Kiedy temperatury zaczynają spadać, nie zawsze mam ochotę od razu przeskakiwać z lekkich butów w cięższe botki. Początek jesieni to dla mnie moment, kiedy garderoba staje się ciekawsza – wracają warstwy, miękkie dzianiny, dłuższe nogawki i stonowane kolory. W takich stylizacjach bardzo dobrze odnajdują się sneakersy, dlatego właśnie o tej porze roku noszę je wyjątkowo często. Potrafią dodać trochę luzu nawet bardziej dopracowanemu zestawowi i nie kojarzą się wyłącznie ze sportowym stylem. Ostatnio świetne znalazłam zupełnie przypadkiem w Biedronce.
Sneakersy z Biedronki znalazłam podczas zwykłych zakupów. Skórzana wkładka i smukły fason od razu mnie przekonały
Jak zwykle poszłam do Biedronki po codzienne zakupy i oczywiście po drodze zajrzałam też do koszy z ofertą sezonową. Lubię zerkać, co akurat się w nich pojawiło, bo asortyment regularnie się zmienia i właściwie co tydzień można trafić na coś zupełnie innego. Tym razem pomiędzy produktami zauważyłam sneakersy. Zaciekawił mnie przede wszystkim ich wygląd – były zgrabne, dość smukłe i nie miały bardzo masywnej podeszwy. Podeszłam więc bliżej i odkryłam, że to obuwie polskiej marki Cholewiński.
Zobacz także:
Są to sneakersy ze skórzaną wkładką, co uważam za dużą zaletę w butach przeznaczonych do częstego noszenia. Naturalna skóra jest miękka i przyjemna dla stopy, a do tego lepiej radzi sobie z wilgocią niż wiele syntetycznych materiałów. Dzięki temu podczas dłuższego chodzenia stopy mają większy komfort i mniej się pocą. Producent zadbał również o antypoślizgową podeszwę. Moim zdaniem jesienią jest to szczególnie praktyczne rozwiązanie, bo deszcz, mokre chodniki i zalegające liście sprawiają, że na zewnątrz znacznie łatwiej o śliską nawierzchnię.
Zaskoczeniem była dla mnie również cena, ponieważ buty kosztują tylko 119 zł. Jak na sneakersy ze wkładką z naturalnej skóry to moim zdaniem naprawdę niewiele. Do tego dochodzi zgrabny, smukły krój, dzięki któremu obuwie nie wygląda ciężko ani topornie na nodze. Pomyślałam, że właśnie takich butów szukałam na pierwsze chłodniejsze dni. Niewiele więc myślałam i szybko wpakowałam je do koszyka, póki mój rozmiar był jeszcze dostępny, bo sezonowe okazje w Biedronce potrafią szybko znikać.
Buty na jesień są dostępne w dwóch kolorach. Ja bez zastanowienia wybrałam jasny wariant
Do wyboru są dwie wersje kolorystyczne – czarna oraz beżowa. Czarne sneakersy są zdecydowanie bardziej klasyczne i praktyczne, szczególnie jeśli ktoś nie chce przejmować się każdym zabrudzeniem podczas kapryśnej pogody. Ciemna cholewka została uzupełniona niewielkimi jaśniejszymi i metalicznymi detalami, które trochę przełamują jednolitą kolorystykę. To dobra opcja dla osób, które jesienią najczęściej noszą granat, czerń, szarości czy ciemny denim.
fot. biedronka.pl
Mnie znacznie bardziej spodobała się jednak wersja beżowa. Jasna cholewka w połączeniu z podeszwą w podobnym odcieniu sprawia, że buty wyglądają lekko i nie obciążają optycznie nogi. Drobne kontrastujące elementy dodają im charakteru, ale całość nadal pozostaje spokojna i łatwa do zestawienia z ubraniami. Właśnie dlatego zdecydowałam się na beżowe. Na przełomie lata i jesieni wolę takie jaśniejsze obuwie od czarnych botków, które zdążę jeszcze nosić przez całą zimniejszą część roku.
Lidl też kusi modową ofertą. Zobacz: Eleganckie 50-latki brały po 2 kolory. Ja skusiłam się na bordo. Lidl rzucił tę marynarkę bouclé za 59,99 zł
Sneakersy ze skórzaną wkładką pasują nie tylko do dresów. Beżowymi butami przełamię nawet elegancki garnitur
Najprostszy pomysł na te sneakersy to oczywiście sportowy zestaw. Legginsy albo luźne spodnie, prosty T-shirt i bluza stworzą wygodną kombinację na zakupy, spacer czy intensywny dzień poza domem. Przy casualowych stylizacjach zamieniłabym dół na klasyczne jeansy, a na górę narzuciła miękki kardigan, trencz albo lekką kurtkę. Beż dobrze komponuje się też z błękitem denimu, brązem, kremową bielą i khaki, więc możliwości jest sporo.
Najciekawiej takie buty wyglądają jednak wtedy, gdy zestawi się je z czymś zupełnie niesportowym. Beżowe sneakersy chętnie założę do luźniejszego garnituru, rezygnując przy tym z klasycznej koszuli na rzecz prostego topu. Dzięki temu elegancki komplet od razu staje się mniej formalny i nadaje się nie tylko do biura czy na spotkanie. Smukły krój butów ma tutaj znaczenie – nie dominuje całej sylwetki tak mocno jak ciężkie sneakersy na bardzo grubej podeszwie.

Obserwuj nas na Google







