Na balkonie chciałam stworzyć przestrzeń, która będzie sprzyjać odpoczynkowi. Na co dzień bardzo dbam o szczegóły, dlatego zależało mi na tym, żeby aranżacja była spójna i piękna. Relaksuję się tylko w otoczeniu pięknych przedmiotów. Nie lubię jednak wydawać na to fortuny. To dlatego szukam okazji i jestem stałą bywalczynią takich sklepów jak Pepco czy Action. Bardzo podobają mi się solary, jednak nie chciałam tradycyjnych, które można zobaczyć niemal na każdym ogrodzie albo balkonie. Zależało mi na czymś wyjątkowym, co oświetli mój balkon, a przy tym będzie pięknie się prezentować. W końcu trafiłam na niezłą perełkę za grosze i dziś mój balkon wygląda bajecznie.
Solarna latarenka z Pepco odmieniła mój balkon. Elegancka i oszczędna
Pepco to mój ulubiony sklep z gadżetami do domu. Często tam bywam i poluję na ciekawe promocje. Mogę na tym sporo zaoszczędzić. Przeglądam regularnie gazetki i prawdziwa ze mnie łowczyni okazji. Koleżanki niekiedy się ze mnie śmieją, ale kiedy widzą, jakie gadżety udaje mi się kupić, to wtedy mina im rzednie i same proszą mnie o polecajki. Gnają do sklepu, ale często są już spóźnione, bo na najlepsze kąski trzeba polować i się pospieszyć, ponieważ rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.
Zobacz także:
To z Pepco odmieniłam swój balkon. Kupiłam solarną latarenkę o wysokości prawie 19 cm. Jest to dodatek, który świetnie prezentuje się za dnia, ponieważ jest elegancki i niezwykle stylowy, a nocą się rozświetla i to wtedy dzieje się prawdziwa magia. Daje przytulne, delikatne światło, które nadaje mojemu balkonowi wspaniały klimat. Co ważne, w ciągu dnia ładuje się energią słoneczną, a wieczorem automatycznie się włączą. Bez prądu, tanio i oszczędnie. Latarenka kosztowała zaledwie 18 zł, a więc to absolutny hit.
fot. pepco.pl
Aranżacja balkonu jest spójna. Zadbałam o każdy detal
Solarna latarenka wprowadziła na moim balkonie nastrojowy klimat i teraz uwielbiam spędzać tam wieczory. Klasyczny kształt doskonale dopasował się do pozostałej aranżacji. Solar świetnie oświetla zielone kwiaty doniczkowe, których nie brakuje w tym miejscu. Uwielbiam je latem i bardzo o nie dbam, codziennie podlewając, co jest ważne w szczególności podczas upałów. Oprócz tego na moim balkonie jest także wiszący fotel, w którym uwielbiam się zatapiać, czytając książkę. Latarenka z Pepco to nie jedyne źródło światła. W Jysk kupiłam płomienną perełkę za 6 zł. Nareszcie szkło, a nie tandetny plastik. Te dwa elementy doskonale się uzupełniają.
Na barierce balkonu powiesiłam osłonkę, którą kupiłam na wyprzedaży. Teraz sąsiedzi mnie nie obserwują, podobnie jak przechodnie. Mam prywatność i czuję się swobodnie. A kawkę albo lemoniadę w upalne dni odkładam na małym stoliczku w pastelowym kolorze. On doskonale uzupełnia całą aranżację, a przy tym jest niezwykle praktyczny. Zależało mi na tym, żeby stworzyć przestrzeń, która będzie nie tylko piękna, ale również funkcjonalna. Uważam, że mi się to udało, a moi goście często podkreślają, że uwielbiają spędzać tutaj czas. Mało tego, kiedy pytają o to, gdzie kupiłam dodatki, przecierają oczy ze zdziwienia. Nie dowierzają, że wszystko było takie tanie. Po co przepłacać, skoro za małe pieniądze można uzyskać świetny efekt.

Obserwuj nas na Google







