Jestem właścicielką niewielkiego balkonu, ale jak to mówią: ciasny, ale własny. Wielkość mi nie przeszkadza, bo udało mi się zaplanować tę przestrzeń w idealny sposób. Odrobina wyobraźni i udało mi się stworzyć miejsce wprost idealne do odpoczynku. Uwielbiam klimat, panujący na moim balkoniku, a wakacyjne wieczory stały się dla mnie prawdziwą przyjemnością. To istna oaza spokoju i jestem nią zachwycona. Od jakiegoś czasu szukałam alternatywy dla tradycyjnych solarów, które już mi się nieco znudziły. W końcu udało mi się trafić na piękny lampion w Sinsay. Jego design mnie oczarował, a cena? Po prostu petarda.
Lampion z Sinsay rozświetlił mój balkon. Daje przyjemny klimacik
Balkon to dla mnie oaza spokoju, w której odpoczywam od trudów dnia codziennego. Przestrzeń w tym miejscu jest urządzona w taki sposób, żebym mogła się zrelaksować. Dbam o nastrój, a nie ukrywam, że tworzy go przede wszystkim odpowiednio dobrane światło. Od dłuższego czasu szukałam sprawdzonej alternatywy dla tradycyjnych solarów, które wcześniej królowały na moim balkonie. To fakt, że są praktycznie bezobsługowe, ale potrzebowałam odmiany i chciałam postawić na coś zupełnie innego.
Zobacz także:
Udało mi się znaleźć produkt idealny w Sinsay. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ale skusiła mnie cena. Uznałam, że jeżeli się nie sprawdzi, to wykorzystam go w inny sposób. Metalowy lampion z plecionym uchwytem na żywo wygląda jeszcze piękniej, niż na zdjęciu. Kosztuje tylko 17,99 zł i jest przeceniony z 25,99 zł, a więc to cena marzenie. Jest dość spory, bo ma 18,5 cm wysokości i 16 cm średnicy.
fot. sinsay.pl
Tak odmieniłam swój malutki balkon. Aranżacja zachwyca każdego
Mój balkon nie jest duży, ale postarałam się o to, żeby przestrzeń była nie tylko piękna, ale również bardzo funkcjonalna. Lampion daje po zmroku delikatne światło. Jest zatem nastrojowo. Oprócz tego na balkoniku postawiłam również niewielki, bujany fotel z miękką poduchą, w której uwielbiam się zanurzać. Czytam książkę i daję sobie czas na odpoczynek. Obok znalazł się niewielkich rozmiarów stolik, na którym odkładam napoje. Tam też stanął mój lampion, choć przyznam, że zastanawiam się nad zakupem kolejnego, który mogłabym postawić też na podłodze.
Jeżeli szukasz balkonowych inspiracji, to też może cię zainteresować: Myślałam, że to „wiklinowe” krzesło z Jysk nigdy nie potanieje. Gdy rzucili obniżkę, zamówiłam w sekundę
Oczywiście na moim balkonie nie zabrakło również żywych roślin. Uwielbiam kwiaty i to one robią niesamowity klimat. Moim hitem są też osłonki na barierki. To one odgradzają mnie przed spojrzeniami sąsiadów i przechodniów. Cała przestrzeń jest przytulna, a goście chcą pić kawę na świeżym powietrzu w moim towarzystwie. Doceniam to i letnią porą spędzam tam jak najwięcej czasu. A co do mojego nowego nabytku, lampionu z Sinsay, jesienią i zimą, doskonale sprawdzi się w domowym zaciszu. Będzie tworzył wspaniały klimat. Zwłaszcza, że można do niego włożyć zapachową świecę.

Obserwuj nas na Google







