Nieznany numer, odbieram, a po drugiej stronie słyszę, że ktoś ma dla mnie „wyjątkową ofertę”. Do tej pory najczęściej kończyłam rozmowę i blokowałam numer, ale okazuje się, że można podejść do sprawy inaczej. Ekspertka UOKiK wskazuje na proste żądanie, które warto przekazać telemarketerowi. Nie wymaga tłumaczenia się ani wdawania w dyskusję, a może sprawić, że dana firma przestanie kontaktować się z nami w celach marketingowych.
Blokowałam jeden numer, a po kilku dniach dzwonił kolejny. Problem wcale nie znikał razem z czerwonym przyciskiem
Chyba każdy zna ten scenariusz. Telefon dzwoni w najmniej odpowiednim momencie – podczas pracy, gotowania obiadu albo w kolejce do lekarza. Na ekranie obcy numer, ale odbieram, bo przecież równie dobrze może to być kurier, przychodnia albo ktoś dzwoniący w ważnej sprawie. Po kilku sekundach słyszę jednak wyuczoną formułkę o specjalnie przygotowanej ofercie. Czasami chodzi o prezentację, innym razem o usługę, zmianę umowy albo zakup produktu. Moim pierwszym odruchem przez długi czas było po prostu powiedzenie „dziękuję” i rozłączenie się. Później numer lądował na liście zablokowanych kontaktów i wydawało mi się, że sprawa jest załatwiona.
Zobacz także:
Problem polega na tym, że zablokowanie konkretnego numeru nie oznacza automatycznie usunięcia naszych danych z bazy firmy. Jeśli przedsiębiorca korzysta z innych numerów, telefon może zadzwonić ponownie. Jest jednak rozwiązanie, o którym przypomniała Małgorzata Cieloch z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak opisują Dobreprogramy, ekspertka zwróciła uwagę, że podczas takiej rozmowy nie trzeba długo wyjaśniać, dlaczego nie jesteśmy zainteresowani. Zamiast kolejny raz tylko się rozłączać, można jasno zażądać usunięcia swojego numeru telefonu z bazy firmy. To istotna różnica: nie próbujemy uciszyć jednego połączenia, tylko komunikujemy, że nie chcemy, aby przedsiębiorca nadal wykorzystywał nasz numer do kontaktu marketingowego.
fot. Adobe Stock | Daniel
Nie musisz wymyślać wymówki ani przepraszać, że nie jesteś zainteresowany. Poproś wprost o usunięcie numeru z bazy firmy
W praktyce komunikat może być bardzo prosty: chcę, aby mój numer został usunięty z bazy i nie był dalej wykorzystywany do kontaktów marketingowych. Nie trzeba opowiadać, że jesteśmy w pracy, nie mamy pieniędzy, właśnie gotujemy obiad albo podobną ofertę już kiedyś kupiliśmy. Małgorzata Cieloch wskazuje, że konsument może powołać się na przysługujące mu prawo do usunięcia danych, określane również jako prawo do bycia zapomnianym. Jak wyjaśnia serwis, po takim żądaniu przedsiębiorca powinien wykreślić dane z listy kontaktów marketingowych, co może zatrzymać następne połączenia z tej samej firmy. I właśnie fragment „z tej samej firmy” jest tutaj bardzo ważny.
Chcesz więcej ciekawostek? To również może cię zainteresować: Nie apartament, a cały dom za 1 euro. Sycylijskie miasteczko szuka nowych mieszkańców
Nie jest to magiczny sposób na wyłączenie całego telemarketingu jednym zdaniem. Jeśli nasz numer znajduje się w bazach kilku różnych podmiotów, żądanie skierowane do jednego przedsiębiorcy nie usuwa go automatycznie ze wszystkich pozostałych. Mimo to jest to znacznie bardziej konkretne działanie niż blokowanie kolejnych numerów. Podoba mi się też, że nie wymaga prowadzenia długiej rozmowy. W kontakcie z telemarketerem łatwo dać się wciągnąć w serię pytań: „a dlaczego?”, „co musiałoby się zmienić?”, „czy możemy przedstawić szczegóły?”. Tymczasem nie muszę przekonywać konsultanta, że mam dobry powód, żeby nie chcieć kolejnych telefonów. Moim celem nie jest wygranie dyskusji, tylko jasne zakomunikowanie swojej decyzji.
„Oferta jest tylko dzisiaj” to moment, w którym zapala mi się lampka. Telefon nie jest dobrym miejscem na podejmowanie decyzji pod presją
Same niechciane połączenia to jedna kwestia. Drugą jest sposób prowadzenia rozmowy, szczególnie jeśli osoba po drugiej stronie próbuje przekonać nas, że decyzję trzeba podjąć natychmiast. „Tylko teraz”, „ostatnia szansa”, „zostało kilka miejsc” – podobne komunikaty mają sprawić, że zamiast spokojnie zastanowić się nad zakupem, zaczniemy działać pod wpływem emocji. Cytowana przez Dobreprogramy ekspertka ds. komunikacji Aneta Wrona radzi w takiej sytuacji przerwać rozmowę, dać sobie czas i samodzielnie zweryfikować propozycję w internecie. Można wtedy sprawdzić ceny, warunki umowy i opinie oraz porównać telefoniczną ofertę z alternatywami. Tę zasadę szczególnie warto przypominać rodzicom i dziadkom, ale sama również staram się jej trzymać.
Jeśli oferta rzeczywiście jest korzystna, powinna obronić się także wtedy, gdy spokojnie sprawdzę ją po zakończeniu połączenia. Nie muszę podawać dodatkowych danych ani podejmować decyzji tylko dlatego, że rozmówca tworzy poczucie pośpiechu. Dobreprogramy zwracają uwagę, że telefoniczna „promocja” może okazać się droższa od podobnych propozycji dostępnych gdzie indziej, a atrakcyjna na pierwszy rzut oka cena może wiązać się z dodatkowymi zobowiązaniami. Dlatego gdy słyszę presję na natychmiastową decyzję, wolę zakończyć rozmowę i sprawdzić wszystko na własnych zasadach.
Teraz zamiast odruchowo wciskać „zablokuj”, najpierw jasno mówię, czego chcę. Jedno żądanie może oszczędzić kolejnych rozmów z tą samą firmą
Blokowanie numerów nadal ma sens, szczególnie jeśli połączenia wyglądają podejrzanie albo nie chcemy ponownie odbierać telefonu z konkretnego numeru. Nie traktowałabym go jednak jako jedynego sposobu na uporczywy telemarketing. Jeśli wiem, z jaką firmą rozmawiam, wolę jasno zakomunikować, że żądam usunięcia mojego numeru z jej bazy kontaktów marketingowych. Nie wdaję się przy tym w rozmowę o ofercie, nie próbuję być bardziej przekonująca od konsultanta i nie tłumaczę swojej decyzji. To szczególnie przydatne dla osób, którym trudno powiedzieć stanowcze „nie”.
Telemarketer wykonuje swoją pracę, ale ja mam prawo zdecydować, że nie chcę być odbiorcą kolejnych połączeń marketingowych. Warto również zapamiętać nazwę przedsiębiorcy i, jeśli problem mimo żądania się powtarza, odnotować daty kolejnych kontaktów. Najważniejsza zmiana jest jednak banalnie prosta: zamiast kończyć rozmowę wyłącznie słowami „nie jestem zainteresowana”, komunikuję również, że nie chcę kolejnych telefonów i żądam usunięcia numeru z bazy marketingowej. Według ekspertki UOKiK taki komunikat odwołuje się do prawa do usunięcia danych i może zakończyć kolejne kontakty ze strony tego przedsiębiorcy. Nie zagwarantuje ciszy od wszystkich telemarketerów, ale może sprawić, że przynajmniej jedna firma rzeczywiście przestanie wracać z kolejną „ofertą tylko na dziś”.

Obserwuj nas na Google







