Uwielbiam moment, kiedy wieczorem mogę usiąść na balkonie z herbatą i po prostu odpocząć po całym dniu. Nawet latem zdarzają się chłodniejsze wieczory, dlatego zawsze mam pod ręką jakiś miękki pled albo narzutę. Od pewnego czasu coraz bardziej podobają mi się naturalne tkaniny i jasne dodatki, które ocieplają wnętrze bez wrażenia ciężkości. Szczególnie modne są teraz lekkie materiały z dekoracyjną strukturą i subtelnymi detalami. Dokładnie dlatego podczas ostatniej wizyty w Pepco jeden produkt od razu przyciągnął moją uwagę.

Muślinowy koc z Pepco od razu wpadł mi w oko. Ten zakup kompletnie zmienił klimat moich wieczorów

Przyznam szczerze, że często słyszę komentarze, że Pepco ma słabe dodatki do wnętrz i trudno znaleźć tam coś naprawdę stylowego. Sama czasem miałam podobne wrażenie, ale tym razem bardzo się zaskoczyłam. Spacerując między półkami zauważyłam jasny koc z dekoracyjną strukturą i od razu podeszłam bliżej. Już po pierwszym dotknięciu wiedziałam, że nie wyjdę ze sklepu z pustymi rękami. Największym zaskoczeniem była dla mnie cena, bo ten muślinowy koc z Pepco kosztował tylko 40 zł.

Zobacz także:

Model ma rozmiar 130 x 160 cm, więc spokojnie można okryć się nim podczas siedzenia na balkonie albo wykorzystać go jako dekorację na kanapie czy fotelu. Bardzo spodobała mi się jego strukturalna tkanina z delikatnymi wypukłymi detalami, które dodają całości bardziej przytulnego charakteru. Koc wykończony jest ozdobnymi frędzlami na krótszych bokach, dzięki czemu wygląda lekko i bardzo naturalnie. Nie sprawia wrażenia zwykłego grubego pleda, tylko subtelnego dodatku idealnego na wiosnę i lato.

fot. pepco.pl

Muślinowy koc jest lekki i bardzo przyjemny w dotyku. Dobrze sprawdza się na co dzień

Już w sklepie skład tego koca mocno mnie zszokował. Wykonano go w 65% z bawełny i w 35% z poliestru. Oczywiście wiadomo, że stuprocentowy muślin byłby jeszcze lepszym rozwiązaniem, szczególnie dla osób szukających całkowicie naturalnych tkanin. Trzeba jednak pamiętać, że przy cenie 40 zł taki skład i tak wypada naprawdę bardzo dobrze. Sama byłam pozytywnie zaskoczona, bo wiele podobnych produktów w tej cenie zawiera znacznie mniej bawełny.

Największą zaletą muślinowych materiałów jest ich lekkość i miękkość. Tkanina dobrze układa się na ciele, nie jest ciężka i daje przyjemne uczucie otulenia bez przegrzewania. Dzięki temu muślinowy koc świetnie sprawdza się właśnie podczas letnich albo wiosennych wieczorów. Nie jest to gruby, zimowy pled, tylko bardziej lekki dodatek, który daje komfort i jednocześnie wygląda bardzo estetycznie.

Domieszka poliestru ma też swoje praktyczne zalety. Materiał mniej się gniecie, łatwiej utrzymać go w dobrym stanie i szybciej schnie po praniu. Przy codziennym użytkowaniu to naprawdę duży plus, szczególnie jeśli ktoś tak jak ja często przenosi koc między balkonem a salonem. Tego typu mieszanki sprawdzają się bardzo dobrze w produktach używanych regularnie, bo łączą przyjemny wygląd z większą trwałością.

Polecam zerknąć również na to cudo z Lidla: Myślałam, że takie cuda to tylko w Niemieckim Lidlu. Akacjowy hit do ogrodu dorwałam u nas i to sporo taniej

Koc zachwyca subtelnym kolorem i delikatną strukturą. Śmietankowy odcień pasuje praktycznie do każdego wnętrza

Najbardziej spodobał mi się kolor tego modelu. Nie jest śnieżnobiały ani chłodny, tylko bardziej śmietankowy i ciepły, dzięki czemu wygląda bardzo naturalnie. Taki odcień świetnie ociepla wnętrze i sprawia, że przestrzeń od razu wydaje się bardziej przytulna. Jasne tekstylia od kilku sezonów dominują we wnętrzarskich trendach i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to szybko zmienić.

Ten koc świetnie wpisuje się w bardzo modne style aranżacyjne. Idealnie pasuje do wnętrz boho, japandi, skandynawskich czy naturalnych. Bardzo dobrze wygląda też w bardziej minimalistycznych mieszkaniach, gdzie jasne dodatki przełamują surowość przestrzeni. Dzięki neutralnemu kolorowi można bez problemu łączyć go z drewnem, beżami, szarościami albo oliwkową zielenią.

Koc z Pepco codziennie ląduje na moim balkonie. Wieczorami tworzy idealny klimat do odpoczynku

Najczęściej używam tego koca właśnie na balkonie. Wieczorami temperatura potrafi szybko spadać, dlatego zawsze lubię mieć pod ręką coś lekkiego, czym mogę się okryć podczas siedzenia na świeżym powietrzu. Ten model sprawdza się do tego idealnie, bo nie jest ciężki ani zbyt gruby. Można wygodnie owinąć nim ramiona albo po prostu położyć go na kolanach podczas picia herbaty czy oglądania serialu na laptopie.

Mam wrażenie, że właśnie takie niedrogie drobiazgi najbardziej zmieniają klimat aranżacji. Ten muślinowy koc z Pepco okazał się jednym z moich ulubionych zakupów ostatnich tygodni. Nie kosztował dużo, a wygląda naprawdę efektownie i sprawdza się praktycznie każdego dnia. Szczególnie podczas spokojnych wieczorów na balkonie trudno wyobrazić mi sobie teraz lepszy dodatek.