Mam jedną słabość, z którą już nawet nie próbuję walczyć. Gdzie tylko widzę ładne rośliny w dobrej cenie, od razu podchodzę bliżej. Tym razem wystarczyło kilka sekund i wiedziałam, że nie wyjdę z Dino tylko z zakupami spożywczymi. Takiej okazji po prostu szkoda było zostawić na sklepowym regale.

Aż dwa razy spojrzałam na cenę. Taki cykas zwykle kosztuje zdecydowanie więcej

Nie wiem, czy też tak masz, ale ja zawsze zerkam do działu z kwiatami. Nawet wtedy, gdy wcale nie planuję nic kupować. Czasem stoją tam zwykłe rośliny, a czasem trafia się prawdziwa perełka. I właśnie na taką trafiłam ostatnio.

Zobacz także:

Najpierw zauważyłam piękne, ciemnozielone liście. Pomyślałam, że roślina wygląda naprawdę elegancko i świetnie prezentowałaby się na balkonie. Dopiero po chwili spojrzałam na cenówkę. Muszę przyznać, że aż dwa razy sprawdziłam, czy dobrze widzę. Cykas o wysokości około 50 centymetrów kosztował 79,99 zł. Wcześniej trzeba było zapłacić za niego 99,99 zł.

fot. Dino.pl

Od razu przypomniały mi się wizyty w centrach ogrodniczych. Za podobne rośliny często trzeba zapłacić znacznie więcej, dlatego nawet przez chwilę się nie wahałam. Wzięłam doniczkę i położyłam ją w wózku. Dobrze znam takie promocje. Wystarczy kilka osób, które też wypatrzą okazję, i po kilku godzinach na półce zostaje tylko puste miejsce.

Mam nawet wrażenie, że coraz więcej osób zagląda do Dino nie tylko po pieczywo czy nabiał. Oferta roślin naprawdę potrafi zaskoczyć. Zwłaszcza wtedy, gdy pojawiają się takie przeceny.

Jedna roślina i balkon od razu wygląda inaczej. Właśnie za to najbardziej lubię cykasy

Uwielbiam moment, kiedy przynoszę do domu nową roślinę. Nie kosztuje fortuny, a potrafi całkowicie odmienić wnętrze albo balkon. Nagle robi się bardziej zielono, przytulnie i jakoś przyjemniej. Wystarczy postawić doniczkę obok fotela, zaparzyć kawę i od razu ma się ochotę posiedzieć tam trochę dłużej.

Cykas od razu zrobił na mnie wrażenie. Ma sztywne, błyszczące liście i wygląda bardzo elegancko. Wiele osób nazywa go palmą i wcale mnie to nie dziwi. Z daleka naprawdę kojarzy się z egzotycznymi wakacjami.

To może ci się spodobać: Ten stolik z Castoramy wygląda jak zrobiony z onyksu. Wzięłam na mój „nano balkon”, tanioszka aż miło

Najbardziej podoba mi się jednak to, że nie jest kapryśny. Wystarczy umiarkowanie go podlewać i postawić w miejscu z dostępem do światła. Nie trzeba codziennie nad nim stać ani martwić się, że po tygodniu zacznie marnieć. To świetna propozycja nawet dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z roślinami.

Ja zawsze powtarzam, że lepiej mieć kilka większych, efektownych kwiatów niż mnóstwo drobnych ozdób. Zielone liście robią taki klimat, którego nie zastąpi żadna dekoracja kupiona w sklepie.

Takie promocje nie czekają tygodniami. Dlatego długo się nie zastanawiałam

Powiem ci szczerze, że już kilka razy popełniłam ten sam błąd. Widziałam świetną promocję i pomyślałam, że wrócę następnego dnia. Następnego dnia zostawały już tylko puste regały i wyrzucałam sobie, że nie zdecydowałam się od razu.

Dlatego tym razem nie chciałam ryzykować. Kiedy zobaczyłam przecenionego cykasa, wiedziałam, że drugi raz taka okazja może się już nie trafić. Zwłaszcza teraz, gdy trwa sezon na urządzanie balkonów i tarasów. Wystarczy kilka słonecznych dni i każdy zaczyna szukać roślin, które odmienią jego mały zielony zakątek.

Mam też wrażenie, że coraz częściej warto zaglądać do Dino właśnie po takie niespodzianki. Czasem idę po jogurt i pomidory, a wracam z czymś, czego w ogóle nie planowałam kupić. I właśnie takie zakupy lubię najbardziej. Są spontaniczne, poprawiają humor i sprawiają, że zwykły dzień staje się trochę przyjemniejszy.

Jeżeli więc będziesz w najbliższym czasie robić zakupy w Dino, koniecznie zajrzyj do działu z roślinami. Być może jeszcze trafisz na tego cykasa w promocyjnej cenie. Ja swojego nie zamieniłabym już na żadnego innego. Za każdym razem, kiedy wychodzę rano na balkon z kubkiem kawy, patrzę na niego i myślę sobie, że to były jedne z lepiej wydanych pieniędzy w ostatnim czasie. Czasem naprawdę nie trzeba wydawać majątku, żeby sprawić sobie drobną przyjemność, która cieszy każdego dnia.