Coraz częściej zdarza mi się kupować ubrania w marketach zamiast w typowych sieciówkach. Kiedyś zaglądałam tam głównie po produkty spożywcze i chemię domową, a dziś regularnie sprawdzam również alejki z ofertą sezonową. Można znaleźć w nich prawdziwe perełki w cenach znacznie niższych niż te, do których przyzwyczaiły nas popularne marki odzieżowe. Co więcej, czasami zaskakuje nie tylko wygląd, ale również skład. Dokładnie tak było podczas moich ostatnich zakupów w Biedronce.
Kurtka z Biedronki kosztuje tylko 59,90 zł. Ma kaptur i luźny krój idealny na teraz
Będąc ostatnio na zakupach w Biedronce, zajrzałam do alejki z produktami sezonowymi i od razu zauważyłam świetną kurtkę. Pierwsza myśl? To dokładnie taki model, jakiego potrzebuję na obecny okres przejściowy między latem a jesienią. Rano i wieczorem robi się już chłodniej, ale w ciągu dnia nadal potrafi być całkiem ciepło, dlatego na grubsze okrycia jeszcze przyjdzie czas.
Zobacz także:
Kurtka z Biedronki ma krótki, swobodny krój i sięga mniej więcej do bioder. Jest zapinana na suwak, ma kaptur ze ściągaczami oraz dwie duże kieszenie z klapkami. Podobają mi się też szersze rękawy, dzięki którym całość wygląda luźno i nowocześnie. Dół można dodatkowo regulować za pomocą troczków, więc w razie potrzeby da się nieco zmienić sposób, w jaki kurtka układa się na sylwetce.
Największym zaskoczeniem była jednak cena kurtki. Jest ona wykonana ze 100% bawełny, a kosztuje zaledwie 59,90 zł. Za podobne okrycia w popularnych sieciówkach zdarzało mi się płacić znacznie więcej, dlatego długo się nie zastanawiałam. Wpakowałam ją do koszyka i popędziłam do kasy.
Kurtka na okres przejściowy występuje w dwóch kolorach. Ja wybrałam spokojny piaskowy odcień
Do wyboru są dwa zupełnie różne warianty – piaskowy i czerwony. Mnie od razu bardziej spodobała się pierwsza wersja. Piaskowy kolor jest spokojny, naturalny i świetnie wpisuje się w paletę, po którą najchętniej sięgam na początku jesieni. Pasuje do błękitnych i granatowych dżinsów, bieli, czerni, ale również do brązów czy oliwkowej zieleni. Dzięki temu nie muszę długo zastanawiać się rano, z czym zestawić kurtkę.
fot. biedronka.pl
Czerwona wersja robi natomiast zupełnie inne wrażenie. Jest znacznie bardziej wyrazista i może być głównym akcentem całej stylizacji. Widzę ją szczególnie w połączeniu z prostymi dżinsami, białym T-shirtem i sportowymi butami, gdy cała reszta stroju pozostaje neutralna. Jeśli ktoś lubi jesienią mocniejsze kolory, właśnie ten wariant może okazać się ciekawszy.
To też może cię zainteresować: Kilka chłodnych poranków i moje usta już wysuszają się na wiór. Balsam Raspberry Matcha przywraca im soczystość. W Rossku za grosze
Bawełniana kurtka dobrze sprawdza się między latem a jesienią. Materiał pasuje do zmiennej pogody
Od lat zwracam uwagę na składy ubrań, ponieważ naturalne materiały mają dla mnie duże znaczenie, szczególnie jeśli chodzi o komfort noszenia. Bawełniana kurtka świetnie sprawdza się w okresie przejściowym, kiedy pogoda potrafi zmienić się właściwie w ciągu kilku godzin.
Materiał jest przewiewny, pozwala skórze oddychać i dobrze pochłania wilgoć. Dzięki temu w bawełnianej kurtce nie przegrzewam się tak łatwo jak w okryciach wykonanych z syntetycznych, mało przewiewnych materiałów. Jest to dla mnie szczególnie istotne, kiedy ubieram się warstwowo i pod spód zakładam jeszcze bluzkę lub cienki sweter.
Bawełnę cenię również za trwałość i stosunkowo łatwą pielęgnację. Przy odpowiednim praniu wykonane z niej ubrania mogą długo zachować dobry wygląd, dlatego liczę, że ta kurtka posłuży mi przez więcej niż jeden sezon. Tym bardziej jestem zadowolona, że za okrycie ze 100% bawełny zapłaciłam tylko 59,90 zł.

Obserwuj nas na Google







