W niewielkim mieszkaniu każdy dodatkowy schowek jest na wagę złota. Nie oznacza to jednak, że chcę wstawiać do salonu kolejne duże komody czy regały. Znacznie bardziej odpowiadają mi sprytne meble, które pomagają wykorzystać przestrzeń, a przy okazji są dekoracją. Właśnie dlatego tak bardzo spodobał mi się niewielki puf znaleziony w Sinsay. Zamówiłam go przede wszystkim dla funkcji przechowywania, ale po rozpakowaniu okazało się, że wizualnie również robi świetne wrażenie.
Drobiazgi w salonie zawsze chcę mieć pod ręką. Ten puf pomógł mi wreszcie nad nimi zapanować
W salonie bardzo łatwo gromadzą się rzeczy, które właściwie nie mają jednego stałego miejsca. Piloty, ładowarki, dodatkowe kable, niewielkie akcesoria czy inne drobiazgi są regularnie używane, dlatego nie ma sensu chować ich w szafie znajdującej się na drugim końcu mieszkania. Z drugiej strony pozostawione na stoliku kawowym lub komodzie szybko tworzą wrażenie bałaganu.
Zobacz także:
U mnie właśnie takie przedmioty były największym problemem. Nie chodziło o brak miejsca do przechowywania, tylko o brak wygodnego schowka znajdującego się dokładnie tam, gdzie tych rzeczy potrzebuję. Nie chciałam też kupować kolejnego dużego mebla, bo salon ma pozostać przestronny.
Właśnie dlatego zaczęłam rozglądać się za czymś niewielkim i wielofunkcyjnym. Puf ze schowkiem okazał się znacznie lepszym rozwiązaniem, niż początkowo zakładałam. Z zewnątrz wygląda jak dekoracyjny mebel, a w środku mogę schować część drobiazgów, które wcześniej zostawały na widoku.
Śliwkowy puf-organizer z Sinsay kosztuje 39,99 zł. Pikowane siedzisko daje efekt glamour
Puf, który zamówiłam w Sinsay, kosztuje 39,99 zł. Jego głęboki odcień kojarzy mi się z soczystą śliwką. To właśnie barwa jako pierwsza zwróciła moją uwagę, ponieważ na tle popularnych beżowych i szarych dodatków prezentuje się zdecydowanie ciekawiej.
Puf ma okrągły kształt i wymiary 30 cm średnicy oraz 37 cm wysokości, dlatego nie zajmuje wiele miejsca. Można postawić go obok kanapy czy fotela bez wrażenia, że salon został zagracony kolejnym meblem. Maksymalne obciążenie wynosi 60 kg.
fot. sinsay.com
Najważniejsza jest jednak ukryta funkcja przechowywania. Siedzisko można podnieść, a przestrzeń wewnątrz wykorzystać jako podręczny schowek. Właśnie dzięki temu niewielki puf pomaga mi utrzymać porządek bez dokładania kolejnych pudełek ustawionych na widoku. Sam wygląd też jest dużym atutem. Tapicerowane wykończenie, pionowe przeszycia oraz pikowanie na górze wyglądają naprawdę elegancko.
Według informacji Sinsay puf wykonano z poliestru, MDF-u oraz poliuretanu. Nie jest więc luksusowym meblem z kosztownych materiałów i przy cenie 39,99 zł trudno byłoby tego oczekiwać. Na stronie widzę również inne warianty kolorystyczne, więc burgund nie jest jedyną możliwością. Mnie jednak najbardziej przekonała właśnie ta wersja. Głęboki śliwkowo-bordowy odcień może być mocniejszym akcentem w spokojnie urządzonej przestrzeni.
Sam puf nie wystarczy. Te rzeczy również pomagają mi utrzymać porządek w mieszkaniu
Przy organizowaniu mieszkania najbardziej sprawdza mi się jedna zasada. Przedmioty używane na co dzień powinny mieć swoje miejsce możliwie blisko przestrzeni, w której rzeczywiście z nich korzystam. Dzięki temu nie trzeba za każdym razem urządzać wielkiego sprzątania, bo odłożenie wszystkiego zajmuje dosłownie chwilę.
Właśnie dlatego oprócz pufy ze schowkiem lubię także kosze i zamykane pudełka. Większe kosze przy kanapie dobrze sprawdzają się na koce czy dodatkowe poduszki, natomiast mniejsze pojemniki można wykorzystać do przechowywania ładowarek, kabli i innych drobiazgów. Jeśli stoją na otwartym regale, wybieram podobne modele, żeby całość wyglądała spójnie.
Bardzo praktyczne są także organizery do szuflad. Bez nich nawet pojemna komoda potrafi szybko zamienić się w miejsce, do którego wrzucamy wszystko bez większego zastanowienia. Kilka przegródek wystarczy, aby osobno przechowywać dokumenty, elektronikę czy drobne akcesoria.
Aby umilić sobie czas spędzony w salonie, koniecznie sprawdź ten zapach: Pachną jak świeżo zerwana bazylia skropiona limonką. Te patyczki zapachowe czuć 3 tyg., kupiłam za grosze w Rossmannie
W salonie dobrze sprawdza się również stolik kawowy ze schowkiem lub półką pod blatem. Zyskuję wtedy kolejne miejsce na rzeczy, których nie chcę eksponować, a jednocześnie nie dokładam następnego typowo użytkowego mebla. Podobnie działają ławki ze schowkami czy pojemne podnóżki.

Obserwuj nas na Google







