Francja od razu kojarzy się z lawendowymi polami, eleganckimi kurortami i plażami pełnymi turystów. Coraz częściej okazuje się jednak, że najpiękniejsze miejsca znajdują się z dala od najbardziej znanych wakacyjnych tras. Właśnie tam można odkryć spokojniejsze wybrzeże, wyjątkową przyrodę i zupełnie inne oblicze tego kraju. Takie kierunki najbardziej lubię dopisywać do swojej podróżniczej listy marzeń. Nigdy nie wiadomo, który z nich okaże się największym zaskoczeniem kolejnych wakacji.
Bretania zachwyca zupełnie innym obliczem Francji. To właśnie tutaj mieszkańcy kraju szukają spokoju
Nie ukrywam, że kiedy pierwszy raz trafiłam na zdjęcia Bretanii, od razu zaczęłam się zastanawiać, dlaczego wcześniej prawie nic o niej nie słyszałam. Region położony na północno-zachodnim krańcu Francji nie cieszy się tak ogromną popularnością wśród zagranicznych turystów jak Lazurowe Wybrzeże czy Prowansja. Zupełnie inaczej patrzą na niego sami Francuzi, którzy od lat chętnie przyjeżdżają tu na letni wypoczynek. Trudno się temu dziwić. Surowe klify, szerokie piaszczyste plaże, niewielkie portowe miasteczka i kamienne domy tworzą krajobraz, który wygląda zupełnie inaczej niż pocztówkowe południe kraju.
Zobacz także:
Ogromnym atutem jest również spokojniejsza atmosfera. Zamiast zatłoczonych promenad można spacerować nad oceanem, obserwować przypływy i odpływy albo usiąść w niewielkiej kawiarni z widokiem na wodę. Taki sposób wypoczynku wydaje mi się znacznie bliższy temu, czego szukam podczas urlopu. Region świetnie sprawdzi się także dla starszych osób, które nie przepadają za wielkimi kurortami, gwarem i wielogodzinnym staniem w kolejkach do atrakcji. Wystarczyło, że dowiedziałam się o tym miejscu trochę więcej, a od razu dopisałam je do swojej listy wymarzonych kierunków. Jestem niemal pewna, że planując kolejne wakacje w Europie, wezmę Bretanię bardzo poważnie pod uwagę.
fot. JFL Photography/Adobe Stock
Wakacje w Bretanii oznaczają ulgę od letnich upałów. Morski klimat pozwala odpocząć komfortowo
Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że nawet w środku lata pogoda wygląda tam zupełnie inaczej niż na południu Europy. Lipiec i sierpień są ciepłe, ale temperatury najczęściej utrzymują się w granicach około 20–25°C. Zdarzają się cieplejsze dni, jednak ocean skutecznie łagodzi największe upały. Dzięki temu nawet dłuższe spacery po plaży czy zwiedzanie okolicznych miejscowości nie stają się męczące.
To świetna wiadomość dla osób, które źle znoszą temperatury przekraczające 35°C. Sama coraz częściej dochodzę do wniosku, że podczas wakacji wolę aktywnie poznawać nowe miejsca niż przez cały dzień szukać cienia. Morski klimat sprawia również, że powietrze jest świeże, a wieczory przyjemnie chłodne. Nie trzeba rezygnować z plażowania, ale jednocześnie można komfortowo wybrać się na pieszą wycieczkę, przejechać rowerem fragment wybrzeża albo zwiedzić kolejne miasteczko bez uczucia zmęczenia spowodowanego wysoką temperaturą. Właśnie dlatego wakacje w Bretanii wydają się doskonałym wyborem nie tylko dla seniorów, ale także dla rodzin z dziećmi i wszystkich, którzy po prostu chcą odpocząć od ekstremalnych upałów.
Włosi też mają swoją tajemniczą perełkę. Zobacz: Włosi pilnie strzegą tego miejsca przed turystami. Białe miasteczko na skalistym cyplu to oaza spokoju. Wokół lazur morza
Francja skrywa tu prawdziwe perełki. Każdy dzień przynosi nowe widoki
Największą siłą Bretanii są miejsca, które zachwycają swoją różnorodnością. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych jest Saint-Malo – ufortyfikowane miasto otoczone potężnymi murami, z których rozciągają się piękne widoki na ocean. Równie niezwykłe wrażenie robi różowe wybrzeże Côte de Granit Rose, gdzie ogromne granitowe skały przybierają nietypowy odcień i tworzą krajobraz przypominający inną planetę. Miłośnicy przyrody często wybierają także półwysep Crozon z malowniczymi klifami i licznymi szlakami spacerowymi.
fot. Freesurf/Adobe Stock
Na liście miejsc wartych odwiedzenia znajduje się również urokliwe Dinan z brukowanymi uliczkami i średniowieczną zabudową, a także Carnac, słynące z tysięcy tajemniczych megalitów starszych od Stonehenge. Ogromne wrażenie robią także latarnie morskie rozsiane wzdłuż wybrzeża oraz niewielkie rybackie porty, w których czas płynie znacznie wolniej. Wszystko to sprawia, że Francja pokazuje tutaj swoje spokojniejsze, bardziej autentyczne oblicze.
Im więcej czytam o Bretanii i oglądam zdjęć z tego regionu, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie zawsze warto podążać za najpopularniejszymi kierunkami. Czasem właśnie te mniej oczywiste miejsca zostają w pamięci na najdłużej i oferują dokładnie taki wypoczynek, jakiego naprawdę potrzebujemy.

Obserwuj nas na Google







