Moda na biało-niebieskie motywy we wnętrzach wróciła ze zdwojoną siłą. Takie wzory można dziś zobaczyć wszędzie – od luksusowych apartamentów we Włoszech, przez domy urządzone w stylu coastal grandmother, aż po najmodniejsze restauracje inspirowane śródziemnomorskim klimatem. Nic dziwnego. Połączenie bieli i kobaltu jest ponadczasowe, eleganckie i jednocześnie bardzo przytulne. Sama od dłuższego czasu szukałam dodatków właśnie w takim stylu. Chciałam odświeżyć kuchnię i jadalnię bez wydawania fortuny. Nie spodziewałam się jednak, że najciekawsze propozycje znajdę nie w sklepie premium, ale w Sinsay.
Widziałam podobne dodatki w Gucci i od razu zapragnęłam mieć je u siebie. Na szczęście Sinsay uratował mój budżet
Od kilku miesięcy regularnie zapisuję wnętrzarskie inspiracje. Najczęściej są to zdjęcia jasnych kuchni, drewnianych stołów, porcelany z niebieskimi zdobieniami i lekkich, romantycznych dodatków. Bardzo często przewijają się tam produkty inspirowane klasyczną porcelaną, którą można zobaczyć w luksusowych kolekcjach domowych znanych marek modowych.
Zobacz także:
Przyznam szczerze, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam podobne wzory z luksusowych kolekcji Gucci, od razu się zakochałam. Delikatne kwiaty, subtelne linie i połączenie bieli z niebieskim kolorem wyglądały niezwykle elegancko. Problem był tylko jeden – ceny. Za pojedyncze elementy zastawy trzeba było zapłacić tyle, ile kosztuje cały komplet w popularnych sieciówkach. Szybko więc odłożyłam ten pomysł na później i zaczęłam szukać tańszych alternatyw.
fot. gucci.com
Kilka dni temu przeglądałam bestsellery w Sinsay i dosłownie zatrzymałam się przy tej kolekcji. Pierwsza myśl? „Przecież to wygląda jak coś z ekskluzywnego showroomu”. Delikatny kwiatowy motyw, biało-niebieska kolorystyka i spójna stylistyka wszystkich elementów sprawiają, że całość prezentuje się niezwykle elegancko. Największy szok przeżyłam jednak dopiero po zobaczeniu cen.
Ceramika z Sinsay wygląda luksusowo, a kosztuje mniej niż kawa na mieście. Miski kupiłam od razu
Najbardziej spodobały mi się ceramiczne miski z motywem kwiatowym. Sprzedawane są w zestawie dwóch sztuk za 29,99 zł, co oznacza, że jedna kosztuje 15 zł. To właśnie one pierwsze trafiły do mojego koszyka. Miski mają średnicę 22,5 cm i pojemność aż 680 ml, dzięki czemu sprawdzają się praktycznie do wszystkiego. Używam ich do sałatek, makaronów, owoców, a nawet porannej owsianki.
fot. sinsay.com
Bardzo spodobał mi się sam wzór. Kwiatowy nadruk jest wyrazisty, ale nie przesadzony. Dzięki temu naczynia wyglądają elegancko i nie przytłaczają stołu. Dodatkowym plusem jest delikatna obwódka, która nadaje im jeszcze bardziej klasycznego charakteru.
Ta oferta również może ci się spodobać: Znajoma zapłaciła w Westwing prawie 1000 zł. Ja dorwałam podobną w Jysk 5x taniej. Teraz mi zazdrości
Przy okazji obejrzałam również małe talerze z tej samej serii. Dwupak kosztuje 25,99 zł, więc jedna sztuka wychodzi około 13 zł. Talerze mają średnicę 19,5 cm i świetnie sprawdzają się zarówno podczas śniadania, jak i lekkich kolacji.
fot. sinsay.com
Mam wrażenie, że takie dodatki całkowicie zmieniają odbiór codziennych posiłków. Nawet zwykła kanapka wygląda znacznie bardziej apetycznie, gdy podana jest na ładnej ceramice.
Na miskach się nie skończyło. Do kompletu wzięłam filiżanki i zasłony w tym samym stylu
Jak zwykle miało być niewinnie. Planowałam kupić tylko miski i talerzyki. Skończyło się jednak na tym, że do koszyka trafiła niemal cała kolekcja. Pierwszym dodatkiem była ceramiczna filiżanka ze spodkiem z identycznym kwiatowym motywem. Kosztuje 22,99 zł i od razu przyciąga uwagę pięknym wzorem. Filiżanka ma pojemność 200 ml, więc idealnie nadaje się zarówno do kawy, jak i popołudniowej herbaty. Od razu wyobraziłam sobie spokojny poranek przy otwartym oknie, świeżych kwiatach na stole i kawie podanej właśnie w takim zestawie.
fot. sinsay.com
Dużym zaskoczeniem okazały się także zasłony. Model na taśmie z niebieskim kwiatowym nadrukiem kosztuje 29,99 zł. Zasłona ma wymiary 140 x 260 cm i wygląda niezwykle lekko oraz elegancko. Po zawieszeniu od razu zauważyłam różnicę. Wnętrze stało się bardziej przytulne, jaśniejsze i zdecydowanie bardziej „instagramowe”. Co ważne, wzór nie jest nachalny. Dzięki temu zasłony pasują zarówno do stylu prowansalskiego, cottage core, jak i klasycznych jasnych wnętrz.
fot. sinsay.com
Najbardziej podoba mi się jednak to, że wszystkie elementy tworzą spójną całość. Miski, talerze, filiżanki i zasłony wyglądają tak, jakby pochodziły z jednej ekskluzywnej kolekcji. Tymczasem za komplet zapłaciłam mniej niż kosztowałby pojedynczy designerski dodatek. I właśnie za takie odkrycia lubię Sinsay najbardziej. Czasami można tam znaleźć rzeczy, które wyglądają jak z luksusowego katalogu, a kosztują tyle, że nie trzeba długo zastanawiać się nad zakupem.

Obserwuj nas na Google







