Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą bon senioralny, który ma stać się jednym z najważniejszych elementów wsparcia dla starszych osób wymagających pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Program ma ruszyć w 2026 roku i zapewnić dostęp do usług opiekuńczych, a nie dodatkowych pieniędzy wypłacanych na konto. Choć nowe rozwiązanie ma poprawić sytuację seniorów i ich rodzin, już na starcie pojawiają się pytania dotyczące sposobu jego wdrażania. Najwięcej emocji budzi to, które gminy jako pierwsze otrzymają środki na realizację programu.

Bon senioralny został podpisany. Seniorzy nie dostaną pieniędzy do ręki

Podpisana przez prezydenta ustawa wprowadza bon senioralny jako nowe narzędzie wspierające osoby po 65. roku życia, które potrzebują pomocy w codziennym życiu. Nie będzie to jednak świadczenie pieniężne przekazywane bezpośrednio seniorom. Zamiast tego program zapewni dostęp do konkretnych usług opiekuńczych świadczonych w miejscu zamieszkania. Pomoc obejmie między innymi przygotowywanie posiłków, robienie zakupów, sprzątanie, pomoc przy ubieraniu się, wykonywaniu podstawowych czynności higienicznych i pielęgnacyjnych oraz utrzymywaniu kontaktu z otoczeniem.

Zobacz także:

Organizacją pomocy zajmą się gminy, które będą odpowiadały za zapewnienie odpowiednich usług mieszkańcom. Program skierowano do osób, które ukończyły 65 lat i spełnią określone kryteria, w tym kryterium dochodowe. Wysokość progu dochodowego ma być powiązana z waloryzacją emerytur i rent, dlatego będzie ulegała zmianom w kolejnych latach. Celem programu jest umożliwienie seniorom jak najdłuższego pozostania we własnych domach, zamiast konieczności korzystania z opieki całodobowej w placówkach.

Pierwsze pieniądze trafią tylko do części gmin. To budzi największe kontrowersje

fot: Paweł Kacperek/AdobeStock

Najwięcej dyskusji wywołuje sposób wdrażania programu. Bon senioralny będzie wprowadzany etapami, a pierwszeństwo w otrzymaniu środków mają uzyskać gminy, które obecnie nie prowadzą publicznych usług opiekuńczych dla seniorów lub realizują je w bardzo ograniczonym zakresie. Rząd argumentuje, że takie rozwiązanie ma zmniejszyć różnice w dostępie do pomocy między poszczególnymi regionami kraju, zwłaszcza na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach.

Część samorządów zwraca jednak uwagę, że właśnie te gminy, które od lat inwestowały w rozwój usług dla osób starszych i ponosiły związane z tym koszty, będą musiały dłużej czekać na dodatkowe finansowanie. W praktyce oznacza to, że samorządy z już funkcjonującym systemem opieki mogą przez pewien czas nie otrzymać wsparcia na rozwój istniejących działań.

Na ten problem zwrócił uwagę również prezydent, podkreślając, że przyjęte rozwiązania są skromniejsze od wcześniejszych zapowiedzi i mogą nie odpowiadać wszystkim rzeczywistym potrzebom seniorów. Jednocześnie ocenił, że ustawa stanowi ważny krok w kierunku budowy bardziej kompleksowego systemu opieki nad osobami starszymi.

Bon senioralny to dopiero początek zmian. Państwo zapowiada kolejne rozwiązania

Ustawa nie ogranicza się wyłącznie do uruchomienia programu bon senioralny. Na jego pierwszą edycję w latach 2026–2028 państwo przeznaczy łącznie 1 mld zł. Zgodnie z planem w 2026 roku na realizację programu trafi 100 mln zł, rok później 400 mln zł, a w 2028 roku już 500 mln zł. W kolejnych latach finansowanie ma wynosić około 500 mln zł rocznie.

Czytaj także: 1,4 mld zł już trafiło do Polaków. ZUS zdradza, do kiedy można ubiegać się o świadczenie

Nowe przepisy przewidują również utworzenie funkcji powiatowego koordynatora opieki długoterminowej, który będzie pomagał seniorom i ich rodzinom w znalezieniu odpowiedniej formy wsparcia – od usług świadczonych w domu, przez placówki dziennego pobytu, aż po domy pomocy społecznej i zakłady opiekuńczo-lecznicze.

Rząd zapowiada także rozwój systemu monitorowania potrzeb osób starszych, aby lepiej planować kolejne działania. Ma to szczególne znaczenie w obliczu zmian demograficznych. Już dziś osoby w wieku 60 lat i więcej stanowią ponad jedną czwartą mieszkańców Polski, a w kolejnych dekadach ich liczba będzie nadal rosła. W założeniu bon senioralny ma być więc nie jednorazowym programem, lecz początkiem szerszej reformy polityki senioralnej i opieki długoterminowej, która będzie rozwijana w następnych latach.