Gdy moja siostra wróciła z zakupów w Pepco, od razu zauważyłam, że ma na sobie nową sukienkę. Pomyślałam, że pewnie znalazła ją w jednej z popularnych sieciówek, bo wyglądała naprawdę elegancko. Dopiero kiedy powiedziała, że kupiła ją za niewielkie pieniądze w Pepco, byłam szczerze zaskoczona. Jeszcze bardziej zdziwił mnie skład – to aż 100 proc. wiskozy, czyli materiał, po który latem sięgam najchętniej. Siostra specjalnie wybrała rozmiar XL, choć zwykle nosi mniejszy. Twierdzi, że dzięki temu sukienka pięknie układa się na sylwetce, podkreśla talię, nie opina bioder i swobodnie zakrywa kolana. Po przymiarce stwierdziła, że to jeden z najlepszych zakupów tego sezonu.

Nie spodziewałam się takiego składu w Pepco. To właśnie wiskoza najbardziej mnie przekonała

Przyznam, że coraz częściej przed zakupem sprawdzam metkę. Ładny wygląd to jedno, ale latem równie ważny jest materiał. W upalne dni syntetyczne tkaniny potrafią dać się we znaki, dlatego od kilku sezonów wybieram przede wszystkim bawełnę, len i właśnie wiskozę. Nic dziwnego, że informacja o tym, iż sukienka z Pepco została uszyta w 100 proc. z wiskozy, od razu zwróciła moją uwagę. Wiskoza jest miękka, lekka i bardzo przyjemna w dotyku. Dobrze układa się na sylwetce, a przy tym zapewnia większy komfort podczas ciepłych dni niż wiele sztucznych materiałów. To właśnie dlatego tak często pojawia się w kolekcjach znacznie droższych marek. Gdy zobaczyłam, jak tkanina pracuje podczas chodzenia, zrozumiałam, dlaczego siostra była nią zachwycona.

Zobacz także:

Model dostępny w Pepco ma długość midi, krótkie rękawy i owalny dekolt, dzięki czemu wygląda bardziej elegancko niż typowe letnie sukienki. W talii znajduje się gumka, co pozwala dopasować fason do sylwetki. Całość uzupełnia wyrazisty kolorowy wzór inspirowany roślinnymi motywami. Dzięki niemu sukienka wygląda nowocześnie, ale jednocześnie pozostaje ponadczasowa. To taki model, który nie wyjdzie z mody po jednym sezonie.

fot. pepco.pl

Siostra celowo wybrała większy rozmiar. Efekt okazał się lepszy, niż się spodziewała

Najbardziej zaciekawiło mnie jednak to, że siostra świadomie sięgnęła po rozmiar XL. Powiedziała, że nie chciała, aby sukienka była dopasowana. Zależało jej na swobodnym fasonie, który będzie delikatnie opływał sylwetkę. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Po zawiązaniu paska materiał miękko układa się wokół talii i tworzy efekt tak zwanej talii osy. Jednocześnie dół pozostaje luźny, dzięki czemu nie podkreśla bioder ani ud. Siostra śmieje się, że pierwszy raz od dawna nie musi zastanawiać się, czy sukienka będzie dobrze wyglądała po obiedzie albo podczas wielogodzinnego siedzenia. Wszystko pozostaje na swoim miejscu, a materiał nie krępuje ruchów.

Jeżeli interesują cię modowe inspiracji, to też warto sprawdzić: Siostra wyrwała haftowaną kieckę za 17,99 zł w Sinsay. Wzięła XL i mówi, że na lato jak znalazł

Długość również bardzo jej odpowiada. Sukienka kończy się poniżej kolan, dlatego świetnie sprawdza się zarówno na co dzień, jak i podczas rodzinnych uroczystości czy spotkań w pracy. Nie trzeba martwić się o to, że będzie zbyt krótka podczas schylania się albo siadania. To właśnie ten element sprawił, że stwierdziła, iż będzie nosić ją znacznie częściej niż wiele droższych modeli wiszących w szafie.

Jedna sukienka, wiele możliwości. Wystarczy zmienić dodatki, by uzyskać zupełnie inny efekt

Najbardziej lubię ubrania, które nie ograniczają się do jednej okazji. Ta sukienka właśnie taka jest. Z płaskimi sandałami i plecioną torebką tworzy wygodną stylizację na spacer, zakupy czy wakacyjny wyjazd. Wystarczy jednak założyć sandały na niewielkim obcasie, delikatną biżuterię i elegancką torebkę, aby bez problemu wybrać się w niej na przyjęcie, komunię czy letnią kolację.

Wesoła kolorystyka sprawia, że praktycznie nie trzeba zastanawiać się nad dodatkami. Pasują do niej zarówno jasne beże, jak i czerń, złoto czy naturalne plecionki. To ogromna zaleta dla osób, które nie lubią długo kompletować stylizacji przed wyjściem z domu. Moim zdaniem właśnie takie ubrania są najlepszą inwestycją. Nie kosztują fortuny, a wyglądają elegancko i sprawdzają się w wielu sytuacjach. Sukienka z Pepco udowadnia, że nie trzeba wydawać kilkuset złotych, aby znaleźć model wykonany z przyjemnego materiału, dobrze skrojony i korzystny dla sylwetki. Patrząc na zadowolenie mojej siostry, wcale mnie nie dziwi, że już zapowiedziała, iż jeśli tylko zobaczy ją ponownie na sklepowej półce, kupi drugą na zapas.