Chorwacja od lat pozostaje jednym z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków, a większość osób wciąż wybiera te same miejscowości – Makarską, Split, Trogir czy Dubrownik. Nic dziwnego, bo zachwycają pięknymi plażami i gwarantowaną pogodą. Popularność ma jednak swoją cenę. W sezonie trudno o odrobinę spokoju, a ceny noclegów, restauracji i atrakcji potrafią skutecznie uszczuplić wakacyjny budżet.

W tym roku postanowiłam poszukać miejsca, które będzie równie piękne, ale znacznie spokojniejsze. Zależało mi na tym, żebyśmy nie musieli codziennie walczyć o miejsce na ręczniki czy stolik w restauracji. Podczas planowania wyjazdu natrafiłam na niewielką miejscowość położoną u stóp gór Velebit. Już po kilku minutach przeglądania zdjęć wiedziałam, że warto dać jej szansę. Po powrocie mogę śmiało powiedzieć, że był to jeden z tych wyjazdów, które zostają w pamięci na długo.

Zobacz także:

Co roku jeździliśmy do Makarskiej. Dopiero niedawno odkryłam spokojniejszy kurort, który zachwycił całą rodzinę

Przez wiele lat nasze wakacje wyglądały niemal identycznie. Samochód spakowany po dach, kilkanaście godzin drogi i w końcu upragniona Makarska. Trudno odmówić jej uroku. Piękne promenady, imponujące góry schodzące niemal do morza i liczne restauracje sprawiają, że każdego roku przyciąga tysiące turystów z całej Europy.

Z czasem zaczęłam jednak zauważać, że odpoczynek staje się coraz trudniejszy. Już od rana plaże zapełniały się niemal do ostatniego miejsca. Wieczorne spacery oznaczały przeciskanie się przez tłumy ludzi, a znalezienie wolnego stolika bez wcześniejszej rezerwacji graniczyło z cudem. Do tego dochodziły coraz wyższe ceny noclegów i restauracji.

Przy planowaniu tegorocznego urlopu postanowiłam więc odejść od utartego schematu. Zaczęłam szukać mniej znanych miejsc, które nadal oferują piękne widoki, czyste morze i śródziemnomorski klimat, ale nie są jeszcze tak oblegane przez turystów. Tak trafiłam na Karlobag. Co szczególnie mnie ucieszyło, miejscowość leży około dwie godziny jazdy bliżej Polski niż Makarska, dlatego sama podróż okazała się krótsza i mniej męcząca. Dla rodziny podróżującej z dziećmi ma to naprawdę ogromne znaczenie. Już pierwszego dnia wiedziałam, że była to świetna decyzja.

Karlobag zachwyca turkusowym Adriatykiem, górami i spokojem. To jedna z najpiękniejszych pereł chorwackiego wybrzeża

Karlobag położony jest w północnej Dalmacji, nad samym Adriatykiem, u podnóża masywu Velebit. To niewielki kurort, który zachował swój lokalny charakter i nie został zdominowany przez ogromne hotele oraz wielkie kompleksy turystyczne. Największe wrażenie zrobiły na mnie krajobrazy. Z jednej strony rozciąga się błękitne morze, z drugiej wyrastają potężne góry. Takie połączenie sprawia, że praktycznie z każdego miejsca można podziwiać niezwykłe widoki.

fot. xbrchx/Adobe Stock

Plaże są głównie kamieniste, ale właśnie dzięki temu woda zachwyca przejrzystością. Już kilka metrów od brzegu doskonale widać dno, a turkusowy kolor Adriatyku przypomina widoki znane z wakacyjnych folderów. To świetne miejsce dla osób lubiących pływać z maską, nurkować czy po prostu odpoczywać w ciszy.

fot. Simun Ascic/Adobe Stock

Karlobag jest również doskonałą bazą wypadową. W pobliżu znajduje się Park Narodowy Północny Welebit, gdzie czekają liczne szlaki piesze prowadzące przez jedne z najpiękniejszych gór Chorwacji. Niedaleko leży także wyspa Pag, słynąca z wyjątkowych krajobrazów i lokalnych przysmaków.

Ten kierunek również może cię zainteresować: Odpuściłam Bałtyk i ruszyłam na „polskie Blue Lagoon”. Oferuje pulsujące wywierzyska i 5 edu-przystanków za darmo

Wieczorami miejscowość nabiera wyjątkowego klimatu. Nadmorskie restauracje serwują świeże ryby i owoce morza, a spacer promenadą pozwala naprawdę odpocząć. Nie ma tutaj hałaśliwych imprez do białego rana ani niekończących się tłumów. To właśnie ten spokój sprawił, że Karlobag tak bardzo przypadł mi do gustu.

Porównałam ceny z Bałtykiem i byłam w szoku. Za rodzinny apartament w Chorwacji zapłaciłam mniej niż za podobny pobyt w Trójmieście

Przed rezerwacją byłam przekonana, że zagraniczne wakacje będą znacznie droższe niż urlop nad polskim morzem. Dla pewności postanowiłam porównać oferty. W Karlobagu znalazłam 80-metrowy apartament z dwiema sypialniami, położony zaledwie 100 metrów od plaży. Tygodniowy pobyt dla rodziny 2+2 kosztował około 3743 zł. Oznacza to naprawdę komfortowe warunki – dwie sypialnie, salon, własną kuchnię i doskonałą lokalizację.

Dla porównania sprawdziłam podobne oferty nad Bałtykiem, dokładnie w Gdańsku. Jeden z bardzo dobrze ocenianych apartamentów kosztował około 3758 zł za tydzień, czyli nawet nieco więcej. Co więcej, znajdował się około 1,4 kilometra od plaży, a więc zdecydowanie dalej od morza niż apartament w Chorwacji.

fot. booking.com

Karlobag udowodnił mi, że warto czasem zrezygnować z najbardziej znanych kierunków. Mniejszy ruch turystyczny, piękne krajobrazy, krystalicznie czysta woda i ceny porównywalne z polskim morzem sprawiają, że bez wahania wpisałam tę miejscowość na listę miejsc, do których z przyjemnością jeszcze wrócę.