Coraz gorętsze lata sprawiają, że klimatyzacja przestaje być luksusem, a dla wielu osób staje się koniecznością. Nic dziwnego, że coraz więcej właścicieli domów i mieszkań zastanawia się, czy można obniżyć koszt jej zakupu i montażu. Okazuje się, że w 2026 roku nadal istnieje możliwość uzyskania dofinansowania, jednak nie każdy klimatyzator kwalifikuje się do rządowych programów. Kluczowe znaczenie ma to, czy urządzenie pełni również funkcję ogrzewania i spełnia określone wymagania techniczne. Warto znać zasady, bo w niektórych przypadkach można odzyskać nawet kilka tysięcy złotych.

Nie każda klimatyzacja daje prawo do dopłaty. Liczy się nie tylko chłodzenie, ale także ogrzewanie

Wiele osób zakłada, że każda nowa klimatyzacja może zostać objęta dofinansowaniem. To jednak jeden z najczęściej popełnianych błędów. Programy wsparcia nie obejmują standardowych klimatyzatorów typu split, które służą wyłącznie do chłodzenia pomieszczeń podczas upałów. Dofinansowanie można otrzymać jedynie na urządzenia pełniące funkcję pompy ciepła typu powietrze–powietrze. Oznacza to, że klimatyzator musi nie tylko chłodzić, ale również skutecznie ogrzewać dom lub mieszkanie. W praktyce staje się wtedy elementem systemu grzewczego, a nie wyłącznie urządzeniem poprawiającym komfort latem. Jest to uśmiech do Polaków, podobnie jak zasiłki

Zobacz także:

To właśnie dlatego przy składaniu wniosku tak ważna jest dokumentacja techniczna. Urządzenie musi być oficjalnie sklasyfikowane jako pompa ciepła powietrze–powietrze i spełniać wymagania dotyczące efektywności energetycznej. W większości programów oczekiwana jest co najmniej klasa energetyczna A+ w trybie grzania, choć coraz częściej rekomendowane są urządzenia klasy A++. Nie mniej istotna jest obecność konkretnego modelu na rządowej Liście Zielonych Urządzeń i Materiałów, czyli tzw. Liście ZUM. Jeśli wybranego klimatyzatora nie ma w tym wykazie, wniosek o dofinansowanie zostanie odrzucony, nawet jeśli samo urządzenie posiada funkcję grzania.

fot. Getty Images | onurdongel

Do wyboru jest kilka programów wsparcia. Wysokość dopłaty zależy od rodzaju nieruchomości

Najbardziej znanym programem pozostaje „Czyste Powietrze”, skierowany do właścicieli i współwłaścicieli domów jednorodzinnych. To właśnie z niego można otrzymać dopłatę do zakupu klimatyzatora z funkcją pompy ciepła. Wysokość wsparcia zależy przede wszystkim od dochodów oraz zakresu inwestycji. W przypadku samego urządzenia typu powietrze–powietrze dofinansowanie może wynieść od około 4400 zł do nawet 11 100 zł. Jeśli inwestycja obejmuje kompleksową termomodernizację budynku, całkowita wartość wsparcia może sięgnąć nawet 136 200 zł, a przy połączeniu z instalacją fotowoltaiczną – aż 170 100 zł.

A jeżeli rozważasz podróż i szukasz ciekawego kierunku, to również może cię zainteresować: Ciocia nie czekała na NFZ i wybrała nadmorski hit z pakietem dla seniorów. Jedyna taka w Polsce wewnętrzna plaża wśród wydm

Osoby mieszkające w blokach lub kamienicach mogą natomiast zainteresować się programem „Ciepłe Mieszkanie”. Jest on skierowany do właścicieli mieszkań oraz najemców lokali komunalnych, którzy wymieniają stare źródło ogrzewania na bardziej ekologiczne rozwiązania. W zależności od dochodów oraz lokalnych zasad obowiązujących w danej gminie można uzyskać do 41 000 zł, a w niektórych przypadkach nawet do 43 900 zł. Z kolei właściciele nowych, energooszczędnych domów jednorodzinnych mogą skorzystać z programu „Moje Ciepło”. W tym przypadku dofinansowanie do pompy ciepła typu powietrze–powietrze może wynieść do 7000 zł. Warunkiem jest jednak bardzo niski wskaźnik zapotrzebowania budynku na energię pierwotną, który nie może przekroczyć 55 kWh/m² rocznie.

Nie wystarczy kupić odpowiedni sprzęt. Trzeba spełnić kilka ważnych warunków

Samo wybranie klimatyzatora z funkcją grzania nie gwarantuje jeszcze otrzymania pieniędzy. Każdy z programów przewiduje określone wymagania, których należy bezwzględnie przestrzegać. Najważniejszym warunkiem pozostaje wpis urządzenia na Listę ZUM. To oficjalny wykaz sprzętu dopuszczonego do finansowania ze środków publicznych. Warto sprawdzić obecność wybranego modelu jeszcze przed zakupem, ponieważ późniejsza wymiana urządzenia może oznaczać dodatkowe koszty i problemy z rozliczeniem inwestycji.

Znaczenie ma również sposób użytkowania klimatyzacji. W programie „Czyste Powietrze” urządzenie powinno pełnić funkcję głównego źródła ogrzewania budynku. Nie może być jedynie dodatkiem wykorzystywanym okazjonalnie podczas chłodniejszych dni. Osoby korzystające z programu „Moje Ciepło” muszą dodatkowo pamiętać o wymogu wysokiej efektywności energetycznej całego budynku. To rozwiązanie przeznaczone przede wszystkim dla nowych domów spełniających nowoczesne standardy energooszczędności.

Przed złożeniem wniosku warto także dokładnie zapoznać się z regulaminem konkretnego programu oraz sprawdzić, czy w danej gminie nadal dostępne są środki. W przypadku programu „Ciepłe Mieszkanie” to właśnie samorządy odpowiadają za prowadzenie naborów, dlatego terminy i dostępność funduszy mogą się różnić.

Jedna ulga już nie obowiązuje. Fiskus zamknął drogę do dodatkowych oszczędności

Jeszcze do niedawna wiele osób korzystało z ulgi termomodernizacyjnej, odliczając od podatku wydatki związane z montażem klimatyzacji z funkcją grzania. W 2026 roku sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Ministerstwo Finansów wykluczyło klimatyzatory z katalogu wydatków objętych ulgą termomodernizacyjną. Oznacza to, że nawet jeśli urządzenie działa jako pompa ciepła powietrze–powietrze i uda się uzyskać na nie dotację z jednego z programów, kosztów zakupu i montażu nie można już odliczyć w rocznym zeznaniu PIT.

To ważna zmiana, o której wiele osób nadal nie wie. Próba odliczenia takich wydatków może zakończyć się zakwestionowaniem ulgi przez urząd skarbowy i koniecznością zwrotu nienależnie uzyskanej korzyści wraz z odsetkami. Mimo tego rządowe programy wsparcia nadal pozwalają znacząco obniżyć koszt inwestycji. Jeśli planuję zakup klimatyzatora z funkcją grzania i spełniam wymagania jednego z dostępnych programów, warto sprawdzić możliwość uzyskania dofinansowania jeszcze przed podpisaniem umowy z wykonawcą. W wielu przypadkach pozwala to zaoszczędzić kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych, co znacząco zmniejsza koszt całej inwestycji.