Jeszcze do niedawna, gdy chciałam odświeżyć blond i dodać włosom jaśniejszych refleksów, pierwszą myślą była wizyta u fryzjera. Problem w tym, że regularne wykonywanie balejażu potrafi pochłonąć sporą część domowego budżetu. Zaczęłam więc rozglądać się za rozwiązaniem, które pozwoliłoby mi nieco wydłużyć przerwy między kolejnymi wizytami w salonie. Nie zależało mi przy tym na jednolitym, mocnym rozjaśnieniu, ale raczej na delikatnych pasemkach wyglądających jak rozświetlone słońcem. W Rossmannie trafiłam na kosmetyk, który szybko wzbudził moją ciekawość.
Rozjaśniacz do włosów z Rossmanna kosztuje tylko 14,49 zł. Zamiast kolejnego balejażu wybrałam małą butelkę
Podczas ostatnich zakupów w Rossmannie zaczęłam rozglądać się po półkach z kosmetykami do włosów. Szukałam czegoś, co pozwoliłoby mi odświeżyć kolor w domu i dzięki temu trochę zaoszczędzić na wizytach u fryzjera. Wtedy w oko wpadł mi Multi Blond Reflex marki Joanna, czyli produkt w sprayu zamknięty w niewielkiej butelce z atomizerem. Opakowanie ma 150 ml, a jego cena wynosi 14,49 zł. Stwierdziłam, że za taką kwotę warto go przetestować. Nawet gdyby efekt nie spełnił moich oczekiwań, nie straciłabym przecież fortuny.
Zobacz także:
Najbardziej zainteresowało mnie to, że kosmetyk nie służy do jednorazowego, intensywnego rozjaśnienia całych włosów. Ma działać stopniowo i tworzyć jaśniejsze refleksy przypominające naturalny, letni balejaż. Producent podaje, że widocznego rezultatu można spodziewać się po około 4–5 zastosowaniach, przy czym wiele zależy od wyjściowego koloru włosów. Uzyskany kolor jest trwały.
fot. rossmann.pl
Rozjaśniacz do włosów w sprayu pozwala mi decydować, gdzie pojawią się refleksy. Siwe włosy też mniej rzucają się w oczy
W moim przypadku największą zaletą okazała się możliwość stopniowania efektu. Nie zależy mi na rozjaśnianiu wszystkich włosów od nasady aż po końce. Wolę skoncentrować się na wybranych pasmach, szczególnie w miejscach, w których naturalnie pojawiłyby się jaśniejsze refleksy. Dzięki atomizerowi aplikacja jest wygodna, a cały zabieg mogę zrobić samodzielnie w domu.
Po kilku zastosowaniach blond staje się bardziej wielowymiarowy, a pojedyncze pasma są wyraźnie jaśniejsze. Właśnie taki rezultat podoba mi się najbardziej, ponieważ zamiast jednolitego koloru otrzymuję efekt zbliżony do delikatnego balejażu. Przy okazji zauważyłam jeszcze jedną rzecz. Na moich włosach pojedyncze siwe pasma mniej odcinają się od reszty. Rozświetlone kosmyki sprawiają, że siwizna łatwiej wtapia się w różne odcienie blondu. Podobnym spostrzeżeniem podzieliła się również jedna z kobiet w opiniach o kosmetyku. Nie jest to jednak produkt przeznaczony przez producenta do krycia siwizny, dlatego traktuję ten efekt jako dodatkowy bonus, a nie zamiennik farby.
To też może cię zainteresować: Kurze łapki mam wygładzone i cera wygląda bosko pod makijażem. Perełka za 18,49 zł z technologią longvenity załatwia sprawę
Kobiety chwalą efekt rozjaśnienia i naturalne refleksy. Kosmetyk zebrał już sporo wysokich ocen
Przed pierwszym użyciem zajrzałam do opinii innych kobiet, bo przy kosmetykach zmieniających kolor włosów wolę wiedzieć, jak sprawdziły się u innych. Rozjaśniacz zebrał w Rossmannie 22 oceny, a ich średnia wynosi 4,7/5. W komentarzach pojawiają się między innymi pochwały dotyczące widocznego rozjaśnienia i złocistych refleksów.
Kobiety wspominają m.in.:
Super rozjaśniacz. Sprawdza się na siwych wlosach. Już nie farbuję włosów, wystarczy umyć szamponem rumiankowym i spryskać rozjaśniaczem. Efekt murowany. Serdecznie polecam na 5.
Najlepszy rozjaśniacz do włosów od jasnego brązu, po 3 aplikacjach złociste pasemka.
Polecam, fajny kolor bez fryzjera.
Dla mnie największą zaletą tego rozwiązania jest możliwość odświeżenia blondu bez automatycznego umawiania kolejnej wizyty w salonie. Za 14,49 zł mogę samodzielnie popracować nad jaśniejszymi refleksami i zdecydować, jak intensywny efekt chcę uzyskać. Fryzjera całkowicie nie skreślam, ale na balejaż nie muszę już chodzić tak często.

Obserwuj nas na Google







