Przełom lata i jesieni zawsze sprawia mi mały problem podczas wybierania ubrań. Rano potrafi być już naprawdę chłodno, ale w ciągu dnia temperatury nadal są całkiem przyjemne. Na grubszą kurtkę jest zdecydowanie za wcześnie, a sam sweter nie zawsze wystarcza. Dlatego o tej porze roku najbardziej lubię ubrania, które można łatwo narzucić na bluzę czy dzianinę i równie szybko zdjąć. Prawdziwe cacko dorwałam ostatnio w Biedronce.
Kamizelka z Biedronki wpadła mi w ręce przy okazji zakupów. Na razie zastąpi mi jesienną kurtkę
Wybrałam się do Biedronki po klasyczne zakupy spożywcze, ale oczywiście zajrzałam również do koszy z artykułami sezonowymi. Właśnie tam znalazłam pikowaną kamizelkę, która od razu wydała mi się idealna na obecną pogodę. Kurtki na razie nie zamierzam wyciągać z szafy, bo w ciągu dnia nadal jest na nią zdecydowanie za ciepło. Kamizelka to dla mnie dobry kompromis. Rano zapewnia dodatkową warstwę, a po południu nie czuję się ubrana jak na późną jesień.
Zobacz także:
Cena również pozytywnie mnie zaskoczyła, bo kamizelka kosztuje tylko 39,99 zł. Damski wariant jest dostępny w rozmiarach od M do XL, a w tej samej cenie można kupić również wersję męską w rozmiarach od L do XXL. Ja sięgnęłam po XL i właśnie na takim swobodnym efekcie mi zależało. Nic mnie nie opina ani nie uciska, a pod spodem spokojnie mam jeszcze miejsce na bluzę czy grubszy sweter. Kamizelka jest przy tym miękka i wygodna, więc już wiem, że przez najbliższe tygodnie będę po nią często sięgać.
Pikowana kamizelka ma prosty krój i granatowy kolor. Najbardziej spodobał mi się praktyczny kaptur
Kamizelka z Biedronki jest bardzo prosta, ale właśnie dlatego tak mi się podoba. Granatowy kolor jest ponadczasowy i łatwy do zestawienia z rzeczami, które już mam w szafie, więc nie obawiam się, że za rok nagle przestanie mi pasować. Charakteru dodaje jej pikowanie, które zamiast klasycznych poziomych pasów tworzy miękkie, zaokrąglone linie. Kamizelka ma też prosty, swobodny krój, zapięcie z przodu oraz kieszenie po bokach.
fot. biedronka.pl
Najbardziej doceniam jednak kaptur. W wielu pikowanych kamizelkach spotykam przede wszystkim wysoką stójkę, a tutaj mam jeszcze możliwość osłonięcia głowy, kiedy zacznie mocniej wiać. Na przełomie lata i jesieni pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilku godzin, dlatego taki detal naprawdę mi się przyda. Przy lekkiej mżawce kaptur również może być pomocny, choć oczywiście nie traktowałabym tej kamizelki jak przeciwdeszczowej kurtki. Dla mnie najważniejsze jest to, że za niecałe 40 zł dostałam proste okrycie na okres, kiedy na pełną jesienną garderobę jest jeszcze trochę za wcześnie.
Zerknij też na te świetne jeansy z Sinsay: Zamieniłam wide leg na bawełniane jeansy balloon z Sinsay za 69,99 zł. Pięknie wysmuklają uda i podkreślają talię, a nic nie uciska
Granatową kamizelkę planuję nosić na kilka sposobów. Pasuje nie tylko do jeansów i sportowych zestawów
Na co dzień najczęściej planuję łączyć ją z jeansami, swetrem i sneakersami. To najprostszy zestaw na zakupy, spacer czy załatwianie spraw na mieście. W bardziej sportowej wersji założę pod nią bluzę i dobiorę spodnie dresowe. Granat jest na tyle neutralny, że dobrze wygląda zarówno z szarością i czernią, jak i z beżem, bielą czy błękitem.
Nie chcę jednak ograniczać tej kamizelki wyłącznie do sportowych stylizacji. Planuję nosić ją również ze spodniami garniturowymi i prostym swetrem albo koszulą, dzięki czemu całość będzie wyglądała trochę bardziej miejsko. Klasyczny kolor daje tutaj sporo możliwości, a pikowanie nie jest przesadnie sportowe. Jeden niedrogi element mogę więc dopasować do rzeczy, które już mam, zamiast kompletować do niego zupełnie nowe zestawy.

Obserwuj nas na Google







