Każdy, kto choć raz planował zagraniczne wakacje, wie, jak szybko rosną koszty wyjazdu. Często wydaje nam się, że na cenę wpływa wyłącznie standard hotelu albo termin urlopu. Tymczasem różnice potrafią pojawić się tam, gdzie większość osób nawet nie zagląda. Lubię poznawać takie sprytne sposoby, które nie wymagają wielkich wyrzeczeń, a pozwalają zostawić w portfelu naprawdę sporo pieniędzy. Jeden z nich pokazała właśnie autorka filmu, na który przypadkiem trafiłam podczas przeglądania TikToka.

Oszczędzanie na wakacjach może zacząć się od jednego kliknięcia. Ten patent z TikToka dał mi do myślenia

Jedno z krótkich nagrań na TikToku zatrzymało mnie na dłużej, bo autorka pokazała bardzo prosty sposób na obniżenie ceny wyjazdu kupowanego w biurze podróży. Hotel, termin i długość pobytu pozostawiła bez zmian. Za każdym razem wybierała dokładnie tę samą ofertę, ten sam kierunek i identyczne daty. Jedyną rzeczą, którą modyfikowała, było lotnisko wylotu. Efekt okazał się naprawdę zaskakujący.

Zobacz także:

Na pierwszym przykładzie pokazała wakacje kosztujące ponad 14 tys. zł przy wylocie z Wrocławia. Po zmianie lotniska na Poznań cena spadła do ponad 11 tys. zł. Różnica wyniosła więc około 3 tys. zł, choć sam wyjazd pozostał dokładnie taki sam. Później zaprezentowała drugi przykład. Tym razem wakacje z wylotem z Warszawy kosztowały ponad 15 tys. zł, natomiast po wybraniu Katowic cena spadła do ponad 12 tys. zł. Wszystko sprowadzało się do jednego kliknięcia i zmiany miejsca rozpoczęcia podróży.

@przygody_ze_smakiem #wakacje #hotel #ceny #summer #urlop ♬ oryginalny dźwięk - Magda

Przyznam, że wcześniej nigdy nie zwracałam na to większej uwagi. Zwykle wybierałam lotnisko, które wydawało mi się najbardziej oczywiste, nawet nie sprawdzając innych możliwości. Oczywiście taki patent nie będzie opłacalny dla każdego. Osoby mieszkające w Warszawie prawdopodobnie nie będą chciały jechać kilkaset kilometrów do Katowic tylko po to, żeby zaoszczędzić na wakacjach, chociaż moim zdaniem i tak warto. Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja mieszkańców miast, które nie mają własnego lotniska.

Jeśli ktoś mieszka na przykład w Kielcach i tak musi dojechać do innego miasta, żeby rozpocząć podróż. W takiej sytuacji warto porównać kilka lotnisk, bo dodatkowa godzina czy dwie w samochodzie mogą oznaczać nawet kilka tysięcy złotych oszczędności. Sama wiem już, że przed każdą kolejną rezerwacją poświęcę kilka minut na takie porównanie. Nawet jeśli nie uda się zaoszczędzić pełnych 3 tys. zł, każda niższa cena oznacza więcej pieniędzy na atrakcje, restauracje albo kolejne wyjazdy.

fot. Robert Wilson/Adobe Stock

Tańsze wakacje da się znaleźć również na inne sposoby. Kilka prostych nawyków potrafi mocno obniżyć koszt wyjazdu

Patent z TikToka uświadomił mi, że czasem największe oszczędności kryją się w najmniej oczywistych miejscach. Od tamtej pory zaczęłam zwracać uwagę również na inne elementy rezerwacji. Bardzo często wystarczy przesunąć termin wyjazdu o jeden lub dwa dni, żeby cena znacząco się zmieniła. Podobnie działa wybór długości pobytu. Zdarza się, że siedmiodniowe wakacje kosztują więcej niż ośmio- lub dziewięciodniowy wyjazd do tego samego hotelu.

To też może cię zainteresować: Odwiedziłam „polskie Phuket” i jestem zachwycona. Kusi turkusową wodą, „bukowymi” klifami i cenami jak sprzed lat

Coraz częściej porównuję także oferty kilku biur podróży zamiast rezerwować pierwszą znalezioną propozycję. Ten sam hotel potrafi mieć zupełnie inną cenę w zależności od organizatora. Warto zaglądać również do ofert Last Minute i First Minute, bo każda z nich odpowiada innemu sposobowi planowania urlopu. Dodatkowo zawsze sprawdzam, czy w cenie zawarty jest bagaż rejestrowany, transfer z lotniska oraz ubezpieczenie. Pozornie tańsza oferta po doliczeniu wszystkich dodatków może okazać się droższa od tej, którą początkowo odrzuciłam. Dzięki takim drobiazgom tańsze wakacje przestają być kwestią szczęścia, a stają się efektem świadomego porównywania ofert.

Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że na cenę wakacji nie mam większego wpływu. Filmik, który przypadkiem zobaczyłam na TikToku, pokazał mi jednak, że czasem wystarczy jedno dodatkowe kliknięcie, aby znaleźć znacznie korzystniejszą ofertę.