Wrzesień zawsze sprawia mi mały ubraniowy problem. Na grubą kurtkę jest zdecydowanie za wcześnie, ale ranki i wieczory potrafią być już na tyle chłodne, że sam sweter nie zawsze wystarcza. W tym roku postanowiłam więc uzupełnić szafę o bezrękawnik. Zależało mi na czymś lekkim, wygodnym i na tyle uniwersalnym, żebym mogła nosić go zarówno do jeansów, jak i bardziej kobiecych zestawów. Ideał znalazłam w Pepco za jedyne 50 zł.

We wrześniu kurtkę zostawiam jeszcze w szafie. Zamiast niej wybrałam lekki bezrękawnik

Wrzesień to dla mnie czas, kiedy zaczynam ubierać się warstwowo. W ciągu jednego dnia temperatura potrafi zmienić się o kilka stopni, a to, co sprawdza się podczas chłodnego poranka, po południu może być już zdecydowanie za ciepłe. Nie chcę jeszcze wyciągać puchowej kurtki, dlatego zaczęłam szukać czegoś pomiędzy swetrem a typowym jesiennym okryciem.

Zobacz także:

Bez­rękawnik wydał mi się najlepszym rozwiązaniem. Chroni tułów przed chłodem, ale pozostawia ręce odkryte, dzięki czemu cała stylizacja nie jest tak ciężka jak w przypadku kurtki. Mogę założyć pod niego cienki golf, koszulę, bluzę albo grubszy sweter i w zależności od pogody regulować liczbę warstw.

Szczególnie zależało mi na krótszej kamizelce. Przy takim kroju łatwiej zachować proporcje sylwetki, zwłaszcza gdy na dole noszę spodnie z wyższym stanem. Szukałam również spokojnego koloru, który nie będzie pasował tylko do jednej rzeczy z mojej szafy. Ostatecznie zamiast klasycznej czerni wybrałam jeden z najmodniejszych jesiennych odcieni.

Bezrękawnik z Pepco kosztuje tylko 50 zł. Czekoladowy kolor i futrzane podszycie od razu mnie przekonały

Idealną kamizelkę znalazłam w Pepco. To krótki, pikowany bezrękawnik w ciemnobrązowym, czekoladowym kolorze, który kosztuje 50 zł. Już sam odcień zwrócił moją uwagę, bo wygląda jesiennie, ale jednocześnie jest bardzo łatwy do połączenia z neutralnymi ubraniami.

Największą niespodzianką okazało się jednak wnętrze. Kamizelka została podszyta futerkiem, dzięki czemu jest przyjemniejsza i daje więcej ciepła niż zupełnie cienkie pikowane modele. Ma również wysoki kołnierz, który osłania szyję. Z przodu znajduje się zamek, a po bokach kieszenie zapinane na zatrzaski. Całość wykonano z poliestru.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Sama zdecydowałam się na rozmiar XL i właśnie tego efektu szukałam. Bezrękawnik nie musi być bardzo dopasowany do ciała, bo jesienią dobrze zostawić pod nim trochę miejsca na sweter czy bluzę. Podoba mi się też możliwość regulowania dołu za pomocą ściągaczy. Mogę pozostawić go luźniejszego albo lekko zebrać, zmieniając w ten sposób wygląd całej sylwetki.

Za 50 zł dostałam więc element garderoby, który mogę wykorzystać przez sporą część jesieni. Czekoladowy brąz dodatkowo wygląda znacznie ciekawiej niż kolejna czarna kamizelka, a jednocześnie pozostaje wystarczająco neutralny do noszenia na co dzień.

Kamizelka damska na jesień pasuje nie tylko do jeansów. Z Pepco zestawiam ją na kilka sposobów

Najprostsza stylizacja powstaje u mnie z jeansów, jasnego swetra i sportowych butów. Czekoladowa góra dobrze wygląda z kremem, écru, beżem oraz jasnym denimem.

Przy chłodniejszej pogodzie pod kamizelkę zakładam grubszy dzianinowy sweter lub bluzę. Do tego wybieram proste spodnie i botki. Brąz bardzo dobrze łączy się również z jesiennymi kolorami: oliwkową zielenią, bordo, karmelem czy przygaszonym pomarańczem.

Ta modna propozycja z Lidla również może cię zainteresować. Wygląda jak zdjęta z wieszaka we francuskim butiku: Ten sweterek z Lidla mógłby wisieć we francuskim butiku. Elegantki rzucą się na niego jesienią. Za 26,99 zł, a z bawełną

Nie ograniczałabym jednak tego bezrękawnika z Pepco wyłącznie do sportowych zestawów. Można narzucić go również na dzianinową sukienkę midi i dodać wysokie kozaki. W takim wydaniu pikowana kamizelka wygląda znacznie bardziej kobieco, a futrzane wykończenie dodatkowo podkreśla jesienny charakter stroju.