Pierwsze siwe włosy potrafią zaskoczyć szybciej, niż wiele osób się spodziewa. Jedne kobiety od razu decydują się na farbowanie, inne próbują jeszcze trochę odwlec ten moment. Coraz popularniejsze stają się więc kosmetyki, które pozwalają szybko zamaskować odrosty bez wizyty u fryzjera. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się produkty dające natychmiastowy efekt i niewymagające dużego wysiłku. Ostatnio właśnie taki kosmetyk trafił w ręce mojej mamy i totalnie ją zachwycił.

Spray do włosów mama kupiła z polecenia w Naturze. Po pierwszym użyciu zaczęła mówić o nim wszystkim koleżankom

Moja mama jest już po 50-tce i od jakiegoś czasu zaczęły pojawiać się jej pierwsze siwe włosy. Na razie nie chce jeszcze regularnie farbować włosów, bo twierdzi, że na to przyjdzie czas później. Najbardziej przeszkadzały jej pojedyncze siwe pasma przy przedziałku i skroniach. Ostatnio podczas zakupów w drogerii Natura długo oglądała produkty do włosów i właśnie wtedy ekspedientka poleciła jej spray do włosów L'Oréal Paris Magic Retouch.

Zobacz także:

Pani z drogerii od razu powiedziała, że wiele kobiet kupuje go właśnie do szybkiego maskowania siwych włosów i odrostów między kolejnymi farbowaniami. Produkt akurat był na wyprzedaży, dlatego mama postanowiła spróbować. Spray kosztował 21,99 zł zamiast 41,99 zł, więc promocja wyglądała naprawdę kusząco. Już po pierwszym użyciu stwierdziła, że dawno żaden kosmetyk nie zrobił na niej takiego wrażenia.

Spray do włosów L'Oréal Paris działa błyskawicznie i pozwala zamaskować siwe włosy praktycznie w kilka sekund. Wystarczy rozpylić go na odrosty albo pojedyncze jasne pasma, żeby kolor stał się znacznie mniej widoczny. Mama wybrała brązowy odcień, który dobrze dopasował się do jej naturalnego koloru włosów. Efekt utrzymuje się aż do kolejnego mycia, dlatego produkt świetnie sprawdza się przed wyjściem do pracy, spotkaniem albo ważniejszym wydarzeniem. Dostępny jest on również w innych wariantach takich jak blond, ciemny blond, ciemny brąz oraz czerń.

Ogromnym plusem jest też wygoda używania. Spray mieści się nawet w niewielkiej torebce, więc bez problemu można mieć go zawsze pod ręką. Producent podaje, że opakowanie wystarcza nawet do 30 aplikacji, co przy takiej cenie wypada całkiem korzystnie. Mama mówi, że najbardziej podoba jej się to, że produkt nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności i działa praktycznie od razu po użyciu. Nic dziwnego, że zaczęła polecać go koleżankom.

fot. drogerienatura.pl

Spray do włosów L'Oréal Paris ma setki opinii w internecie. Kobiety szczególnie chwalą szybkość działania

Mama dopiero po powrocie z drogerii stwierdziła, że poczyta więcej o tym produkcie w internecie. Sporo opinii znalazła na stronie Wizaż. Mocno zdziwiła ją ich liczba, bo jest ich ponad 400. Widać więc, że spray do włosów od dawna cieszy się dużą popularnością, szczególnie wśród kobiet chcących szybko zamaskować siwe włosy bez farbowania całej głowy.

Kobiety w opiniach wspominają m.in.:

To naprawdę szybki ratunek między farbowaniami! Spray świetnie maskuje odrosty i siwe włosy już po kilku sekundach – efekt jest natychmiastowy i wygląda bardzo naturalnie. Duży plus za to, że produkt szybko wysycha i utrzymuje się aż do mycia włosów.

Ok, on naprawdę dobre kryje to, co chcemy, żeby było zakryte.

Spray dobrze się sprawdza gdy chcę szybko zatuszować odrosty. Wystarczy spryskać nim włosy i gotowe.

To też może cię zainteresować: Polki mówią, że te skórzane sandały to ideał dla problematycznych stóp. Mama już dorwała na wyprzedaży w CCC

Siwe włosy można ukryć w kilka sekund bez wizyty u fryzjera. Mama szybko nauczyła się jak używać sprayu naturalnie

Mama przyznała, że na początku trochę obawiała się takiego produktu, bo bała się sztucznego efektu albo ciemnych plam przy skórze. Bardzo szybko okazało się jednak, że przy odpowiedniej aplikacji wszystko wygląda naprawdę naturalnie. Najważniejsze jest rozpylenie niewielkiej ilości produktu z odpowiedniej odległości i skupienie się tylko na miejscach, gdzie najbardziej widać siwe włosy albo odrosty.

Ogromne znaczenie ma również dobranie właściwego koloru. Odcień brąz dobrze stapia się z naturalnymi włosami mamy, dzięki czemu przejścia są praktycznie niewidoczne. Produkt nie tworzy efektu ciężkiej farby i nie skleja pasm, dlatego fryzura nadal wygląda lekko oraz świeżo. Mama mówi nawet, że po użyciu włosy wyglądają lepiej niż przed aplikacją, bo kolor staje się bardziej równomierny.

Pojawienie się pierwszych siwych włosów sprawiło, że mama zaczęła bardziej interesować się pielęgnacją swoich włosów. Zauważyła, że siwe pasma są trochę bardziej szorstkie, trudniej się układają i szybciej tracą blask. Coraz częściej sięga więc również po bardziej nawilżające maski oraz delikatniejsze kosmetyki, które nie obciążają włosów. Dzięki temu fryzura wygląda zdrowiej i jest bardziej miękka w dotyku.