Latem trudno wyobrazić sobie garderobę bez wygodnych butów. Powinny być lekkie, pasować do większości ubrań i sprawdzać się zarówno podczas spacerów, jak i wakacyjnych wyjazdów. Lubię mieć w szafie modele, które nie tylko dobrze wyglądają, ale też nie zajmują połowy walizki. Co roku przed urlopem robię przegląd letniego obuwia i zastanawiam się, czego naprawdę będę potrzebować. Tym razem szybko doszłam do wniosku, że jedna para zdecydowanie wymaga wymiany.
Klapki na wyprzedaży w CCC od razu zwróciły moją uwagę. Przed wyjazdem do Grecji nie chciałam drugi raz popełnić tego samego błędu
Już za kilka dni lecę do Grecji i właśnie dlatego wybrałam się do CCC z konkretnym planem. Szukałam klapek, które sprawdzą się na plaży i przy basenie, ale jednocześnie nie będą wyglądały typowo sportowo. Podczas poprzednich wakacji zabrałam model ze słomianą podeszwą, bo wydawał mi się znacznie ładniejszy od klasycznych gumowych klapek. Niestety bardzo szybko przekonałam się, że nie był to najlepszy wybór. Po kilku dniach ciągłego kontaktu z wodą podeszwa zaczęła się rozklejać i tracić swój wygląd. W efekcie buty nadawały się już tylko do wyrzucenia, a ja przez resztę urlopu żałowałam, że nie postawiłam na coś bardziej praktycznego.
Zobacz także:
W tym roku postanowiłam podejść do zakupów zupełnie inaczej. Wiedziałam, że do wakacyjnej walizki spakuję eleganckie sandały na wieczorne wyjścia, ale potrzebowałam też drugiej pary, której nie będzie szkoda zabierać nad wodę. Gdy weszłam do strefy z letnim obuwiem, niemal od razu zauważyłam klapki Jenny Fairy. Co ciekawe, nie ich wygląd przyciągnął mój wzrok jako pierwszy. Najpierw zobaczyłam ogromną metkę z promocją i dopiero wtedy podeszłam obejrzeć je z bliska.
Cena wynosiła zaledwie 11,99 zł, a wcześniej kosztowały 39,99 zł. Pomyślałam, że za niecałe 12 zł naprawdę trudno znaleźć sensowne klapki na wakacyjny wyjazd, więc nie zastanawiałam się długo. W sklepie stacjonarnym bez problemu znalazłam swój rozmiar, a na półce zostało ich jeszcze całkiem sporo. Wieczorem chciałam wysłać link koleżance, która również szuka obuwia na urlop, ale na stronie internetowej większość rozmiarów była już praktycznie wyprzedana. Odniosłam wrażenie, że ten model naprawdę znika w błyskawicznym tempie.
Klapki Jenny Fairy wyglądają subtelnie i pasują do letnich stylizacji. Pudrowy róż od kilku sezonów nie wychodzi z mody
Najbardziej spodobało mi się to, że nie wyglądają jak typowe klapki przeznaczone wyłącznie na plażę. Mają bardzo prosty, minimalistyczny fason z szerokimi, krzyżującymi się paskami, dzięki czemu prezentują się znacznie bardziej elegancko. Bez problemu wyobraziłam je sobie nie tylko przy hotelowym basenie, ale także podczas spacerów po greckich uliczkach czy szybkiego wyjścia do kawiarni. Lubię właśnie takie modele, które można wykorzystać w więcej niż jednej sytuacji.
fot. ccc.eu
Dużym atutem okazał się również kolor. Jasny pudrowy róż jest delikatny i bardzo łatwo zestawić go z wakacyjną garderobą. Pasuje do białych sukienek, lnianych kompletów, jeansowych szortów i beżowych dodatków. Takie spokojne, pastelowe odcienie od kilku sezonów królują w letnich kolekcjach i świetnie wpisują się w estetykę minimalistycznych stylizacji. Dzięki temu mam pewność, że buty nie będą wyglądały modnie tylko przez jedno lato. Po przymierzeniu zwróciłam uwagę również na wygodę. Szerokie paski dobrze obejmują stopę, a otwarty nosek zapewnia lekkość podczas chodzenia. Model ma płaską podeszwę, dlatego stopa układa się w nim bardzo naturalnie.
Komplecik z Sinsay też świetnie sprawdzi się na wakacyjny wyjazd. Jest tak tani, że szok. Zobacz: Wygląda elegancko, ale nosi się jak dres. Ten komplet z Sinsay dopiero co trafił na półki, a już znika
Klapki z CCC zmieszczą się nawet do małego bagażu. Podczas podróży każdy centymetr ma znaczenie
Pakowanie walizki zawsze przypomina mi układanie puzzli. Chciałabym zabrać kilka par butów, ale doskonale wiem, że to właśnie one zajmują najwięcej miejsca. Dlatego coraz częściej wybieram modele lekkie, płaskie i możliwie jak najbardziej kompaktowe. Te klapki okazały się pod tym względem naprawdę praktyczne.
Bez problemu wsunę je między ubrania i praktycznie nie zabiorą cennego miejsca w walizce. Jestem pewna, że przydadzą mi się także podczas krótkich city breaków, na które zamiast walizki zabieram jedynie bagaż podręczny w postaci plecaka. Tam również zmieszczą się bez problemu, zostawiając miejsce na pozostałe rzeczy. To właśnie takie drobiazgi najbardziej docenia się podczas pakowania.
Cały model został wykonany z tworzywa syntetycznego – zarówno paski, wkładka, jak i podeszwa. Oczywiście nie jest to materiał z najwyższej półki i przy cenie 11,99 zł w ogóle tego nie oczekiwałam. Zależało mi przede wszystkim na tym, żeby buty były łatwe do utrzymania w czystości i dobrze znosiły wakacyjne warunki. Właśnie w takich zastosowaniach syntetyczne tworzywo sprawdza się bardzo dobrze.

Obserwuj nas na Google







