Niektóre gazetki przeglądam zupełnie od niechcenia, a inne sprawiają, że od razu planuję poranną wizytę w sklepie. Szczególnie cieszę się wtedy, gdy wśród spożywczych promocji trafiają się prawdziwe perełki do domu. Lubię takie zakupy najbardziej, bo nigdy nie wiadomo, co uda się upolować. Czasem wystarczy jeden detal, żeby zupełnie odmienić codzienne posiłki. Tym razem właśnie tak było.

Porcelana z Dino pojawiła się w idealnym momencie. Od razu wiedziałam, że nie wyjdę tylko z jednym elementem

Jedno spojrzenie na gazetkę wystarczyło, żebym następnego dnia od rana pojawiła się pod Dino. Doskonale wiem, jak szybko znikają najciekawsze kolekcje naczyń, dlatego nie chciałam ryzykować, że zostaną jedynie pojedyncze sztuki. Tym razem intuicja mnie nie zawiodła. Kiedy tylko weszłam do sklepu, od razu skierowałam się do alejki z artykułami do domu i zaczęłam kompletować swój zestaw.

Zobacz także:

W ofercie znalazłam kilka elementów wykonanych z porcelany. Do wyboru był talerz deserowy o średnicy 19 cm, kubek o pojemności 320 ml oraz salaterka. Każdy z tych produktów kosztował 9,99 zł. W sprzedaży pojawił się również większy talerz obiadowy o średnicy 26 cm w cenie 14,99 zł. Bardzo spodobało mi się to, że wszystkie elementy tworzą jedną kolekcję, więc bez problemu można skompletować cały zestaw według własnych potrzeb.

Nie zastanawiałam się długo. Zamiast kupować pojedyncze sztuki, od razu wzięłam po trzy talerze obiadowe, trzy talerzyki deserowe, trzy kubki i trzy salaterki. Dzięki temu powstał spójny zestaw dla trzech osób, który świetnie sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i podczas wspólnych śniadań czy letnich kolacji na tarasie. Wyszłam ze sklepu z całą siatą i satysfakcją, że tym razem nie zwlekałam z decyzją. Przy takich kolekcjach często wystarczy kilka dni, żeby z półek zniknęły najładniejsze elementy.

fot. marketdino.pl

Naczynia z porcelany wyglądają jak letnia ilustracja. Kolorowe detale od razu poprawiają nastrój

Ta kolekcja zrobiła na mnie takie wrażenie nie bez powodu. Większość naczyń dostępnych w marketach jest bardzo zachowawcza – króluje biel, szarość albo pojedynczy geometryczny wzór. Tymczasem tutaj projektanci postawili na coś znacznie bardziej radosnego. Białe tło stało się subtelną bazą dla delikatnych ilustracji rozsianych po całej powierzchni naczyń.

Najbardziej spodobało mi się to, że wzór nie ogranicza się wyłącznie do kwiatów. Można dostrzec drobne listki, źdźbła traw, czerwone kwiatki oraz kolorowe motywy przypominające produkty prosto z warzywniaka. W oczy od razu wpadają niewielkie papryczki, plasterki cytryny czy gruszki, które nadają kolekcji lekkości i wakacyjnego charakteru. Wszystko wygląda tak, jakby zostało namalowane delikatnymi pociągnięciami pędzla, bez przesadnego uporządkowania.

To właśnie ta swoboda najbardziej mnie urzekła. Naczynia nie wyglądają jak typowa marketowa kolekcja przygotowana masowo. Wręcz przeciwnie – sprawiają wrażenie ręcznie zdobionych i bardzo naturalnych. Dzięki temu pięknie prezentują się zarówno na drewnianym stole, jak i na jasnym obrusie. Już wyobrażam sobie śniadania z pachnącymi bułeczkami, miską świeżych owoców i kubkiem kawy podanym właśnie w takim komplecie.

Zerknij też na hity z Action: Po pracy lecę od razu do Action. Rzucili te „kryształowe" solarki po 3,29 zł za sztukę, wezmę przynajmniej 10

Porcelana z Dino zostaje ze mną na długo. Równie chętnie sięgam po nią jak po ulubioną ceramikę

Przez długi czas wydawało mi się, że najczęściej będę wybierać wyłącznie ceramikę. Nadal bardzo ją lubię, ale z biegiem czasu przekonałam się, że porcelana ma równie wiele zalet i coraz częściej ląduje na moim stole. Jest elegancka, ponadczasowa i sprawia, że nawet zwykły obiad wygląda bardziej odświętnie.

Najbardziej cenię ją za uniwersalność. Takie naczynia z porcelany pasują praktycznie do każdego stylu wnętrza. Świetnie wyglądają zarówno w nowoczesnej kuchni, jak i na stole urządzonym w stylu rustykalnym czy skandynawskim. Bez problemu można je również łączyć z drewnianymi deskami, lnianymi obrusami albo kolorowymi dodatkami, tworząc zupełnie nowe aranżacje przy każdej okazji.

Bardzo lubię też mieszać porcelanę z ceramiką. Kilka ceramicznych miseczek, porcelanowe talerze i szklany dzbanek z lemoniadą tworzą zestaw, który wygląda naturalnie i niewymuszenie. Nie przepadam za kompletami, które wydają się zbyt oficjalne. Znacznie bliższe są mi stoły pełne różnorodnych faktur i materiałów, ale utrzymanych w spójnej kolorystyce.