Nie planowałam żadnych zakupów do kuchni. Wystarczyło jednak jedno spojrzenie na ryflowane szklanki z kolorowym uchem, bym zaczęła wyobrażać sobie poranną kawę i letnią lemoniadę podawaną właśnie w nich. Kiedy dodatkowo zobaczyłam promocję, dzięki której do kompletu można było zgarnąć pasujący dzbanek za symboliczną złotówkę, długo się nie zastanawiałam. Dziś mogę powiedzieć, że był to jeden z tych zakupów, które nie tylko cieszą oko, ale też sprawiają, że codzienne rytuały stają się przyjemniejsze.
To miały być zwykłe szklanki. Skończyło się na całym komplecie
Na początku uwagę zwrócił przede wszystkim ich wygląd. Ryflowane szkło od kilku sezonów nie wychodzi z mody, ale większość podobnych produktów, które oglądałam wcześniej, była znacznie droższa. Szklanki Vialli Design Livio mają pojemność 350 ml i charakterystyczne żółte ucho, które od razu przyciąga wzrok. Transparentne szkło w połączeniu z kolorowym detalem sprawia, że wyglądają lekko i nowocześnie. Kiedy zobaczyłam je na żywo w Biedronce, uznałam, że będą świetnie prezentować się zarówno podczas codziennego śniadania, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi.
Zobacz także:
fot. home.biedronka.pl
Ryflowane szklanki robią wrażenie. W dodatku dobrze leżą w dłoni
Przyznam, że często kupuję rzeczy, które po prostu mi się podobają. Tym razem okazało się jednak, że za atrakcyjnym wyglądem idzie również funkcjonalność. Ryflowana powierzchnia sprawia, że szklanki pewnie trzyma się w dłoni. Nie ślizgają się tak łatwo jak całkowicie gładkie modele, a jednocześnie prezentują się znacznie ciekawiej. To detal, który sprawia, że nawet zwykła woda z cytryną wygląda bardziej elegancko. Zauważyłam też, że światło bardzo ładnie odbija się od żłobień w szkle. Efekt szczególnie dobrze widać w słoneczne dni, kiedy promienie wpadają przez okno i tworzą na stole ciekawe refleksy. Uwielbiam siadać z nimi na moim balkonie, gdzie wisi lewitujący fotel z Biedronki. Relaksuję się w nim jak na wakacjach all inclusive.
Żółte ucho początkowo mnie zaskoczyło. Teraz uważam je za największy atut
Kolorowe ucho wydawało mi się na początku odważnym dodatkiem. Zastanawiałam się nawet, czy nie będzie wyglądało zbyt krzykliwie. Po kilku dniach użytkowania zmieniłam zdanie. To właśnie ten element sprawia, że szklanki wyróżniają się spośród wielu podobnych modeli dostępnych w sklepach. Żółty akcent dodaje im świeżości i letniego charakteru, a przy okazji jest bardzo praktyczny. Dzięki uchu wygodnie trzyma się gorącą kawę, herbatę czy kakao. Nie trzeba martwić się o nagrzewające się szkło, co szczególnie doceniam podczas porannych rytuałów.
Nie spodziewałam się, że tak często będę ich używać. Trafiły na stałe do codziennego użytku
Część efektownych naczyń kończy u mnie w szafce i jest wyciągana wyłącznie na specjalne okazje. W przypadku tego kompletu sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Szklanki praktycznie codziennie lądują na stole. Korzystam z nich rano do kawy, po południu do mrożonej herbaty, a wieczorem do wody z owocami. Szkło borokrzemowe dobrze radzi sobie zarówno z wysokimi, jak i niskimi temperaturami, dlatego nie muszę zastanawiać się, czy mogę wlać do nich gorący napój albo wrzucić kostki lodu. Dodatkowym plusem jest możliwość mycia ich w zmywarce. Dla mnie to ogromna wygoda, bo nie przepadam za ręcznym myciem delikatnych naczyń.
Dzbanek za złotówkę był miłym dodatkiem. Teraz tworzą spójny zestaw
Największym zaskoczeniem okazała się jednak sama promocja. Kiedy dowiedziałam się, że do zakupu szklanek mogę dobrać pasujący dzbanek za symboliczną złotówkę, uznałam, że szkoda byłoby nie skorzystać. Dzięki temu zyskałam gotowy zestaw do serwowania lemoniady, wody z owocami czy domowej herbaty mrożonej. Latem taki komplet sprawdza się wyjątkowo dobrze, szczególnie podczas spotkań na balkonie lub w ogrodzie.
Czasem wystarczy drobiazg. Taki zakup potrafi odmienić codzienne rytuały
Nie uważam, że nowe szklanki są niezbędne do szczęścia. Zdarza się jednak, że niewielkie dodatki sprawiają, że codzienne czynności stają się przyjemniejsze. Właśnie takie odczucia mam po zakupie ryflowanych szklanek Vialli Design Livio. Podoba mi się ich wygląd, doceniam wygodę użytkowania i lubię fakt, że pasują zarówno do porannej kawy, jak i letnich napojów. A jeśli przy okazji udało się zdobyć pasujący dzbanek za 1 zł, trudno uznać ten zakup za nieudaną decyzję.

Obserwuj nas na Google







