Kuchenne szafki potrafią wyglądać na czyste, dopóki nie przyjrzymy się im pod światło albo nie przesuniemy dłonią po ich powierzchni. Z czasem osiada na nich charakterystyczna lepka warstwa, do której łatwo przyczepia się kurz. Samo przetarcie wilgotną ściereczką często niewiele zmienia, szczególnie w pobliżu kuchenki. Nie zawsze trzeba jednak od razu sięgać po kolejny specjalistyczny preparat ze sklepu. Jeden z domowych sposobów bazuje na produktach, które wiele osób ma już w kuchennej szafce.

Domowy odtłuszczacz z trzech składników. Proporcja 3:2 jest banalnie prosta

Tłusty kurz jest trudniejszy do usunięcia niż zwykły osad, ponieważ drobinki brudu przywierają do warstwy tłuszczu powstającej podczas gotowania. Właśnie dlatego domowy odtłuszczacz łączy składniki działające na zabrudzenie na różne sposoby.

Zobacz także:

Do przygotowania mikstury potrzebujemy 3 części sody oczyszczonej i 2 części płynu do naczyń. Jeśli odmierzamy składniki łyżkami, są to na przykład 3 łyżki sody i 2 łyżki płynu. Następnie stopniowo dolewamy niewielką ilość ciepłej wody i mieszamy, aż powstanie preparat, który łatwo rozprowadzić na zabrudzonej powierzchni.

fot: Henadzi Pechan/GettyImages

Płyn do naczyń zawiera substancje powierzchniowo czynne, które pomagają oderwać tłuszcz od powierzchni i połączyć go z wodą, dzięki czemu łatwiej go później zebrać. Soda wspomaga usuwanie mocniej przywartego osadu, ale jej drobinki mogą również działać lekko ściernie. Z tego powodu nie traktuję tej mieszanki jak pasty do intensywnego szorowania. Ciepła woda przede wszystkim rozrzedza całość i ułatwia jej równomierne nanoszenie.

Tak pozbędziesz się lepkiego nalotu z szafek. Nie zaczynaj od mocnego szorowania

Gotowy odtłuszczacz najlepiej najpierw sprawdzić w mało widocznym miejscu. To szczególnie ważne w przypadku frontów lakierowanych, matowych, drewnianych oraz innych powierzchni z delikatnym wykończeniem. Jeśli próba nie pozostawi przebarwień, zmatowienia ani rys, niewielką ilość mieszanki nanoszę miękką ściereczką na zabrudzone miejsce. Nie ma potrzeby mocnego dociskania ani energicznego szorowania. Lepiej pozostawić preparat na chwilę, a następnie delikatnie przetrzeć powierzchnię.

Czytaj także: "Ciepło resztkowe" to mój patent na lśniący piekarnik. Jest czysty bez wysiłku i zużywania litrów detergentów

Resztki mikstury trzeba dokładnie zebrać czystą ściereczką zwilżoną wodą, ponieważ zaschnięta soda może pozostawić jasny nalot. Na koniec wycieram szafkę do sucha. Najwięcej uwagi warto poświęcić okolicy płyty grzewczej, uchwytom oraz górnym częściom zabudowy, gdzie tłusty kurz może gromadzić się długo niezauważony. W przypadku bardzo delikatnych frontów lepszym wyborem będzie jednak łagodniejsza metoda zalecana przez ich producenta. Domowy odtłuszczacz nie jest bowiem uniwersalnym środkiem do każdego materiału.

Soda i płyn to niejedyna możliwość. Te 3 sposoby też warto znać

Przy lżejszych zabrudzeniach zaczynam od najprostszej opcji, czyli ciepłej wody z niewielką ilością płynu do naczyń. Miękka ściereczka dobrze odciśnięta z nadmiaru wody często wystarcza, gdy tłuszcz nie zdążył jeszcze utworzyć grubej, lepkiej warstwy. To również rozsądny pierwszy krok przed zastosowaniem mocniejszych domowych mieszanek.

Drugą możliwością jest roztwór wody i octu, ale wyłącznie na powierzchniach odpornych na działanie kwasów. Ocet może uszkodzić niektóre materiały i wykończenia, dlatego przed użyciem trzeba sprawdzić zalecenia producenta oraz wykonać próbę. Nie warto też łączyć go z sodą w jednym preparacie – składniki reagują ze sobą, a efektowne pienienie nie oznacza skuteczniejszego odtłuszczania.

Trzecim sposobem jest pasta z sody i niewielkiej ilości wody, którą można zastosować punktowo na odpornych powierzchniach z mocniej przywartym brudem. Tutaj również kluczowa jest ostrożność, bo soda ma właściwości ścierne. Niezależnie od wybranej metody najlepiej zaczynać od najłagodniejszego rozwiązania i dopiero później sięgać po kolejne. Dzięki temu łatwiej doczyścić kuchnię bez niepotrzebnego narażania frontów na zarysowania czy zmatowienie.