Wieczorne chwile na balkonie mają zupełnie inny klimat niż poranna kawa czy popołudniowy odpoczynek. Kiedy robi się ciemno, ogromną rolę zaczyna odgrywać oświetlenie. Nawet najpiękniej urządzona przestrzeń bez odpowiedniego światła może wydawać się mało przytulna. Z tego powodu zawsze zwracam uwagę na dekoracyjne lampki, latarenki i inne dodatki, które pomagają stworzyć wyjątkową atmosferę. Tym razem trafiłam na coś, obok czego trudno było przejść obojętnie.
Latarenka solarna z Dino od razu przykuła moją uwagę. Nie planowałam zakupów poza listą
Jak zwykle wybrałam się do Dino po kilka codziennych produktów, ale już przy wejściu moją uwagę przyciągnęła półka z artykułami sezonowymi. Przyzwyczaiłam się do tego, że niemal co tydzień pojawiają się tam ciekawe gadżety do domu, kuchni, ogrodu czy na balkon. Zawsze rzucam na nie okiem, bo często są niedrogie, a potrafią wyglądać naprawdę efektownie. Tym razem moją uwagę przyciągnęła latarenka solarna, która wyróżniała się spośród innych dekoracji.
Zobacz także:
Kiedy zobaczyłam promocyjną cenę, nie zastanawiałam się długo. Obecnie kosztuje 9,99 zł zamiast 13,99 zł, co oznacza obniżkę o 28%. Przy takiej kwocie trudno było przejść obok niej obojętnie. Dodatkowo nie jest to drobna dekoracja. Model ten ma klosz o średnicy 26 cm, dzięki czemu dobrze prezentuje się nawet na większym balkonie czy tarasie. Wiedziałam, że to jedna z tych rzeczy, których później mogłabym żałować, gdyby zniknęły ze sklepowych półek. Latarenka od razu trafiła więc do mojego koszyka. Po powrocie do domu ustawiłam ją na balkonie, a po pierwszym wieczorze zaczęłam się zastanawiać, czy nie wrócić po jeszcze jedną.
fot. marketdino.pl
Ażurowa latarenka po zmroku pokazuje pełnię swoich możliwości. Delikatne światło tworzy wyjątkowy nastrój
Największe wrażenie zrobił na mnie jej klosz. To właśnie ażurowa konstrukcja sprawia, że lampka wygląda zupełnie inaczej niż większość podobnych dekoracji dostępnych w marketach. Już za dnia prezentuje się bardzo efektownie, ale prawdziwa magia zaczyna się dopiero po zmroku. Światło wydobywające się przez ozdobne wycięcia tworzy na podłodze i ścianach ciekawe wzory przypominające dekoracyjne esy-floresy. Efekt jest subtelny, ale jednocześnie bardzo zauważalny. Balkon od razu wydaje się bardziej przytulny i zachęca do wieczornego odpoczynku.
Ogromnym atutem jest również kolor lampki. Czarna obudowa sprawia, że dekoracja wygląda nowocześnie i elegancko. Mimo ozdobnego klosza całość nie jest przesadnie dekoracyjna ani krzykliwa. Wręcz przeciwnie – świetnie wpisuje się zarówno w minimalistyczne aranżacje, jak i bardziej klasyczne balkony czy tarasy. Czerń doskonale komponuje się z drewnem, betonem, technorattanem oraz jasnymi tekstyliami. Dzięki temu nie trzeba martwić się o dopasowanie jej do istniejącego wystroju. U mnie od razu znalazła swoje miejsce na stoliku i już pierwszego wieczoru wyglądała tak, jakby stała tam od dawna.
Zerknij też na ten hit: Mój must have na działkę za mniej niż 30 zł. Po złożeniu mieści się w każdej torbie. Kupiłam w Sinsay kolejne dla męża i dzieci
Latarenka solarna pozwala stworzyć klimat bez dodatkowych rachunków. Codzienne użytkowanie jest wyjątkowo wygodne
Od kilku sezonów coraz częściej wybieram właśnie oświetlenie solarne. Przede wszystkim nie trzeba martwić się o zużycie prądu ani szukać wolnego gniazdka na balkonie. Lampka ładuje się samodzielnie w ciągu dnia, wykorzystując energię słoneczną, a po zmroku zaczyna świecić bez mojej ingerencji. To bardzo wygodne rozwiązanie, szczególnie gdy chce się po prostu usiąść wieczorem na balkonie i odpocząć po całym dniu.
Dużą zaletą jest również brak kabli. Nie trzeba zastanawiać się, gdzie schować przewody ani jak bezpiecznie doprowadzić zasilanie. Wszystko działa samodzielnie, a przestrzeń pozostaje uporządkowana i estetyczna. Takie oświetlenie daje też bardzo przyjemne, nastrojowe światło, które nie razi w oczy i doskonale sprawdza się podczas wieczornego relaksu. Właśnie za ten klimat najbardziej lubię solarne dekoracje. Nie kosztują wiele, nie generują dodatkowych opłat, a potrafią całkowicie odmienić atmosferę balkonu.
Czasami najlepsze zakupy zdarzają się wtedy, gdy wcale ich nie planujemy. Poszłam do Dino po codzienne produkty, a wróciłam z dekoracją, która każdego wieczoru przyciąga mój wzrok. Patrząc na wzory rzucane przez ażurowy klosz, mam wrażenie, że trudno byłoby znaleźć coś równie efektownego za niecałe 10 zł.
Obserwuj nas na Google







