Urządzanie małego balkonu to nie lada wyzwanie. Na ograniczonej przestrzeni każdy mebel musi być dobrze przemyślany i najlepiej pełnić więcej niż jedną funkcję. Właśnie dlatego tak lubię szukać rozwiązań, które są nie tylko estetyczne, ale też praktyczne. Największą satysfakcję dają mi jednak te odkrycia, których w ogóle nie planowałam. Ostatnio podczas wizyty w Jysk trafiłam na produkt, który idealnie wpisał się w potrzeby mojego mikrobalkonu.

Stojak z Jysk od razu podsunął mi zupełnie inny pomysł. Na małej przestrzeni sprawdził się lepiej niż niejeden stolik

Do Jysk wybrałam się po kilka drobnych dodatków do domu. Szukałam nowego wazonu, niewielkiej lampki i kilku dekoracyjnych akcentów, które miały ożywić wnętrze. Przechadzając się między alejkami, nagle zatrzymałam się przy stojaku na doniczkę SPODSBJERG. Producent zaprojektował go z myślą o roślinach, ale ja od razu miałam dla niego zupełnie inny plan. W głowie zobaczyłam go na swoim balkonie jako zwykły stolik.

Zobacz także:

Powód był prosty. Mój balkon jest naprawdę niewielki i każdy dodatkowy mebel musi zajmować jak najmniej miejsca. Ten model wydał mi się wręcz stworzony do takich warunków. Ma 35 cm średnicy i 60 cm wysokości, więc bez problemu mieści się nawet na małej przestrzeni. Nie wygląda masywnie, a jednocześnie daje wystarczająco dużo miejsca, żeby odstawić kubek kawy, książkę czy telefon. Już wtedy wiedziałam, że będzie idealnym stolikiem na balkon.

Prawdziwe zaskoczenie przyszło jednak chwilę później, kiedy spojrzałam na cenę. Produkt został przeceniony aż o 60%. Jeszcze niedawno kosztował 275 zł, a teraz można było kupić go za 110 zł. Przyznam szczerze, że długo się nie zastanawiałam. Promocja obowiązuje tylko do wyczerpania zapasów, a w takich sytuacjach zawsze mam wrażenie, że jeśli wrócę po produkt za kilka dni, to już go nie będzie.

Sam stojak wykonano z połączenia kilku materiałów, między innymi płyty MDF, melaminy, stali, ABS-u i polipropylenu. Waży około 9 kg, a jego maksymalne obciążenie wynosi 6 kg. Producent przewidział samodzielny montaż, który nie sprawił mi większych problemów. Warto jednak pamiętać, że jest to produkt przeznaczony przede wszystkim do wnętrz. Mój balkon jest zadaszony, ale i tak staram się odpowiednio o niego dbać. Na co dzień stoi blisko ściany budynku, dzięki czemu jest częściowo osłonięty. Jeśli zapowiadany jest większy deszcz, po prostu przenoszę go do mieszkania. Wolę dmuchać na zimne niż później żałować.

fot. jysk.pl

Stolik na balkon okazał się sprytniejszy, niż przypuszczałam. Ukryty schowek odkryłam dzięki opiniom klientów

Zawsze przed zakupem zaglądam jeszcze do opinii użytkowników. Nieważne, czy kupuję coś przez internet, czy oglądam produkt stacjonarnie. Lubię wiedzieć, jak sprawdził się u innych osób i czy nie ma jakichś cech, których nie widać na pierwszy rzut oka. Tym razem zrobiłam dokładnie tak samo. Już po kilku minutach natrafiłam na informacje, które naprawdę mnie zaskoczyły. Kilka osób wspominało, że stojak ma w środku schowek. Przyznam szczerze, że wcześniej kompletnie tego nie zauważyłam.

Gdyby nie te komentarze, prawdopodobnie nigdy nie zwróciłabym na to uwagi. Dzięki temu odkryciu zyskałam jednak coś więcej niż zwykły mebel balkonowy. Teraz mogę schować do środka drobne przedmioty, które wcześniej niepotrzebnie zajmowały miejsce. Dodatkowo wysokie oceny tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że to dobry zakup. Produkt może pochwalić się średnią oceną 5/5 gwiazdek na podstawie 34 opinii. 

Wśród nich możemy przeczytać m.in.:

Stylowy stojak, stoliczek, w środku półeczka sprytnie ukryta, całość bardzo elegancko się przedstawia, dobra cena.

Świetny stolik z ukrytą półką. Wygląda bardzo dobrze i można mieć tajny schowek.

Solidnie wykonane, ładne. Polecam.

Jysk ma więcej ciekawych promocji. Zerknij też na te meble: Myślałam, że to cena za sofę do ogrodu, a ciocia dała tyle za 4-częściowy zestaw z poduchami. Jysk kusi obniżką o 51%

Stolik zachwycił mnie ciepłym odcieniem drewna. Ryflowane wykończenie nadaje mu wyjątkowy charakter

Kiedy już ustawiłam go na balkonie, zaczęłam zwracać uwagę na detale, które wcześniej zeszły na dalszy plan. Najbardziej spodobał mi się kolor. Odcień ciepłego dębu idealnie wpisał się w aranżację mojej przestrzeni. Na balkonie mam dwa krzesła utrzymane w bardzo podobnej tonacji, więc całość od początku wyglądała spójnie.

Takie naturalne wybarwienie ma ogromną zaletę. Ociepla przestrzeń i sprawia, że nawet niewielki balkon wydaje się bardziej przytulny. Nie przepadam za chłodnymi, industrialnymi aranżacjami, dlatego ten odcień od razu zdobył moje serce. Mam wrażenie, że pasowałby praktycznie do każdego stylu, od skandynawskiego po boho.

Bardzo spodobało mi się również wykończenie boków. Pionowe listwy przypominające modne lamele lub ryflowania sprawiają, że mebel wygląda znacznie ciekawiej niż zwykły stolik. Dzięki temu prezentuje się nowocześnie, ale jednocześnie nie jest przesadzony. To właśnie takie detale sprawiają, że czasem trudno uwierzyć, że dany produkt został przeceniony aż o 60%.