Moja babcia od jakiegoś czasu powtarza, że chętnie pojechałaby nad morze poza sezonem, ale nie interesuje jej wyjazd polegający wyłącznie na siedzeniu w pokoju i spacerach po promenadzie. Kiedy pokazałam jej ofertę pobytu 60+ w Geovicie w Dąbkach, szybko zaczęła planować walizkę. Siedem noclegów w 2026 roku kosztuje od 1540 zł za osobę, w cenie są trzy posiłki dziennie i dostęp do basenu rekreacyjno-rehabilitacyjnego, a morze znajduje się około 120 metrów od ośrodka. Do tego można dokupić pakiet zabiegów. Babcia stwierdziła, że taki plan podoba jej się bardziej niż stereotypowy turnus sanatoryjny – i już zastanawia się, kiedy najlepiej jechać.
Babcia zobaczyła, że do morza jest około 120 metrów i właściwie przestałam ją namawiać. Już się pakuje
Dąbki są miejscowością uzdrowiskową położoną pomiędzy Bałtykiem a Jeziorem Bukowo, dlatego trudno o bardziej odpowiednią scenerię na spokojny wypoczynek. Centrum Zdrowia i Rekreacji Geovita znajduje się bardzo blisko morza – w szczegółach oferty podano odległość około 120 metrów od plaży. Dla mojej babci to jeden z najważniejszych argumentów. Nie chce jechać nad Bałtyk po to, żeby każdego dnia organizować transport na plażę albo maszerować kilka kilometrów, zanim w ogóle zobaczy wodę. Tutaj plan jest znacznie prostszy: śniadanie, kurtka, wygodne buty i można ruszać na spacer.
Zobacz także:
A że poza wakacyjnym szczytem, jesienią nad morzem jest znacznie spokojniej, babcia już zapowiedziała, że zamierza wykorzystać tę okazję na codzienne przechadzki. Podoba jej się również to, że nie będzie musiała zastanawiać się, gdzie zjeść. W cenę pobytu wliczone są śniadania, obiady i kolacje, więc odpada codzienne gotowanie oraz szukanie restauracji. Śniadania mają formę bufetu, a obiady i kolacje są serwowane. W ofercie przewidziano też możliwość wyboru różnych wariantów diet. Dla seniora planującego kilkudniowy wyjazd taki szczegół może być znacznie ważniejszy niż designerski fotel w lobby. Babcia chce odpocząć od codziennych obowiązków, a nie przenieść je na tydzień nad Bałtyk. Właśnie dlatego trzy gotowe posiłki dziennie uważa za jedną z największych zalet tego pakietu i hotel dla seniora bardzo ja zachęca.
fot. Adobe Stock | Piotr
Po spacerze babcia wcale nie zamierza wracać do pokoju. Zobaczyła basen, masaże podwodne, gejzery i przepadła
Pogoda nad polskim morzem poza sezonem bywa kapryśna i moja babcia doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Nie chce więc uzależniać całego wyjazdu od tego, czy akurat będzie świecić słońce. W Geovicie zainteresowała ją przede wszystkim pływalnia rekreacyjno-rehabilitacyjna. Wśród dostępnych atrakcji wymieniono masaże podwodne, gejzery, natryski płaszczowe, whirlpool perełkowy i solankowy. To oznacza, że nawet chłodniejszy albo deszczowy dzień nie musi sprowadzać się do siedzenia w pokoju. Babcia już ma swoją wizję: rano spacer nad morzem, później obiad, a po południu basen.
Szukasz ciekawego kierunku podróży? To też warto sprawdzić: Odkryłam sposób na tani urlop jesienią dla mamy. Seniorom przysługuje specjalny czek, nabór rusza niebawem
Oprócz tego w ramach pobytu można korzystać m.in. ze sprzętu do nordic walkingu, sali fitness, siłowni oraz sali gier z tenisem stołowym. Nie oznacza to oczywiście, że trzeba nagle zamieniać urlop w obóz sportowy. Babci najbardziej odpowiada możliwość wyboru – jednego dnia może przejść się z kijkami, innego zostać dłużej na basenie, a kolejnego po prostu odpocząć. I to właśnie odróżnia w jej oczach ten pobyt od wyobrażenia o tradycyjnym turnusie z bardzo sztywnym harmonogramem. Warto jednak pamiętać, że basen rekreacyjno-rehabilitacyjny nie jest obietnicą poprawy zdrowia ani zamiennikiem leczenia. Każdy senior powinien dopasować aktywność do swoich możliwości.
Babcia chce też skorzystać z zabiegów. Hotel ma bogatą ofertę, zupełnie jak sanatorium
Samo morze i basen właściwie wystarczyłyby mojej babci do szczęścia, ale baza zabiegowa okazała się dodatkowym argumentem. W ośrodku dostępne są m.in. zabiegi z zakresu fizykoterapii i hydroterapii, inhalacje, miejscowa krioterapia czy okłady borowinowe. Nie wszystkie są jednak automatycznie częścią podstawowej ceny pobytu i warto to podkreślić. Nie obejmuje on masaży manualnych. Przy zakupie zabiegów przewidziano konsultację z lekarzem, co ma znaczenie, ponieważ zabiegi powinny być dobierane z uwzględnieniem stanu zdrowia oraz ewentualnych przeciwwskazań.
Dodatkowo płatne są również inne usługi SPA i wellness, masaże, sauna czy kolejne zabiegi rehabilitacyjne. Moja babcia akurat nie zamierza rezerwować wszystkiego, co znajduje się w cenniku. Najbardziej podoba jej się możliwość ułożenia pobytu po swojemu: morze i basen mają być podstawą, a zabiegi dodatkiem. Babcia patrzy na ten wyjazd przede wszystkim jak na urlop – tyle że z możliwością skorzystania na miejscu z dodatkowych usług, których nie miałaby w zwykłym pensjonacie. Za siedem noclegów w 2026 roku można zapłacić zaledwie 1540 zł od osoby. Oczywiście ostateczna cena jest zależna od terminu pobytu i wybranego pakietu.

Obserwuj nas na Google







