Wysokie ceny paliw od miesięcy spędzają sen z powiek kierowcom. Każde tankowanie oznacza spory wydatek, zwłaszcza dla osób, które codziennie dojeżdżają do pracy lub planują wakacyjne podróże. Teraz pojawiła się propozycja, która mogłaby znacząco obniżyć rachunki na stacjach benzynowych. Chodzi o czasowe obniżenie stawki VAT na benzynę, olej napędowy i LPG z 23 do 8 proc. Zwolennicy rozwiązania przekonują, że dzięki temu ceny paliw mogłyby wyraźnie spaść jeszcze przed zakończeniem sezonu urlopowego. Na razie nie jest to jednak obowiązujące prawo, lecz propozycja, która wymaga dalszych decyzji.

VAT na paliwa znów ma być niższy. To mogłoby oznaczać realne oszczędności dla kierowców

Pomysł obniżenia podatku VAT na paliwa nie jest nowością. Wielu kierowców pamięta okres obowiązywania tarczy antyinflacyjnej, kiedy niższy VAT pomógł ograniczyć wzrost cen na stacjach paliw. Teraz temat ponownie wrócił do debaty publicznej ze względu na wakacje. Pojawiła się propozycja, aby ponownie zastosować preferencyjną, 8-procentową stawkę podatku na benzynę, olej napędowy oraz autogaz. Zwolennicy takiego rozwiązania argumentują, że niższy VAT pozwoliłby szybko odciążyć kierowców i zmniejszyć koszty codziennego transportu. Szczególnie ważne byłoby to w okresie wakacyjnym, kiedy miliony Polaków wyruszają samochodami na urlopy, np. jadą nad Bałtyk. Dla rodzin pokonujących kilkaset lub nawet kilka tysięcy kilometrów w czasie jednego wyjazdu różnica w cenie paliwa mogłaby przełożyć się na zauważalne oszczędności.

Zobacz także:

Obniżka objęłaby trzy najpopularniejsze rodzaje paliw sprzedawanych w Polsce – benzynę, olej napędowy oraz LPG. Dzięki temu skorzystaliby zarówno właściciele samochodów osobowych z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi, jak i kierowcy jeżdżący na autogazie. To właśnie dlatego propozycja wzbudza tak duże zainteresowanie. Na razie warto jednak pamiętać, że nie zapadła jeszcze decyzja o wprowadzeniu nowych przepisów. Sama propozycja nie oznacza automatycznie, że ceny na stacjach paliw spadną w najbliższych dniach. Aby rozwiązanie weszło w życie, konieczne byłyby odpowiednie zmiany legislacyjne oraz zgoda instytucji unijnych, ponieważ stawki VAT regulowane są również przez przepisy obowiązujące w Unii Europejskiej.

fot. Adobe Stock | vivoo

Kierowcy mogliby odczuć różnicę przy każdym tankowaniu. Najwięcej zyskaliby ci, którzy jeżdżą najwięcej

Gdyby stawka VAT rzeczywiście została obniżona z 23 do 8 proc., kierowcy mogliby zauważyć spadek cen praktycznie przy każdym tankowaniu. Ostateczna wysokość obniżki zależałaby oczywiście od cen hurtowych paliw, sytuacji na rynku ropy oraz polityki cenowej poszczególnych sieci stacji benzynowych, jednak niższy podatek zwykle przekłada się na niższe ceny detaliczne. Największe korzyści odczuliby kierowcy pokonujący długie trasy. Dotyczy to nie tylko osób wyjeżdżających na wakacje, ale także tych, którzy każdego dnia dojeżdżają do pracy kilkadziesiąt kilometrów lub wykorzystują samochód w działalności zawodowej. Przy regularnym tankowaniu nawet niewielka różnica w cenie jednego litra może w skali miesiąca oznaczać oszczędność sięgającą kilkudziesięciu lub nawet kilkuset złotych.

Jeżeli szukasz informacji ze świata finansów, to również może cię zainteresować: Rezerwujesz nocleg nad Bałtykiem? Uważaj na wiadomości od oszustów, możesz stracić wszystkie oszczędności

Tańsze paliwo mogłoby również pośrednio wpłynąć na koszty funkcjonowania wielu firm transportowych czy przedsiębiorstw świadczących usługi wymagające codziennego korzystania z samochodów. W efekcie część ekspertów wskazuje, że mogłoby to przełożyć się także na ograniczenie presji kosztowej w innych sektorach gospodarki. Nie oznacza to jednak, że ceny paliw zależą wyłącznie od podatków. Na ich poziom wpływają również notowania ropy naftowej na światowych giełdach, kurs dolara, koszty transportu oraz marże stosowane przez sprzedawców. Nawet przy obniżonym VAT ceny mogą się zmieniać w zależności od sytuacji na rynku międzynarodowym.

Tańsze paliwo to na razie tylko propozycja. Kierowcy muszą poczekać na ostateczne decyzje

Choć pomysł obniżki VAT spotkał się z dużym zainteresowaniem, obecnie nie obowiązują przepisy przywracające 8-procentową stawkę podatku na paliwa. Oznacza to, że na stacjach benzynowych nadal stosowany jest podstawowy, 23-procentowy VAT, a ceny pozostają uzależnione od bieżącej sytuacji rynkowej. Ewentualne zmiany wymagałyby przeprowadzenia odpowiedniej procedury legislacyjnej. Nie wystarczy sama zapowiedź czy propozycja. Konieczne byłoby uchwalenie nowych przepisów oraz spełnienie wymogów wynikających z prawa unijnego. Dopiero wtedy kierowcy mogliby rzeczywiście odczuć skutki niższej stawki podatku podczas tankowania.

Do tego czasu warto śledzić sytuację na rynku paliw i korzystać z promocji oferowanych przez poszczególne sieci stacji benzynowych. W sezonie wakacyjnym wiele z nich przygotowuje specjalne rabaty dla klientów korzystających z aplikacji mobilnych lub programów lojalnościowych. Choć nie zastąpią one systemowej obniżki VAT, pozwalają przynajmniej częściowo zmniejszyć wydatki na paliwo. Jeżeli propozycja obniżenia VAT zyska poparcie i zostanie wprowadzona w życie, kierowcy rzeczywiście mogliby zapłacić za tankowanie mniej niż obecnie. Na razie jednak należy traktować ją jako zapowiedź możliwych zmian, a nie obowiązujące prawo. Osoby planujące wakacyjne wyjazdy nie powinny więc zakładać, że ceny paliw automatycznie spadną w najbliższym czasie. Ostateczne decyzje w tej sprawie dopiero przed nami.