Dekoracyjne panele ścienne potrafią całkowicie odmienić wnętrze, ale mają jedną cechę, która daje o sobie znać podczas sprzątania. W zakamarkach szybko gromadzi się kurz, a zwykłe przetarcie powierzchni nie zawsze wystarcza. Sama długo szukałam sposobu, który pozwoli mi dokładnie posprzątać bez kupowania kolejnego specjalnego gadżetu. Okazało się, że potrzebne rzeczy od dawna miałam w domu. Teraz czyszczenie zajmuje mi znacznie mniej czasu, a przy okazji nie wydaję pieniędzy na wymyślne akcesoria.

Lamele czyszczę zwykłą linijką. Ten patent dociera nawet w wąskie szczeliny

Największym problemem podczas sprzątania takich paneli są przestrzenie pomiędzy poszczególnymi listwami. Ściereczką trzymaną w dłoni trudno dotrzeć głęboko, dlatego wykorzystuję długą, płaską linijkę oraz ściereczkę z mikrofibry. Owijam materiał wokół linijki, a jeśli się zsuwa, mocuję go gumką recepturką. Tak przygotowane narzędzie wsuwam delikatnie w szczelinę i prowadzę z góry na dół.

Zobacz także:

Na początku używam suchej mikrofibry, ponieważ świetnie zbiera kurz i drobne zabrudzenia. Dopiero gdy widzę ślady, których nie da się w ten sposób usunąć, lekko zwilżam materiał. Ważne, żeby go dobrze odcisnąć – powinien być wilgotny, a nie mokry. Nie wciskam też linijki na siłę.

Jeżeli szczeliny są bardzo wąskie, trzeba dobrać do nich odpowiednio cienkie narzędzie, aby nie uszkodzić krawędzi paneli. Najwygodniej pracować fragmentami: najpierw oczyścić kilka szczelin, później przetrzeć fronty i przejść dalej. Dzięki temu kurz nie jest tylko przesuwany z miejsca na miejsce.

Nie tylko patent z linijką daje radę. Mam jeszcze 3 domowe sposoby

Linijka przydaje mi się przede wszystkim do dokładniejszych porządków, ale nie zawsze trzeba po nią sięgać. Jeśli lamele są regularnie odkurzane, zwykle wystarczy szybkie usunięcie świeżej warstwy kurzu. W zależności od szerokości szczelin i kształtu paneli można wykorzystać rzeczy, które prawdopodobnie już są w szafce lub szufladzie.

  1. Stara, czysta skarpetka – zakładam ją na dłoń i przecieram front oraz boki każdej listwy. Dłoń łatwo dopasowuje się do kształtu powierzchni, dlatego ten sposób dobrze sprawdza się przy szybkich porządkach.
  2. Miękki pędzel – niewielki pędzel malarski albo czysty, nieużywany już pędzel do makijażu pomaga wymieść kurz z narożników i bardzo wąskich przestrzeni. Warto wykonywać ruchy od góry, aby zabrudzenia opadały na dół.
  3. Odkurzacz z miękką szczotką – to opcja na większą powierzchnię. Ustawiam niewielką moc ssania i przesuwam końcówkę bez mocnego dociskania jej do paneli.

Przy takim regularnym odkurzaniu znacznie rzadziej potrzebne jest mycie na mokro. To szczególnie ważne w przypadku powierzchni, które źle znoszą nadmiar wilgoci. Na koniec warto również odkurzyć podłogę przy ścianie, bo właśnie tam trafia większość wymiecionego wcześniej kurzu.

Czytaj także: Zamiast drogich chemikaliów, stosuję ten 1 produkt z kuchni. Czyści bidet na błysk, wystarczy zalać i przetrzeć

Nie każdy płyn nadaje się do takich paneli. Tym lepiej nie myć lameli

fot: Paweł Kacperek/AdobeStock

Gdy na panelach pojawią się tłuste ślady albo inne zabrudzenia, sama sucha mikrofibra może już nie wystarczyć. Zanim jednak sięgnę po mocny detergent, zaczynam od najłagodniejszego rozwiązania. Do wody można dodać niewielką ilość delikatnego płynu do naczyń, a następnie bardzo dobrze odcisnąć ściereczkę. W przypadku gotowych preparatów trzeba natomiast upewnić się, że producent dopuszcza ich stosowanie na konkretnym materiale.

Szczególnej ostrożności wymagają panele wykonane z drewna, forniru czy MDF-u. Nadmiar wody może im zaszkodzić, dlatego nie spryskuję obficie całej ściany i nie pozostawiam mokrej powierzchni do samodzielnego wyschnięcia. Nowy preparat najpierw testuję w mało widocznym miejscu.

Podczas sprzątania lepiej unikać przede wszystkim:

  • wybielaczy i środków zawierających chlor,
  • agresywnych preparatów czyszczących,
  • proszków i mleczek z drobinami ściernymi,
  • szorstkich gąbek i twardych szczotek,
  • dużej ilości wody.

Nie ma jednego środka odpowiedniego do każdego rodzaju paneli, ponieważ wiele zależy od materiału i jego wykończenia. W codziennym sprzątaniu najlepiej więc zacząć od suchego usuwania kurzu, a wilgoć i detergent traktować jako pomoc przy bardziej uporczywych zabrudzeniach. Dzięki temu lamele można porządnie wyczyścić bez tworzenia całej kolekcji drogich preparatów w szafce.