Od kilku lat staram się urządzać balkon tak, żeby przypominał małą strefę relaksu. Mam już wygodny fotel, kilka doniczek z kwiatami i lampki solarne, które po zmroku tworzą przyjemny klimat. Mimo to ciągle miałam wrażenie, że czegoś brakuje. Wieczorem światło było zbyt słabe do czytania książki, a włączanie lampy w salonie odbierało całej aranżacji ten przytulny charakter.

Właśnie dlatego zaczęłam rozglądać się za niewielką lampą ścienną. Początkowo szukałam modelu do sypialni, który dawałby delikatne światło przed snem. Większość propozycji, które oglądałam w sklepach z wyposażeniem wnętrz, kosztowała ponad 100 zł. Niektóre wymagały jeszcze wiercenia ścian i podłączenia do instalacji elektrycznej, więc szybko zrezygnowałam.

Zobacz także:

Kilka dni później podczas zakupów w Action natrafiłam na nowość. Lampa ścienna do wielokrotnego ładowania kosztowała zaledwie 29,90 zł. Uznałam, że za taką cenę warto zaryzykować. Dopiero kiedy wróciłam do domu i przyłożyłam ją do ściany na balkonie, zrozumiałam, że właśnie tam będzie wyglądać najlepiej.

Kupiłam ją z myślą o sypialni. Potem spojrzałam na balkon i wszystko stało się jasne

Początkowo nawet przez chwilę nie brałam pod uwagę, że ta lampa będzie wisiała u mnie na balkonie. Chciałam stworzyć w sypialni bardziej przytulny klimat i właśnie tam planowałam zamontować lampę. Dopiero gdy wieczorem wyszłam na balkon z kubkiem herbaty, spojrzałam na pustą ścianę i pomyślałam, że aż prosi się o jakieś subtelne oświetlenie.

Przyłożyłam lampę do ściany tylko po to, żeby zobaczyć, jak będzie wyglądać. Już wtedy wiedziałam, że nie wróci do sypialni. Jej prosty, nowoczesny design idealnie pasował do moich czarnych doniczek i drewnianych dodatków. Kiedy zapadł zmrok i po raz pierwszy ją włączyłam, efekt był jeszcze lepszy niż się spodziewałam.

Ciepłe światło delikatnie rozlało się po całym balkonie. Nie raziło w oczy i nie dawało ostrego efektu typowego dla mocnych lamp LED. Wręcz przeciwnie, przypominało światło tuż po wschodzie słońca albo podczas letniego zachodu. Balkon od razu stał się bardziej przytulny, a ja zaczęłam spędzać tam znacznie więcej czasu. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że nie musiałam prowadzić żadnych przewodów. To ogromna zaleta zwłaszcza w blokach, gdzie często nie ma gniazdka na balkonie. Wystarczy naładować lampę i zawiesić ją tam, gdzie akurat jest potrzebna.

Lampa z Action kosztuje tylko 29,90 zł. Ma pilota, ciepłe światło i kilka trybów świecenia

Lampa z Action emituje ciepłe białe światło, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako dodatkowe oświetlenie podczas wieczornego odpoczynku. Model oferuje jasność 100 lumenów, co w zupełności wystarcza do stworzenia przyjemnej atmosfery na balkonie, tarasie, w sypialni czy przedpokoju. Nie jest to reflektor oślepiający domowników, lecz subtelne światło budujące klimat.

fot. action.com

Ogromnym plusem jest także pilot zdalnego sterowania, który znajduje się w zestawie. Dzięki niemu nie trzeba za każdym razem podchodzić do lampy. Można wygodnie sterować nią z fotela lub leżaka, co szczególnie doceniłam podczas wieczornego odpoczynku.

Lampa jest ładowana za pomocą kabla USB-C (sprzedawanego oddzielnie), dzięki czemu nie wymaga stałego podłączenia do prądu. To rozwiązanie sprawia, że można zawiesić ją praktycznie wszędzie. Producent przewidział również sześć różnych ustawień świecenia, więc każdy może dopasować intensywność światła do własnych potrzeb. Moim zdaniem właśnie takie produkty najlepiej pokazują, że nie trzeba wydawać kilkuset złotych, aby stworzyć naprawdę klimatyczne miejsce do wypoczynku.

Ja postawiłam na żółtą wersję. Action ma jednak do wyboru kilka kolorów

Choć początkowo zastanawiałam się nad klasyczną czernią, ostatecznie zdecydowałam się na żółty model. Uznałam, że właśnie taki kolor najlepiej ożywi mój balkon. Mam sporo drewnianych dodatków, jasne doniczki i mnóstwo zielonych roślin, dlatego ciepły odcień lampy idealnie wpisał się w całą aranżację.

Po zawieszeniu okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Nawet kiedy lampa jest wyłączona, wygląda jak dekoracja ściany. Wieczorem, gdy zaczyna świecić ciepłym białym światłem, całość prezentuje się jeszcze lepiej. Balkon zyskał przytulny, wakacyjny klimat i mam wrażenie, że wygląda teraz jak z katalogu wnętrzarskiego.

Ten stoliczek również może cię zainteresować: Zrobiłam deal życia w Jysk. Stoliczek w odcieniu dębu to hit na balkon za 30 zł. Postawiłam pelargonie i surfinie

Jeśli jednak żółty nie jest w twoim stylu, Action przygotowało także kilka innych wariantów kolorystycznych. Do wyboru są beżowy, taupe, srebrny oraz czarny, dzięki czemu bez problemu można dopasować lampę do nowoczesnych, klasycznych czy skandynawskich wnętrz oraz balkonów. Za 29,90 zł naprawdę trudno znaleźć równie efektowny i praktyczny dodatek.