Lato kojarzy się z lekkimi sukienkami, zwiewnymi spódnicami i wygodnymi stylizacjami, które pozwalają przetrwać nawet największe upały. Niestety nie każdy może w pełni korzystać z takich ubrań bez dyskomfortu. Czasami drobna dolegliwość sprawia, że ulubione elementy garderoby lądują na dnie szafy. Wiele osób przez lata szuka skutecznych sposobów na poprawę komfortu podczas gorących dni. Czasem rozwiązanie znajduje się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.

Sztyft do ciała przeciw otarciom z Action odmienił letnie przyzwyczajenia mojej cioci. Wystarczyła jedna wizyta w sklepie, żeby odkryć prawdziwy hit

Moja ciocia od lat miała jeden problem, którego szczególnie nie lubiła latem. Chodziło o obcierające się uda. Kiedy temperatury rosły, pojawiały się nieprzyjemne otarcia, które powodowały dyskomfort podczas spacerów, zakupów czy zwykłych codziennych obowiązków. Z tego powodu bardzo rzadko nosiła sukienki, spódnice czy krótkie szorty. Najczęściej wybierała długie spodnie uszyte z przewiewnych materiałów, takich jak len, bawełna czy wiskoza. Często powtarzała jednak, że zazdrości mojej mamie, która przez całe lato może chodzić w lekkich sukienkach bez żadnych problemów.

Zobacz także:

Pewnego dnia wybrała się do Action po kilka drobiazgów do domu. Jak zwykle zajrzała również do działu kosmetycznego, bo od lat uważa, że właśnie tam można znaleźć najciekawsze produkty w dobrych cenach. Przechadzając się między półkami, natknęła się na sztyft do ciała przeciw otarciom z Action. Już sama nazwa przyciągnęła jej uwagę, bo od razu skojarzyła się z problemem, z którym zmagała się od dawna.

Nie zastanawiała się długo. Produkt był objęty promocją tygodnia obowiązującą od 3 do 9 czerwca. Zamiast 10,95 zł kosztował 8,99 zł. Przy takiej kwocie uznała, że warto dać mu szansę. Sama przyznała później, że nawet jeśli kosmetyk nie zadziałałby idealnie, nie żałowałaby wydanych pieniędzy. Ostatecznie okazało się jednak, że był to jeden z najbardziej udanych zakupów ostatnich miesięcy.

Ten sztyft do ciała ma pojemność 50 gramów i został stworzony właśnie po to, aby ograniczać tarcie skóry. Transparentna formuła wzbogacona witaminą E tworzy delikatną warstwę ochronną, która pomaga zapobiegać podrażnieniom. Po kilku dniach stosowania ciocia stwierdziła, że wreszcie może ubierać się tak, jak lubi, bez ciągłego myślenia o dyskomforcie podczas upałów.

fot. action.com

Sztyft do ciała sprawdził się w kilku miejscach na skórze. Sama pobiegłam po niego po rekomendacji cioci

Po pierwszych testach ciocia zaczęła polecać ten produkt wszystkim kobietom w rodzinie. Tłumaczyła, że najlepiej nakładać go w miejscach najbardziej narażonych na otarcia. Producent wskazuje przede wszystkim uda, pachy oraz palce u stóp. To właśnie tam skóra najczęściej ociera się o siebie lub o elementy odzieży i obuwia. Ciocia mówiła, że aplikacja zajmuje dosłownie chwilę. Wystarczy przesunąć sztyftem po skórze przed wyjściem z domu. Kosmetyk jest przezroczysty, więc nie pozostawia widocznych śladów.

Po kilku dniach słuchania zachwytów sama zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie działa tak dobrze. W końcu podczas kolejnej wizyty w Action wrzuciłam go do koszyka. Przyznam, że zrobiłam to głównie z ciekawości. Chciałam sprawdzić, czy ciocia trochę nie przesadza z tymi pochwałami. Okazało się jednak, że miała rację. Komfort był zdecydowanie większy, a skóra nie była tak narażona na podrażnienia jak wcześniej. Wtedy zrozumiałam, dlaczego ten niepozorny kosmetyk tak szybko zdobył jej uznanie.

To też może cię zaciekawić: Zrezygnowałam z hybryd i sięgnęłam po to cudeńko. Taniutkie i daje efekt clean manicure

Otarcia w upały można ograniczyć także innymi sposobami. Kilka prostych trików naprawdę robi różnicę

Choć dziś ciocia najczęściej sięga po swój ulubiony sztyft, przez lata wypracowała też kilka innych sposobów na walkę z problemem. Pierwszą zasadą jest wybieranie odpowiednich materiałów. Len, bawełna i wiskoza pozwalają skórze oddychać i znacznie lepiej sprawdzają się podczas upałów niż syntetyczne tkaniny.

Dodatkowo ciocia jak już musiała iść gdzieś w sukience, to zakładała pod nią również cienkie kolarki lub krótkie legginsy. To jeden z najprostszych sposobów na ograniczenie tarcia skóry. Duże znaczenie ma także odpowiednie nawilżenie. Ciocia zwraca uwagę, że przesuszona skóra znacznie szybciej ulega podrażnieniom.

Najważniejsze jest jednak to, żeby nie rezygnować z ubrań, które sprawiają nam przyjemność. Przez lata ciocia odkładała sukienki na bok, bo kojarzyły jej się z dyskomfortem. Dziś znów nosi je z przyjemnością i śmieje się, że wystarczył jeden niepozorny kosmetyk z Action, żeby odzyskać radość z letnich stylizacji.