Balkon to dla mnie wyjątkowa przestrzeń. Mieszkam w bloku, a więc zależało mi na tym, żeby stworzyć miejsce, w którym będę mogła spędzać wieczory z książką na leżaku. Pochodzę ze wsi i przez większość życia mieszkałam w domu jednorodzinnym. Przeprowadzka do dużego miasta była dla mnie wyzwaniem. W końcu się przyzwyczaiłam, choć nie ukrywam, że niekiedy brakuje mi tej wolności i natury. Balkon jest dla mnie namiastką i zadbałam o to, żeby kącik spełniał moje wszystkie oczekiwania. W tym sezonie chciałam go nieco odmienić i udało mi się wyrwać w Sinsay lampion, który jest świetną alternatywą lub dodatkiem dla tradycyjnych solarów. 

Lampion z Sinsay idealny na mój malutki balkon. Taki tani, a jaki piękny 

Balkon jest moją oazą, to tam spędzam sporo czasu. W weekendy spokojnie piję kawkę na świeżym powietrzu, delektując się ciszą i spokojem. Wieczorami rozkoszuję się zachodem słońca nad miastem. Często też mam gości, którzy mówią wprost, że uwielbiają właśnie tę przestrzeń. Czują się tam swobodnie, bo na barierce zawiesiłam praktyczne osłony, które chronią przed wścibskimi spojrzeniami przechodniów oraz sąsiadów. Oczywiście mam też składane krzesełka z miękkimi poduszkami, na których wygodnie się rozsiadamy. 

Zobacz także:

Chciałam jeszcze bardziej udoskonalić mój balkon, dlatego wybrałam się na łowy do Sinsay. Przyznam, że początkowo nie spodziewałam się, że uda mi się wyrwać takie cudeńko. Wcześniej korzystałam z tradycyjnych solarów i wydawało mi się, że to rozwiązanie idealne. Kiedy zobaczyłam ten lampion, przepadłam. Jest piękny, stylowy, a kiedy w środku igra płomień świecy, na ścianach tworzą się wspaniałe esy-floresy. Ten widok jest wyjątkowy. A do tego dochodzi również korzystna cena, lampion kosztował tylko 25,99 zł. 

fot. sinsay.pl

Mój balkon wygląda pięknie po zmroku. A za dnia królują tam kwiaty 

Lampion z Sinsay okazał się strzałem w dziesiątkę, ponieważ po zmroku tworzy naprawdę wyjątkowy klimat. Jest złoty i doskonale komponuje się kolorystycznie z żywymi roślinami, które królują na moim balkonie. Ma też wygodną rączkę, a więc można go bez trudu przenieść w dowolne miejsce. Póki co, latem, będzie oświetlał mój balkon, tworząc tutaj wyjątkowy klimacik. Z kolei jesienią i zimą zamierzam go wykorzystać w domowej aranżacji. Uwielbiam wszelkiego rodzaju świeczki, a więc bez trudu znajdę dla niego zastosowanie. 

Jeżeli szukasz inspiracji na aranżację balkonu, to również może cię zainteresować: 2 siedziska i stolik, a to jeden mebel. Jysk ściął cenę o 50%, na mój balkonik jak znalazł

Nocą to właśnie lampion gra pierwsze skrzypce w tej przestrzeni. Z kolei za dnia, w oczy rzucają się przede wszystkim moje rośliny. Tuje, pelargonie i petunie sprawiają, że jestem odgrodzona od sąsiadów, a przy tym dają mi namiastkę życia na łonie natury. Przebywanie w tej przestrzeni jest bardzo przyjemne. Często sąsiedzi wypytują mnie, gdzie udało mi się kupić tak piękne rośliny. A ja w większości kupuję je w marketach, takich jak Dino. Zazwyczaj czekam na promocje, a więc nie wydaję dużo pieniędzy. To zawsze dziwi wszystkie osoby, które mnie odwiedzają. Ja jestem sprytna i oszczędna, tak dobrze mi się żyje.