Tekstylia są dla mnie jednym z najprostszych sposobów na szybką zmianę salonu. Nie zajmują wiele miejsca, nie wymagają wymiany mebli, a po sezonie mogę je po prostu schować do szuflady. Z tego powodu mam ich już całkiem sporą kolekcję. Tym razem przed wejściem do Pepco obiecałam sobie jednak jedno. Nie kupuję kolejnej rzeczy tylko dlatego, że jest jesienna. Szukam wzoru, który wykorzystam przez kilka miesięcy, a najlepiej przez cały rok.

Co roku jesienią wyciągałam te same dekoracje i wszędzie pojawiały się dynie. Tym razem postawiłam na kwiatowe akcenty

Przyznam, że przez kilka ostatnich sezonów moje jesienne dekorowanie mieszkania wyglądało niemal identycznie. Wystarczyło, że zaczynał się wrzesień, a ja wyciągałam pudełko z wszystkimi ozdobami. Były tam małe dynie, większe i jeszcze kilka drobiazgów w pomarańczowych kolorach. Początkowo bardzo mi się to podobało, ale w końcu zaczęłam mieć wrażenie, że każdego roku robię dokładnie to samo.

Zobacz także:

W tym roku postanowiłam jednak trochę zmienić proporcje. Zamiast budować cały wystrój wokół dyni, zaczęłam szukać kwiatowych wzorów w przygaszonych kolorach. Kwiaty kojarzą się głównie z wiosną i latem, ale wiele zależy od ich kolorystyki. Różowe stokrotki na jasnoniebieskim tle rzeczywiście niekoniecznie pasowałyby mi do wrześniowego salonu. Zupełnie inaczej wyglądają jednak przygaszone czerwienie, pudrowy róż, zieleń i kremowe tło. Takie kolory świetnie łączą się z tym, co już mam w domu.

Właśnie z takim nastawieniem weszłam ostatnio do Pepco. Na półkach było już sporo jesiennych tekstyliów. Znalazłam typowo sezonowe motywy, ale pomiędzy nimi wisiała poszewka, przy której od razu się zatrzymałam.

Kwiatowa poszewka z Pepco kosztuje tylko 12 zł. Wygląda jak fragment ręcznie malowanego płótna

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to oczywiście wzór. Poszewka na poduszkę z Pepco ma 45 x 45 cm i kosztuje 12 zł. Na kremowym tle rozmieszczono kwiaty w kilku kolorach. Widzę przede wszystkim przygaszoną czerwień, delikatny róż, zieleń oraz drobne akcenty wpadające w fiolet. Wzór kojarzy się z kwiatową ilustracją albo starym, ręcznie malowanym płótnem. Podoba mi się również sama powierzchnia materiału. Wyróżnia się delikatną fakturą i lekkim połyskiem.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Ja zestawiłabym tę poszewkę przede wszystkim z jednolitymi tekstyliami. Obok położyłabym jedną poduszkę w kolorze kremowym albo zgaszonej zieleni. Do tego czekoladowy lub burgundowy koc i właściwie nie potrzebuję niczego więcej.

Dobrze wyglądałaby również w sypialni. Przy gładkiej pościeli kwiatowy wzór może być jedynym mocniejszym elementem na łóżku. Wiosną z kolei wystarczy zamienić ciemny koc na jasny i ta sama poszewka dostanie zupełnie nowe życie.

Pepco ma też typowo jesienne poszewki. Model z muchomorami 3D od razu rzucił mi się w oczy

Obok kwiatowych wzorów wisiała również znacznie bardziej sezonowa propozycja. Jasna poszewka z kolorowymi muchomorami i innymi leśnymi detalami 3D od razu wyróżniała się na tle pozostałych tekstyliów.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Wypukłe elementy robią tutaj większość pracy, dlatego na kanapie wystarczyłaby mi jedna taka poduszka. Nie dokładałabym już do niej kolejnych wzorów. Przyznam, że przez chwilę mocno mnie kusiła. Muchomory, liście i leśne motywy idealnie wpisują się w jesienny klimat, szczególnie gdy dołożę do nich gruby koc w brązie, beżu albo zgaszonej zieleni.

To również może cię zainteresować: Karmelowy bieżnik z Home&You spływa ze stołu jak aksamit. Dorwałam 50% taniej, haftowane żołędzie to wisienka na torcie

Wystarczy jeszcze ciepłe światło lampki i salon właściwie jest gotowy na chłodniejsze wieczory. Ja w tym roku wyznaczyłam sobie jednak inny cel. Poszewka z angielskimi kwiatami idealnie wpisała się w moje założenia dotyczące jesiennej aranżacji mieszkania.