Jesienią nachodzi mi ochota na małe zmiany, który czynią przestrzeń przytulniejszą. Gdy wieczory stają się dłuższe, nagle puste kąty salonu aż proszą się o zagospodarowanie. Ja z kolei marzę o miejscu, w którym można usiąść z książką i kubkiem czegoś ciepłego. Właśnie dlatego pomyślałam o bujanym fotelu.

Bouclé wygląda miękko i od razu ociepla wnętrze. Jesienią ten charakterystyczny materiał podoba mi się jeszcze bardziej

Materiał bouclé już od pewnego czasu zwraca moją uwagę. Trudno go pomylić z jakąkolwiek inną tkaniną. Ma charakterystyczną, nierówną strukturę, która sprawia, że pokryty nim mebel wygląda miękko i przytulnie. Nawet prosty fotel dzięki takiemu obiciu staje się bardziej dekoracyjny.

Zobacz także:

Szczególnie dobrze odbieram bouclé właśnie jesienią. Wtedy zamiast chłodnych i gładkich powierzchni zaczynam szukać w mieszkaniu miękkich faktur. Wyciągam koce, dokładam poduszki i znacznie chętniej wybieram ciepłe światło. Strukturalna tapicerka pasuje do takiej atmosfery idealnie. Podoba mi się również to, że nie potrzebuję wielu dodatków, aby osiągnąć przytulny efekt. Mebel obity bouclé już sam w sobie przyciąga wzrok. Wystarczy postawić obok niewielki stolik albo lampę i powstaje kącik, w którym sama chętnie spędziłabym cały wieczór.

Właśnie wtedy zaczęłam zastanawiać się, czego właściwie brakuje w moim salonie. Kanapę już mam, kolejna duża komoda nie jest mi potrzebna, a na wielkie przemeblowanie nie miałam ani ochoty, ani budżetu. Chciałam czegoś pojedynczego, co będzie praktyczne, ale jednocześnie zmieni charakter pomieszczenia. Zaczęłam więc przeglądać meble z tapicerką bouclé. Początkowo myślałam o zwykłym fotelu. Szybko jednak doszłam do wniosku, że skoro już mam zagospodarować wolny kąt, mogę poszukać czegoś ciekawszego. Tak pojawił się pomysł na fotel bujany.

Zjeździłam meblowe w mieście w poszukiwaniu bujanego fotela z bouclé. Udało mi się go znaleźć dzięki podpowiedzi sprzedawczyni z Castoramy

Pomysł na fotel bujany spodobał mi się od razu. Kojarzy mi się z odpoczynkiem, spokojnym wieczorem i takim momentem dnia, kiedy wreszcie nie trzeba się nigdzie spieszyć. Chciałam postawić go w salonie i stworzyć sobie własne miejsce do czytania.

Zaczęłam więc szukać. Zjeździłam sklepy meblowe w mieście, oglądałam różne modele i za każdym razem coś mi nie pasowało. Nie chciałam ciężkiego fotela, który wizualnie zajmie pół pokoju. Zależało mi też na jasnej tapicerce i drewnianych płozach, bo takie połączenie najbardziej pasuje mi do domowego, spokojnego wnętrza.

Ostatecznie rozwiązanie znalazło się w miejscu, którego początkowo nie miałam na pierwszym miejscu swojej listy. W Castoramie sprzedawczyni zwróciła moją uwagę na fotel bujany Beliani Oulu. I dobrze, że o nim wspomniała, ponieważ według przekazanych mi informacji model był dostępny wyłącznie na zamówienie przez internet.

To ważna wskazówka dla osób, które podobnie jak ja lubią najpierw przejść się po sklepie i obejrzeć wszystko na miejscu. W przypadku takiej oferty można zwyczajnie minąć interesujący produkt, bo nie stoi między innymi fotelami.

Bujany fotel bouclé z Castoramy ma drewniane płozy i solidną ramę. Wytrzymała tapicerka i wygodne podłokietniki dopełniają całość

W tym bujanym fotelu z Castoramy zainteresowało mnie przede wszystkim połączenie białej tapicerki bouclé z drewnianymi płozami. To właśnie takiego efektu szukałam. Mebel wygląda przytulnie, ale nie jest pozbawiony charakteru. Podoba mi się również jego uniwersalność. Sama widzę go przede wszystkim w salonie, ale zgodnie z opisem producenta może sprawdzić się także w sypialni czy pokoju dziecięcym. W tym ostatnim przypadku funkcja bujania może być szczególnie praktyczna podczas usypiania malucha.

Fotel jest tapicerowany białym materiałem bouclé. Producent zwraca uwagę na wytrzymałość tapicerki oraz solidną ramę. Są też odpowiednio dopasowane podłokietniki i dekoracyjne pikowanie. Całość ma dzięki temu łączyć funkcję wypoczynkową z wyglądem, który łatwo dopasować do różnych aranżacji.

fot. castorama.pl

Wymiary również warto sprawdzić przed zamówieniem, szczególnie gdy fotel ma trafić do niewielkiego salonu. Model ma 71 cm szerokości, 83 cm głębokości i 108 cm wysokości. Głębokość samego siedziska wynosi 38 cm, a siedzisko znajduje się na wysokości 38 cm od podłoża. Maksymalne obciążenie podane przez producenta to aż 250 kg.

Ja przed zakupem takiego fotela zrobiłabym jeszcze jedną rzecz. Dokładnie zmierzyłabym przestrzeń, w której ma stanąć. Przy zwykłym fotelu sprawdzam głównie szerokość i głębokość, ale model bujany potrzebuje również miejsca na swobodny ruch płóz. Nie stawiałabym go więc ciasno pomiędzy stolikiem a ścianą.

To również może cię zainteresować: Teściowa nie chce dorzucać się do rachunków. To teraz przykręcę jej kurek, bo dogrzeję się tym cudem za grosze z Action

W salonie ustawiłabym go niedaleko lampy podłogowej. Obok niewielki stolik na kubek, na podłodze dywan, a na samym fotelu miękki koc. Przy białym bouclé wybrałabym dodatki w kolorze karmelowym, czekoladowym albo beżowym. Jesienią takie zestawienie wygląda dla mnie szczególnie przytulnie.