Olaplex w ostatnich latach stał się absolutnym fenomenem w pielęgnacji włosów. Polecają go fryzjerzy, influencerki i kobiety, które regularnie rozjaśniają albo stylizują włosy. Produkty tej marki mają opinię kosmetyków premium, które naprawdę potrafią poprawić kondycję zniszczonych pasm. Problem w tym, że ceny potrafią mocno zaboleć. Sama za niewielki olejek Olaplex No.7 Bonding Oil płaciłam nawet 129 zł. Oczywiście włosy po nim wyglądały pięknie, ale za każdym razem miałam wrażenie, że moja karta płatnicza cierpi równie mocno jak moje końcówki przed pielęgnacją. Dlatego kiedy podczas zakupów w Action zauważyłam olejek za 8,95 zł, od razu się zatrzymałam.

Olaplex stał się hitem, bo obiecuje odbudowę włosów od środka. Kobiety pokochały efekt tafli i wygładzenia

Olaplex zdobył ogromną popularność przede wszystkim dlatego, że nie jest reklamowany jak zwykły kosmetyk wygładzający włosy. Marka od początku promowała swoje produkty jako pielęgnację odbudowującą ich strukturę.

Zobacz także:

Największy rozgłos zdobyły produkty z technologią bonding, która ma pomagać wzmacniać i chronić włosy po rozjaśnianiu, farbowaniu czy częstym używaniu prostownicy. Wiele kobiet zaczęło traktować Olaplex niemal jak obowiązkowy element pielęgnacji.

Sama bardzo długo słyszałam, że bez Olaplexu trudno utrzymać blond w dobrej kondycji. Fryzjerki często polecały go osobom z suchymi, łamliwymi albo mocno zniszczonymi włosami. Największym hitem marki stał się właśnie olejek No.7 Bonding Oil. To niewielka buteleczka, która ma wygładzać, nabłyszczać i chronić włosy przed wysoką temperaturą. Wiele kobiet uwielbia go za efekt tafli na włosach.

fot. hebe.pl

I rzeczywiście – po użyciu włosy wyglądają bardziej miękko, mniej się puszą i pięknie odbijają światło. Szczególnie dobrze widać to na suchych końcówkach, które nagle zaczynają wyglądać dużo zdrowiej. Problemem pozostaje jednak cena. Za 30 ml olejku trzeba zapłacić 129 zł. Przy regularnym używaniu taki kosmetyk bardzo szybko się kończy, dlatego coraz więcej osób zaczyna szukać tańszych alternatyw. Na szczęście Action jak zwykle ma fantastyczną alternatywę.

W Action znalazłam olejek za 8,95 zł, który przypomina Olaplex. Włosy po nim są błyszczące i dużo bardziej wygładzone

Największym zaskoczeniem podczas zakupów w Action była dla mnie właśnie seria Plex Care. Już same opakowania bardzo przypominają kosmetyki Olaplex. Minimalistyczne, jasne butelki i nazwy związane z bonding complex od razu przyciągają uwagę.

Najbardziej zainteresował mnie olejek Plex Care 5 Bonding Complex. Kosztuje tylko 8,95 zł za 100 ml, więc różnica w porównaniu do Olaplexu jest naprawdę ogromna. Producent obiecuje, że kosmetyk pomaga odżywiać, wzmacniać i zmniejszać łamliwość włosów. Olejek można nakładać zarówno na mokre, jak i suche pasma, szczególnie na końcówki.

fot. action.com

Przyznam szczerze, że początkowo nie spodziewałam się cudów. Jednak po kilku użyciach naprawdę zauważyłam różnicę. Włosy wyglądały na bardziej wygładzone, mniej się puszyły i dużo ładniej odbijały światło.

Ta oferta Rossmanna również może cię zainteresować: Rano pobiegłam do Rossmanna, bo wleciała promka 1+1 gratis. Wzięłam dla siebie i dla mamy

Najbardziej spodobał mi się właśnie efekt błysku. Włosy wyglądały tak, jakby były bardziej „szkliste” i miękkie. Szczególnie dobrze widać to na końcówkach, które zwykle wyglądają na suche i matowe. Ogromnym plusem jest też wydajność. Butelka ma aż 100 ml, czyli ponad trzy razy więcej niż klasyczny olejek Olaplex.

W Action można znaleźć całą serię inspirowaną Olaplexem. Ceny zaczynają się już od kilku złotych

Olejek to jednak nie wszystko. W Action dostępnych jest znacznie więcej produktów z serii Plex Care, które bardzo mocno przypominają kosmetyki Olaplex. Na półkach można znaleźć między innymi szampon Bonding Complex, odżywkę oraz pre-shampoo do włosów zniszczonych. Każdy z produktów kosztuje tylko 8,95 zł, więc całą pielęgnację można skompletować za mniej niż cena jednego kosmetyku Olaplex.

fot. action.com

Ogromną popularnością cieszą się właśnie produkty typu bonding, bo wiele kobiet szuka dziś kosmetyków odbudowujących włosy po rozjaśnianiu i stylizacji na gorąco. Dużym plusem jest to, że można testować różne produkty bez wyrzutów sumienia. Przy cenach poniżej 10 zł zakup nie jest aż tak ryzykowny jak wydanie ponad 100 zł na jeden olejek.