny. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcia tej albańskiej miejscowości, przez chwilę byłam przekonana, że to jakaś egzotyczna wyspa na drugim końcu świata. Od razu wskoczyła na moją wakacyjną listę.
Ksamil w Albanii leży nad Morzem Jońskim. Ten kurort coraz częściej wygrywa z droższymi kierunkami
Ksamil w Albanii to niewielka miejscowość położona na południu kraju, niedaleko Sarandy i blisko granicy z Grecją. Choć jeszcze niedawno nie była tak oczywistym wyborem jak Chorwacja, Grecja czy Hiszpania, dziś coraz częściej pojawia się w wakacyjnych planach Polaków. Trudno się temu dziwić, bo miejsce łączy piękne plaże, ciepły klimat i widoki, które wyglądają jak z folderów reklamujących dalekie tropiki.
Zobacz także:
Dojazd również nie odstrasza. Lot z Polski do Albanii trwa zwykle około 2–2,5 godziny, więc sama podróż nie jest szczególnie męcząca. Potem trzeba jeszcze dostać się na południe kraju, ale przy takich widokach perspektywa kilku godzin w drodze wydaje się dużo łatwiejsza do zaakceptowania. Sama, kiedy zaczęłam sprawdzać ten kierunek, od razu pomyślałam, że to może być świetna alternatywa dla miejsc, które latem są zatłoczone i coraz droższe.
Dużym argumentem pozostają też ceny pobytu. Albania nadal bywa tańsza niż wiele popularnych europejskich kierunków, zwłaszcza jeśli porównać ją z Grecją, Chorwacją czy włoskim wybrzeżem. Noclegi, jedzenie i lokalne atrakcje mogą wypaść korzystniej, a przy tym nie trzeba rezygnować z pięknych plaż i wakacyjnego klimatu. Właśnie to najbardziej mnie przekonuje. Można poczuć się jak na rajskim urlopie, ale bez wrażenia, że każdy dzień nadwyręża budżet. Takich wakacji potrzebuje każdy.
fot. wildman/Adobe Stock
Ksamil nazywany jest europejskimi Malediwami. Wystarczy jedno spojrzenie na wodę, by zrozumieć dlaczego
Nie bez powodu Ksamil zyskał przydomek europejskich Malediwów. Pierwsze, co przyciąga uwagę, to kolor morza. W słoneczne dni woda ma intensywnie turkusowy odcień, który bardziej kojarzy się z egzotycznymi wyspami niż z wakacjami w Europie. Do tego dochodzą jasne plaże, niewielkie zatoczki i wysepki położone blisko brzegu.
Przyznam, że zanim zaczęłam czytać o Ksamilu, regularnie trafiałam na TikToku na filmiki polecające ten kierunek na wakacje. Początkowo myślałam, że algorytm po prostu podsuwa mi kolejne modne miejsca, ale z czasem zaczęłam oglądać je coraz uważniej. Widoki naprawdę robią wrażenie. Krystaliczna woda, jasne plaże i niewielkie wyspy rozsiane tuż przy brzegu sprawiają, że nagrania wyglądają niemal jak pocztówki z Malediwów. Trudno uwierzyć, że takie krajobrazy znajdują się zaledwie kilka godzin lotu od Polski.
@weronikaa60 Turkus, przejrzystość i ten vibe… totalnie mnie kupił 💙 Chyba właśnie znalazłam jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie ✨ #ksamil#albania#travel#wakacje#podroze ♬ Elle Ta Tue Instrumental (Morena) - Alex Lustig
Ogromne wrażenie robi także przejrzystość morza. Nawet przy brzegu można dostrzec dno, a spokojna tafla wody dodaje temu miejscu jeszcze bardziej rajskiego charakteru. Najbardziej zachwyciło mnie właśnie to połączenie: europejska lokalizacja, egzotyczny wygląd i atmosfera, która wydaje się dużo mniej formalna niż w najbardziej znanych kurortach. Im więcej zdjęć i nagrań oglądam, tym bardziej rozumiem osoby, które wracają stamtąd zachwycone. Sama coraz częściej łapię się na tym, że przeglądam oferty lotów i wyobrażam sobie poranną kawę z widokiem na ten niezwykły turkus.
To też może cię zainteresować: To miasto to największe uzdrowisko termalne w Europie. Bilety lotnicze kosztują tyle, co sukienka w sieciówce
Wakacje w Ksamilu to nie tylko plaże. W okolicy czekają wyspy, zabytki i widoki jak z pocztówki
Choć Ksamil kojarzy się przede wszystkim z plażowaniem, okolica ma dużo więcej do zaoferowania. Na początek warto zobaczyć wyspy Ksamil, do których można dopłynąć łódką, kajakiem albo rowerem wodnym. To właśnie one tworzą ten charakterystyczny krajobraz, który tak często pojawia się na zdjęciach z Albanii. Dla mnie to jeden z tych punktów, które od razu trafiają na listę „koniecznie zobaczyć”.
Warto też zaplanować wizytę w Parku Narodowym Butrint, wpisanym na listę UNESCO. To miejsce idealne dla osób, które lubią połączyć wypoczynek z odrobiną historii. Ruiny starożytnego miasta, zieleń i położenie blisko wody sprawiają, że wycieczka może być świetną przerwą od leżenia na plaży. Niedaleko znajduje się także Saranda, czyli większy kurort z promenadą, restauracjami i wakacyjnym ruchem.
Jeśli chodzi o plaże, najczęściej polecane są Ksamil Beach, Bora Bora Beach, Lori Beach, Paradise Beach i Puerto Rico Beach. Każda z nich ma trochę inny charakter, ale łączy je jedno: jasne wybrzeże i woda, która na zdjęciach wygląda niemal nierealnie. Sama najchętniej zaczęłabym od klasycznego plażowania, a dopiero później ruszyła na krótkie wycieczki po okolicy.








