Niektóre zakupy planujemy tygodniami, a inne pojawiają się zupełnie przypadkiem. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany element, żeby cała przestrzeń nabrała charakteru. Właśnie tak było w moim przypadku. Balkon, który wcześniej wydawał się zwyczajny, zaczął wyglądać znacznie bardziej przytulnie i stylowo. Co ciekawe, wszystko zaczęło się od promocji, na którą długo czekałam.
Stół na wyprzedaży w Jysk okazał się brakującym elementem. Promocja mocno skusiła mnie do zakupu
Niedawno kupiłam plecione krzesło z Jysk, które wygląda niemal jak wykonane z wikliny. Wzięłam dwa i całkowicie odmieniły one wygląd mojego balkonu. Byłam przekonana, że na tym zakończę urządzanie tej przestrzeni, ale podczas ponownego przeglądania strony sklepu zauważyłam coś, czego wcześniej nie widziałam. Okazało się, że do tych samych krzeseł można dobrać idealnie pasujący stół. Gdy tylko zobaczyłam, że również jest objęty promocją, nawet przez chwilę się nie zastanawiałam.
Zobacz także:
Śmieszne było to, że sytuacja była dokładnie odwrotna niż przy wcześniejszym zakupie. Tym razem nie był on dostępny stacjonarnie, za to bez problemu mogłam zamówić go przez internet. Dla mnie było to ogromne ułatwienie. Perspektywa kolejnej wyprawy do sklepu nie należała do najbardziej kuszących, dlatego szybko kliknęłam „kup teraz”. Dziś ten stół stoi już na moim balkonie i mam wrażenie, że właśnie jego brakowało mi od samego początku.
Sam stół z technorattanu przekonał mnie przede wszystkim swoją trwałością. Technorattan od lat uchodzi za jeden z najlepszych materiałów do produkcji mebli ogrodowych i balkonowych. Jest odporny na zmienne warunki atmosferyczne, nie chłonie wilgoci tak jak naturalna wiklina, nie odkształca się pod wpływem deszczu i dobrze znosi intensywne słońce. Nie muszę też martwić się o blaknięcie koloru pod wpływem promieni UV ani o to, że po kilku sezonach zacznie wyglądać na zużyty.
Promocja również miała znaczenie. Ten model został przeceniony z 1699 zł na 1200 zł, a oferta obowiązuje do 14 czerwca 2026 roku. Nie jest to może obniżka, która zwala z nóg tak mocno jak w przypadku moich krzeseł, ale szczerze mówiąc nie miałam z tym problemu. Patrząc na jakość wykonania i materiały wykorzystane w tym modelu, uznałam, że warto dopłacić za coś, co posłuży przez wiele sezonów. Takie meble kupuje się przecież z myślą o latach, a nie o jednym lecie. Ostatecznie i tak mam poczucie, że kupując dwa krzesła i ten kompletujący całość stół, udało mi się naprawdę sporo zaoszczędzić.
fot. jysk.pl
Stół z Jysk wygląda jak wiklinowy model z wakacyjnego resortu. Dzięki niemu nawet niewielki balkon zyskał charakter
Już po pierwszym ustawieniu go na balkonie poczułam ogromną ulgę. Trochę obawiałam się jego rozmiarów, bo średnica wynosi aż 130 cm, a wysokość 74 cm. Na zdjęciach wyglądał raczej jak typowy mebel do dużego ogrodu albo przestronnego tarasu. Mój balkon zdecydowanie nie należy do największych, dlatego przez chwilę zastanawiałam się, czy nie przesadziłam. Na szczęście wcześniejsza decyzja o zakupie dwóch krzeseł zamiast czterech okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki temu wszystko zmieściło się niemal idealnie i stworzyłam przytulny kącik do porannej kawy oraz wieczornego odpoczynku.
Najbardziej podoba mi się plecione wykończenie podstawy. Na pierwszy rzut oka wygląda jak naturalna wiklina i właśnie to sprawia, że cały komplet prezentuje się tak efektownie. Co ważne, plecionka jest identyczna jak w moich wcześniejszych krzesłach, dlatego nic nie wygląda przypadkowo. Bardzo lubię takie dopracowane detale, bo to one budują wrażenie harmonii w aranżacji.
Ogromnym atutem okazał się również blat. Producent zastosował tutaj materiał przypominający drewno, ale nie jest to naturalny surowiec. To rozwiązanie wyjątkowo praktyczne, ponieważ nie wymaga impregnacji ani specjalistycznej pielęgnacji. Wystarczy od czasu do czasu przetrzeć powierzchnię wodą z delikatnym środkiem czyszczącym. Taki drewnopodobny efekt sprawia jednak, że mebel nie wygląda chłodno czy technicznie. Wręcz przeciwnie. Wprowadza przytulność, ociepla aranżację i sprawia, że balkon wydaje się bardziej domowy.
Bardzo spodobał mi się również szary kolor. Jest nowoczesny, elegancki i jednocześnie ponadczasowy. Dzięki niemu stół dobrze komponuje się zarówno z jasnymi dodatkami, jak i bardziej wyrazistymi akcentami kolorystycznymi. Na moim balkonie dominuje styl boho połączony z elementami naturalnymi, dlatego całość wygląda niezwykle spójnie. Taki mebel bez problemu odnajdzie się także w aranżacjach skandynawskich, nowoczesnych czy inspirowanych stylem coastal.
Na balkonie warto mieć również klimatyczne oświetlenie. To z Biedronki robi wrażenie. Zobacz: Dorwałam w Biedronce ostatnie sztuki. Ażurowe płatki rozświetlają cały taras o zmierzchu
Stół tworzy komplet marzeń i daje klimat jak na Bali. Wystarczyło kilka elementów, żeby balkon całkowicie się zmienił
Największą niespodzianką okazał się jednak efekt końcowy. Kiedy ustawiłam stół razem z wcześniej kupionymi krzesłami, od razu pomyślałam o wakacyjnych zdjęciach z Bali. Nie chodzi nawet o konkretny układ mebli czy dodatki. To właśnie pleciona forma sprawia, że całość przywołuje skojarzenia z egzotycznymi resortami i ogrodami otoczonymi tropikalną roślinnością.
Takie meble od lat pojawiają się w hotelach, restauracjach i wypoczynkowych strefach na Bali. Plecionka kojarzy się z naturalnością, spokojem i bliskością natury. Nawet jeśli wykonana jest z nowoczesnych materiałów, nadal zachowuje ten charakterystyczny, lekko wakacyjny wygląd. Właśnie dlatego tak dobrze odnajduje się w przestrzeniach przeznaczonych do relaksu.
Obserwuj nas na Google







