Moja córka często mnie odwiedza, a ja uwielbiam spędzać z nią czasu. Podczas z jednej wizyt, kiedy stanęła obok mojej szafy z ubraniami, zapytała: "Co tu tak śmierci stęchlizną?". Niestety, miała racja, to właśnie w tym miejscu unosił się nieprzyjemny zapach. Próbowałam go maskować na wiele różnych sposobów, ale nic nie działało. Żadne dyfuzory, patyczki czy inne odświeżacze powietrza. A najgorsze było to, że właśnie tym specyficznym zapachem przechodziły również moje ubrania. Na szczęście, córka znalazła rozwiązanie problemu.
W szafie śmierdziało stęchlizną. Ten pochłaniacz wilgoci z Action rozwiązał problem
Mieszkam w wieżowcu, który został wybudowany kilkadziesiąt lat temu. Co prawda, przeszedł termomodernizację, ale mimo wszystko, wentylacja tutaj kuleje. Moje mieszkanie jest ładne, wyremontowane, ale i tak pozostawia wiele do życzenia. Staram się jak mogę, regularnie sprzątam i wietrzę, a mimo tego wciąż mierzę się z wilgocią w różnych zakamarkach. Najgorzej jest jesienią i zimą, kiedy pranie musi dosychać wewnątrz pomieszczeń. Para wodna zbiera się na szybach.
Zobacz także:
Jak słusznie zauważyła moja córka, z mojej szafy śmierdziało wilgocią. To nieprzyjemny zapach, który utrzymuje się też na ubraniach. Mebel stoi w kącie, a cyrkulacja powietrza jest tam bardzo słaba. Moja córka przy okazji zakupów w Action kupiła dla mnie pochłaniacz wilgoci Ultra Fresh. Kosztował tylko 7,99 zł, a zdziałał cuda.
fot. action.pl
Córka mówi, że to pochłaniacz za grosze. Na następnych zakupach zrobi mi zapas
W życiu bym się nie spodziewała, że taki niepozorny produkt, może tak świetnie działać. W opakowaniu były 2 wkłady. Granulki świetnie pochłaniają wilgoć, a kiedy się wypełnią, wkład można wymienić na nowy. Oczywiście zapas również można zrobić w Action, już złożyłam zamówienie u córki, która mi je kupi przy okazji, gdy będzie w okolicy sklepu.
Szukasz ciekawych i praktycznych dodatków do wnętrz? To też może wpaść ci w oko: Wygląda dostojnie, jakość 1. klasa, a kolor petarda. Pościel z adamaszku wyrwałam w Biedronce, a poszewki dobrałam za grosze
Nie spodziewałam się, że tak tani pochłaniacz, tak dobrze się sprawdzi. Przyznam, że już traciłam nadzieję na to, że w tej sytuacji pomoże cokolwiek. A wystarczyło położyć to sprytne pudełeczko na jednej z półek. Oprócz tego wyprałam wszystkie ubrania, które były w szafie i skrupulatnie je wysuszyłam. Zadbałam też o to, żeby dokładnie umyć wnętrza mebla i nieco go przewietrzyłam. Być może to połączenie tych wszystkich działań, ale w końcu mam spokój z tym nieprzyjemnym problemem, a moje ubrania już nie śmierdzą, tylko pachną płynem do prania. Jestem zachwycona rezultaty. Taki sam pochłaniacz wilgoci położę też na parapecie w sypialni, gdzie też często zbiera się wilgoć. Mam nadzieję, że to rozwiąże problem.

Obserwuj nas na Google







