Lato to wspaniała pora roku, w końcu jest ciepło i można dużo czasu spędzać na świeżym powietrzu. Zdecydowanie należę do osób, które doceniają uroki wakacji. Gdybym mogła, to nie wracałabym do domu. Niestety, nie mam domu z ogródkiem, ale za to jestem właścicielką niewielkiego mieszkania z balkonem. Początkowo myślałam, że nie uda mi się na nim stworzyć przestrzeni odpowiedniej do relaksu. Jest mały i wydawało mi się to niemożliwe. Na szczęście, po wielu próbach, udało mi się to rozwiązać i dziś cieszę się balkonem z moich marzeń. Oczywiście nieustannie go udoskonalam, a ostatnio trafiłam na wyjątkowy produkt w Jysk. Lampion, który może z powodzeniem zastąpić solary. Kupiłam go w korzystnej cenie, a jaki robi efekt. 

Kupiłam lampion z Jysk i postawiłam na balkonie. Solary można odstawić w kąt 

Od zawsze marzyłam o balkonie, który będzie służył nie tylko do suszenia prania. Kompletnie nie rozumiem osób, które nie wykorzystują potencjału tego miejsca. Ja skrupulatnie zaplanowałam sobie, jak będzie wyglądać. Zadbałam o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół. Muszę przyznać, że to właśnie detale robią tutaj największą robotę. Ostatnio szukałam alternatywy lub towarzystwa dla moich solarów. W Jysk trafiłam na wyjątkowy produkt, który absolutnie skradł moje serce. 

Zobacz także:

Lampion w stylu boho, który idealnie komponuje się z żywymi roślinami. Latarnia została wykonania z papierowych słomek, a wewnątrz znajduje się szklana przestrzeń na świecę. Naturalny, pleciony wzór sprawia, że całość prezentuje się pięknie i doskonale komponuje się z pozostałymi dekoracjami na moim niewielkim balkonie. Na tle doniczek z kwiatami, wygląda wprost przepięknie. A jaki daje klimat po zmroku. 

jysk.pl

Przytulna aranżacja i delikatne światło. Uwielbiam spędzać czas na moim balkonie 

Pleciony lampion z tańczącym płomieniem daje delikatne, ale przyjemne światło. Po zmroku robi klimacik. Moi goście, uwielbiają spędzać czas w tym miejscu, doceniają możliwość relaksu i odpoczynku. Na balkonie mam nie tylko żywe rośliny, ale również składane leżaki oraz wiszący fotel z miękką poduchą. Uwielbiam się w nim zanurzać z książką w ręku. Relaksuję się, bujając i odpływam w świat bohaterów. Oczywiście latarenka nie może być głównym źródłem światła, jest tylko przyjemnym dodatkiem. 

Jeżeli szukasz ciekawych inspiracji aranżacyjnych, to też może cię zainteresować: Budżetowo odmieniłam balkon. Nowa podłoga powstała w chwilę bez narzędzi. W Sinsay ostatnie sztuki

Lampion z Jysk kupiłam za 40 zł, a więc cena nie była wygórowana. Kiedy moja mama go zobaczyła, sama pobiegła też po swój egzemplarz. Ona jednak postawiła latarenkę wewnątrz domu, a konkretnie w salonie. Rzeczywiście to jest to produkt na tyle uniwersalny, że może mieć wiele zastosowań, co bardzo doceniam. Myślę, że jesienią i zimą również będę korzystać z niego w domowym zaciszu. Zastanawiam się nawet nad zakupem kolejnego, bo w tej cenie, naprawdę się opłaca.