Mój balkon od zawsze miał jedną wadę – był naprawdę niewielki. Marzyłam o miejscu, w którym mogłabym wypić poranną kawę albo zjeść śniadanie na świeżym powietrzu, ale każdy klasyczny stolik zabierał zbyt dużo przestrzeni. W pewnym momencie zaczęłam nawet myśleć, że po prostu muszę pogodzić się z tym, że taki kącik relaksu nie jest dla mnie. Wszystko zmieniło się, gdy podczas wizyty w JYSK trafiłam na stolik balkonowy INDHOLT. Nie ma tradycyjnych nóg, montuje się go bezpośrednio na balustradzie, a kiedy nie jest potrzebny, można go złożyć na płasko. Już po kilku dniach wiedziałam, że był to jeden z najlepszych zakupów do mojego mieszkania. Teraz mój niewielki balkon przypomina małą kawiarnię, w której z przyjemnością spędzam każdą wolną chwilę.

Nie wierzyłam, że stół bez nóg naprawdę się sprawdzi. Okazało się, że był stworzony do małych balkonów

Największym problemem mojego balkonu zawsze był brak miejsca. Po ustawieniu dwóch krzeseł zostawało go tak niewiele, że klasyczny stolik praktycznie uniemożliwiał swobodne poruszanie się. Szukałam różnych rozwiązań, ale większość modeli była albo zbyt duża, albo zwyczajnie niepraktyczna. Dopiero stół bez nóg INDHOLT z Jysk pokazał mi, że można podejść do tematu zupełnie inaczej. To model mocowany do balustrady, dzięki czemu nie stoi na podłodze i nie zabiera cennej przestrzeni. Już samo to rozwiązanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Blat o wymiarach 43 × 57 cm spokojnie mieści filiżankę kawy, talerz ze śniadaniem, książkę czy laptop. Jednocześnie pod nim pozostaje całkowicie wolna przestrzeń, dzięki czemu balkon wydaje się znacznie większy niż wcześniej.

Zobacz także:

Bardzo spodobała mi się również możliwość regulacji. Rama posiada śruby, które pozwalają dopasować wysokość oraz odległość od balustrady. Dzięki temu bez problemu udało mi się zamontować stolik dokładnie tak, jak chciałam. Nie musiałam nic przerabiać ani kombinować z dodatkowymi elementami. Wszystko pasowało od razu, a sam montaż okazał się znacznie prostszy, niż początkowo zakładałam.

fot. jysk.pl

Drewno robi świetne wrażenie. Balkon od razu wygląda bardziej przytulnie

To, co przekonało mnie do zakupu równie mocno jak praktyczność, to wygląd stolika. Blat wykonano z olejowanego drewna twardego z certyfikatem FSC®, które od razu ociepla całą aranżację. W połączeniu z czarną stalową ramą tworzy bardzo modne zestawienie inspirowane stylem skandynawskim i loftowym. Dokładnie taki efekt chciałam uzyskać na swoim balkonie. Po zamontowaniu stolika od razu postawiłam na nim niewielką doniczkę z lawendą, filiżankę kawy i świeczkę. Nie mogłam uwierzyć, jak bardzo zmienił się wygląd całej przestrzeni. Wcześniej balkon wydawał się pusty i mało funkcjonalny. Teraz wygląda jak niewielki ogródek przy klimatycznej kawiarni. Wystarczy usiąść rano z kubkiem kawy albo wieczorem zapalić lampki solarne i naprawdę można poczuć wakacyjny klimat.

Szukasz inspiracji aranżacyjnych? To również może ci się spodobać: To chyba sen. W Jysk znalazłam stolik w kolorze latte za 60 zł. W H&M ciut większy za 1899,99 zł

Ogromnym plusem jest również możliwość złożenia stolika. Gdy nie korzystam z balkonu albo chcę zrobić więcej miejsca, po prostu składam blat na płasko. Całość zajmuje wtedy bardzo niewiele przestrzeni i praktycznie nie rzuca się w oczy. To rozwiązanie szczególnie doceniam podczas sprzątania balkonu albo wtedy, gdy rozwieszam pranie. W każdej chwili mogę go ponownie rozłożyć i znów korzystać z wygodnego blatu.

Nie zawsze potrzeba dużego tarasu. Ten stolik udowodnił mi, że liczy się dobry pomysł

Od kiedy zamontowałam stolik INDHOLT, znacznie częściej wychodzę na balkon. Nawet jeśli mam tylko kilkanaście minut wolnego, zabieram tam kawę albo herbatę i po prostu odpoczywam. To niesamowite, jak jeden dobrze dobrany mebel potrafi zmienić sposób korzystania z całej przestrzeni. Wcześniej balkon był dodatkiem do mieszkania. Teraz stał się jednym z moich ulubionych miejsc. Doceniam także jakość wykonania. Czarna rama została wykonana ze stali ocynkowanej, co zwiększa jej odporność na korozję i warunki atmosferyczne. Producent zaleca regularne olejowanie drewnianego blatu, aby zachował swój naturalny kolor i był lepiej chroniony przed wilgocią. Dla mnie to niewielki wysiłek, biorąc pod uwagę efekt, jaki daje ten mebel.

Za stolik zapłaciłam 150 zł i uważam, że była to bardzo dobra inwestycja. W sklepach z wyposażeniem wnętrz widziałam podobne modele w znacznie wyższych cenach, a tutaj dostałam produkt, który jest jednocześnie estetyczny, praktyczny i idealnie dopasowany do małych balkonów. Jeśli tak jak ja masz niewielką przestrzeń i wydaje ci się, że nie zmieścisz na niej stolika, ten model może całkowicie zmienić twoje podejście. Mnie udowodnił, że nawet na kilku metrach kwadratowych można stworzyć miejsce, które przypomina klimatyczną kawiarnię. Wystarczy odrobina pomysłowości i jeden dobrze przemyślany zakup.