Uwielbiam moment, kiedy po ciepłym dniu można usiąść wieczorem w ogrodzie albo na tarasie i zapalić delikatne światła. To właśnie wtedy przestrzeń robi się najbardziej przytulna. Zwykły balkon czy ogród zaczyna wyglądać trochę jak wakacyjny kurort. Od kilku lat regularnie dokupuję nowe lampy solarne. Testowałam już girlandy, lampiony, kule świetlne i małe lampki wbijane w ziemię. Niektóre były ładne tylko na zdjęciach, inne dawały zbyt zimne światło albo szybko przestawały działać. Właśnie dlatego tak bardzo zaskoczyły mnie ostatnio solary z Jyska. Wieczorem wyglądają jak małe księżyce w pełni i dają wyjątkowo ciepłe, przyjemne światło.

Lampy solarne to według mnie najlepszy dodatek do ogrodu. Co roku dokupuję nowe, ale takich jeszcze nie widziałam

Mam wrażenie, że żaden dodatek nie zmienia ogrodu tak bardzo jak odpowiednie oświetlenie. Nawet najpiękniejsze meble czy rośliny wieczorem tracą trochę uroku, jeśli wokół jest zupełnie ciemno. Właśnie dlatego lampy solarne stały się dla mnie absolutnym must have.

Zobacz także:

Najbardziej lubię to, że są praktyczne i bardzo wygodne. Nie trzeba ciągnąć kabli przez pół ogrodu ani martwić się dodatkowymi rachunkami za prąd. Wystarczy ustawić je w nasłonecznionym miejscu i właściwie same robią całą robotę.

fot. jysk.pl

Co roku staram się dokupić kilka nowych modeli. Mam już małe lampiony, girlandy świetlne, solarne kule i lampki wbijane przy ścieżkach. Dzięki nim ogród wieczorem wygląda dużo bardziej przytulnie i elegancko.

Problem w tym, że wiele lamp wygląda dobrze tylko w sklepie albo na zdjęciach. Później okazuje się, że światło jest zimne i ostre albo sam plastik wygląda bardzo tanio. To sprawia, że coraz bardziej zwracam uwagę nie tylko na cenę, ale też na efekt, jaki dają po zmroku. I właśnie dlatego tak bardzo spodobały mi się kule solarne z Jyska. Szczerze mówiąc, dawno nie widziałam tak ładnych lamp ogrodowych w takiej cenie.

Solary z Jyska wyglądają jak małe księżyce. Dają ciepłe światło i tworzą wyjątkowy klimat

Lampy solarne Haukugle z Jyska mają bardzo prosty, ale niezwykle efektowny design. Biała kulista forma wygląda elegancko zarówno w dzień, jak i po zmroku. Wieczorem kula delikatnie się rozświetla i naprawdę przypomina mały Księżyc w pełni stojący wśród roślin.

Najbardziej spodobało mi się właśnie światło. Nie jest mocne ani rażące, tylko miękkie i bardzo nastrojowe. Dzięki temu ogród od razu wygląda bardziej klimatycznie i przytulnie. Lampa jest solarna, więc ładuje się dzięki energii słonecznej. To ogromny plus szczególnie latem, kiedy lampy potrafią świecić codziennie przez wiele godzin bez zużywania prądu. Producent podaje, że po zmroku zapewnia nawet do 6 godzin światła.

Bardzo praktyczny jest także szpikulec do ziemi. Dzięki niemu można łatwo ustawić lampę praktycznie w dowolnym miejscu. Dużym plusem jest również regulowana wysokość. Lampę można ustawić na około 33 lub 46 cm, dzięki czemu łatwiej dopasować ją do konkretnej aranżacji ogrodu.

Sama kula ma średnicę 18 cm, więc jest dobrze widoczna, ale nadal wygląda subtelnie. Nie przytłacza przestrzeni i świetnie komponuje się z zielenią oraz drewnianymi dodatkami. Najbardziej podoba mi się jednak efekt po zmroku. Światło jest ciepłe, delikatne i wygląda bardzo luksusowo. Mam wrażenie, że takie lampy spokojnie mogłyby stać w dużo droższych aranżacjach ogrodowych.

Jak wykorzystać takie lampy w ogrodzie? W połączeniu z innymi dodatkami robią prawdziwy efekt wow

Lampy z Jyska najładniej wyglądają ustawione po kilka sztuk obok siebie. Można stworzyć nimi świetlną ścieżkę prowadzącą do tarasu albo subtelnie podświetlić rabaty z kwiatami. Ja najbardziej lubię ustawiać takie kule wśród traw ozdobnych i lawendy. Wieczorem światło pięknie przebija między roślinami i daje bardzo przyjemny efekt.

Świetnie sprawdzają się też przy balkonach i tarasach. Nawet mała przestrzeń od razu wygląda bardziej elegancko, kiedy pojawia się kilka punktów ciepłego światła. Do takich lamp idealnie pasują również inne naturalne dodatki. Drewniane stoliki, plecione fotele, lniane poduszki czy lampiony tworzą razem bardzo spójny, wakacyjny klimat.

Ta oferta również może ci się spodobać: Ledwo kupiłam gięte krzesełka, a teraz Jysk rzucił to. Odporne na UV, leciutkie i tanie

Nie wyobrażam sobie dziś ogrodu także bez girland świetlnych. Zawieszone nad tarasem albo przy pergoli sprawiają, że wieczorne siedzenie na świeżym powietrzu robi się dużo przyjemniejsze. Bardzo lubię też ceramiczne donice i większe osłonki w jasnych kolorach. Pięknie odbijają światło lamp i dodatkowo ocieplają całą aranżację.