Jeszcze kilka lat temu byłam przekonana, że dobre kosmetyki muszą kosztować fortunę. Z czasem wiele razy przekonałam się jednak, że tańsze produkty potrafią działać równie dobrze, a czasami nawet lepiej niż luksusowe hity z drogich perfumerii. Coraz częściej płaci się dziś bardziej za markę, opakowanie i modę w internecie niż za realną różnicę w działaniu. Właśnie dlatego bardzo lubię oglądać porównania kosmetyków z różnych półek cenowych. Nigdy nie wiadomo, kiedy uda się odkryć produkt dający podobny efekt za ułamek ceny.
Tańsze zamienniki kosmetyków podbiły TikToka. Film influencerki beauty obejrzały tysiące kobiet
Kilka dni temu podczas wieczornego scrollowania TikToka trafiłam na filmik Weroniki Jaguś. Influencerka beauty pokazywała na nim tańsze kosmetyki, które według niej mogą spokojnie zastąpić znacznie droższe hity z perfumerii. Tego typu treści pojawiają się w internecie regularnie, ale ten materiał wyjątkowo przyciągnął moją uwagę. Weronika nie skupiała się wyłącznie na cenach, tylko opowiadała też o efektach i swoich doświadczeniach podczas używania konkretnych produktów.
Zobacz także:
Filmik bardzo szybko zrobił się popularny. Zebrał ponad 4000 polubień i został zapisany przez więcej niż 1600 osób, więc widać, że wiele kobiet również planuje przetestować pokazane kosmetyki. Sama od razu zapisałam ten materiał na później, bo dwa produkty szczególnie mnie zainteresowały. Najbardziej lubię takie treści właśnie za to, że można odkryć coś nowego i jednocześnie nie wydawać fortuny na kosmetyki z luksusowych marek.
@weronika.jagus Chcesz drogie kosmetyki ale nie masz na nie hajsu? 🤭 Utrwalacz do makijażu: Onesize -> @L’Oréal Paris Charlotte Tilbury-> @Miss Sporty Glow Elixir Róż do policzków: Haus Labs by Lady Gaga Dragon Druit Daze -> @heancosmetics Blush Baby 01 Olejek do ust: Rem Beauty raspberry drip -> @rimmellondon ♬ original sound - Weronika Jaguś | makijaż
Najbardziej zaciekawiło mnie to, że Weronika pokazywała produkty z różnych półek cenowych i otwarcie mówiła, kiedy jej zdaniem droższy kosmetyk wcale nie wypada lepiej. Tego typu opinie wydają się dużo bardziej wiarygodne niż klasyczne reklamy. Sama mam w kosmetyczce kilka produktów premium, ale coraz częściej zastanawiam się, czy naprawdę zawsze warto za nie tyle płacić, czy lepiej zdecydować się na tańszy zamiennik.
Tańsze kosmetyki do utrwalania makijażu mocno mnie zaciekawiły. Influencerka twierdzi, że droższy spray wcale nie wygrywa
Największe zainteresowanie wzbudziło u mnie porównanie sprayów utrwalających makijaż. Influencerka zestawiła luksusowy ONESIZE On ’Til Dawn kosztujący 159 zł z dużo tańszym sprayem L’Oréal Paris Infaillible dostępnym w Hebe na promocji za 37,99 zł. Różnica w cenie jest ogromna, dlatego od razu zaczęłam uważniej słuchać jej opinii. Szczególnie że oba produkty mają bardzo podobne obietnice dotyczące trwałości makijażu.
fot. hebe.pl/sephora.pl
Droższy spray ONESIZE jest prawdziwym viralowym hitem w mediach społecznościowych. Producent obiecuje odporność na wodę, pot i rozmazywanie nawet do 16 godzin. Produkt ma też matowić cerę oraz kontrolować wydzielanie sebum. W Sephorze zebrał tysiące opinii, więc bez wątpienia cieszy się ogromną popularnością. Sama widziałam go już wielokrotnie na TikToku i Instagramie.
Znacznie bardziej zaciekawił mnie jednak tańszy odpowiednik od L’Oréal Paris. Spray Infaillible według producenta utrwala makijaż nawet do 36 godzin i chroni go przed ścieraniem, potem, ciepłem czy wilgocią. Weronika na filmiku powiedziała nawet, że jej zdaniem oba produkty utrwalają makijaż praktycznie tak samo, a wydaje jej się, że tańszy spray działa nawet lepiej. Przyznam szczerze, że po takiej rekomendacji sama zaczęłam poważnie myśleć o przetestowaniu tego kosmetyku.
To też może cię zainteresować: 100% wiskozy za 27,99 zł. Te spodnie z Lidla będą przebojem lata. Mama wzięła kolor, który odejmuje jej lat
Kosmetyki rozświetlające z TikToka też robią wrażenie. Ta tania baza ma przypominać luksusowy hit
Drugim porównaniem, które szczególnie przykuło moją uwagę, były rozświetlające bazy pod makijaż. Weronika Jaguś zestawiła viralowy Charlotte Tilbury Hollywood Flawless Filter z dużo tańszym Glow Elixir 3w1 marki Miss Sporty z Rossmanna. Luksusowy produkt z Sephory kosztuje aż 249 zł, a mimo to influencerka przyznała, że na twarzy efekt wcale nie różni się tak bardzo od dużo tańszego kosmetyku za 34,99 zł. Oba produkty mają dawać efekt zdrowej, rozświetlonej i wygładzonej skóry z modnym glow, dlatego wiele osób może nawet nie zauważyć różnicy podczas codziennego makijażu.
fot. rossmann.pl/sephora.pl
Tańsza baza Miss Sporty działa jednocześnie jako tint, baza pod makijaż i rozświetlacz, więc można używać jej na kilka sposobów. Formuła zawiera peptydy oraz witaminy C, E i B5, a według producenta zapewnia nawet do 24 godzin nawilżenia. Charlotte Tilbury również ma wygładzać, rozświetlać i optycznie blurwać cerę, tworząc efekt „filtra” znanego z mediów społecznościowych. Weronika wspomniała jednak na filmiku, że choć kosmetyki trochę różnią się konsystencją, po nałożeniu na twarz efekt jest bardzo podobny. Przyznam szczerze, że po obejrzeniu tego porównania sama mam ochotę przetestować tańszą wersję i przekonać się, czy naprawdę można zaoszczędzić ponad 200 zł bez większej różnicy w makijażu.








