Jeszcze niedawno każda siwa nitka oznaczała dla mnie nerwowe upinanie włosów albo kolejną wizytę u fryzjera. Wszystko zmieniło się, gdy w Action trafiłam na niepozorny kosmetyk za 7,95 zł. Ten sprytny proszek do odrostów działa dosłownie w kilka sekund, skutecznie maskując siwe włosy i przerzedzenia. To jeden z tych drobiazgów, który kosztuje grosze, a potrafi uratować fryzurę przed ważnym spotkaniem, wyjściem czy rodzinną uroczystością.
Koniec z paniką przed lustrem. Ten kosmetyk uratował mnie nie raz
Siwe odrosty potrafią pojawić się dokładnie wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy. Kilka dni przed wizytą u fryzjera, przed ważnym spotkaniem w pracy albo tuż przed wyjazdem. Jeszcze do niedawna jedynym rozwiązaniem wydawało mi się farbowanie włosów albo umawianie kolejnej wizyty w salonie. Dlatego z ciekawości zwróciłam uwagę na niewielkie pudełeczko z półki w Action. Proszek na odrosty Hair Theory kosztuje zaledwie 7,95 zł, a producent obiecuje błyskawiczne maskowanie siwych włosów i odrostów. Przy takiej cenie uznałam, że warto sprawdzić, czy rzeczywiście działa.
Zobacz także:
Już po pierwszym użyciu zrozumiałam, dlaczego tego typu kosmetyki robią furorę wśród kobiet na całym świecie. Wystarczy kilka chwil, aby przedziałek wyglądał świeżo, a siwe włosy praktycznie zniknęły z pola widzenia. To rozwiązanie nie zastępuje farbowania, ale doskonale sprawdza się pomiędzy kolejnymi koloryzacjami. Dzięki temu nie trzeba od razu umawiać wizyty u fryzjera tylko dlatego, że pojawiło się kilka siwych włosów.
fot. action.pl
Wystarczy gąbeczka i kilka ruchów. Efekt pojawia się niemal od razu
Największą zaletą tego kosmetyku jest prostota użycia. Nie ma mieszania farby, zakładania rękawiczek ani czekania kilkudziesięciu minut na efekt. W opakowaniu znajduje się poręczna gąbeczka, którą nabiera się niewielką ilość pudru. Następnie wystarczy delikatnie wklepać kosmetyk wzdłuż przedziałka lub tam, gdzie najbardziej widoczne są siwe włosy czy odrosty.
A jeśli szukasz dobrych i tanich kosmetyków, to też warto sprawdzić: Krem-serum z yuzu to sekret młodości Koreanek. Poprawia elastyczność skóry i nawilża, 50-tki biorą zapas w promocji -40% Rossmanna
Proszek osiada na włosach, dzięki czemu optycznie wyrównuje kolor i sprawia, że fryzura wygląda świeżo oraz bardziej jednolicie. Dodatkowo pomaga zamaskować miejsca, w których włosy są rzadsze, przez co optycznie wydają się gęstsze. To szczególnie przydatne rozwiązanie przed wyjściem do pracy, na wesele czy rodzinne spotkanie. Cała aplikacja zajmuje mniej niż minutę, a efekt jest widoczny od razu. Kosmetyk dostępny jest w różnych odcieniach, dzięki czemu łatwiej dopasować go do koloru włosów.
Nie tylko na siwe włosy. Ten trik sprawdza się również przy przerzedzeniach
Choć nazwa sugeruje przede wszystkim maskowanie odrostów, wiele osób wykorzystuje taki puder także w innych sytuacjach. Jeśli włosy są cienkie albo w okolicy przedziałka widać więcej skóry głowy, delikatne przyciemnienie tego miejsca sprawia, że fryzura wygląda na znacznie pełniejszą. To prosty trik, z którego korzystają również styliści podczas sesji zdjęciowych. Oczywiście trzeba pamiętać, że jest to kosmetyk dający efekt tymczasowy. Nie farbuje włosów na stałe i zmywa się podczas mycia głowy. Właśnie dlatego świetnie sprawdza się jako szybkie rozwiązanie między kolejnymi koloryzacjami.
Wiele osób docenia również jego kompaktowe opakowanie. Bez problemu mieści się w torebce czy kosmetyczce, więc można mieć go zawsze pod ręką. To jeden z tych produktów, który przydaje się szczególnie wtedy, gdy niespodziewanie trzeba wyglądać bardziej elegancko.
Za niecałe osiem złotych trudno znaleźć równie praktyczny kosmetyk. Czasem najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze
Nie każdy kosmetyk musi kosztować kilkadziesiąt złotych, aby okazał się przydatny. Proszek na odrosty Hair Theory z Action jest dobrym przykładem produktu, który za niewielkie pieniądze pomaga szybko poprawić wygląd fryzury. Za 7,95 zł otrzymujemy kosmetyk przeznaczony do maskowania siwych włosów, odrostów oraz optycznego zagęszczania fryzury. Aplikacja trwa dosłownie chwilę, nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności i nie wiąże się z trwałą zmianą koloru włosów. Kosmetyk poleciła mi moja znajoma fryzjerka i nie żałuję, że go kupiłam.
To szczególnie dobre rozwiązanie dla osób, które farbują włosy regularnie, ale nie chcą odwiedzać fryzjera co trzy lub cztery tygodnie tylko z powodu kilku centymetrów odrostu. Sprawdzi się również podczas wyjazdów, wakacji czy w sytuacjach awaryjnych, kiedy liczy się szybki efekt. Nie zastąpi profesjonalnej koloryzacji, ale skutecznie pomaga ją odsunąć w czasie. A biorąc pod uwagę cenę, trudno przejść obok niego obojętnie. Czasami właśnie takie niepozorne kosmetyki okazują się największymi odkryciami na drogeryjnych półkach.

Obserwuj nas na Google







